Klinika Allen Carr, skuteczne rzucanie palenia.
   
Pobierz 2 Raporty Eksperta

Aktualne terminy

<<  Lipca 2014  >>
 Pn  Wt  Śr  Cz  Pt  So  N 
   3  4  6
  7  8  9101113
141516171820
21222324252627
2831   

Media o nas

Zobacz co mówią o nas media
Pobierz 2 Raporty Eksperta

Jesteśmy również na...





Kanał RSS

Witrynę przegląda teraz 49 gości 
Księga gości


Informujemy, że wpisy obraźliwe, wulgarne i niezgodne z zasadami współżycia społecznego, będą usuwane.



Title:
Name:
E-mail:
Content:
   
 

Maddison ( Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. ): Thank you :)

You have got probably the greatest web sites.

piątek, 25 lipca 2014

Larae ( Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. ): Thanks :)

Surprisingly user pleasant website. Great info offered on few clicks.

czwartek, 24 lipca 2014

Elmer ( Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. ): Thanks :)

***, such a invaluable online site.

środa, 23 lipca 2014

Williamtusy ( Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. ): Астма magnetic equator brazil-nut tree in an elaborate way

Если этого не происходит(еще раз взглянем на фотографии, запечатлевшие возрастные изменения облика),то это значит, что повышен порог чувствительности гипоталамическогорегулятора к действию кортизола и "точка отсчета" системы саморегуляции вадаптационной системе смещена Это взаимодействие внутренних и внешних факторов столь велико, чтопринцип неопределенности, вероятно, сосуществует с принципомдетерминированности как неразрывное единство не только при формированииболезней старения, но и в каждой отдельной реакции нейроэндокринной системы Так как гормон роста обладает мощнымжиромобилизующим действием, то уменьшение его концентрации уменьшает в кровиуровень жирных кислот Поэтому возрастныеизменения в адаптационной системе должны оцениваться как еще одна нормальнаяболезнь -- гиперадаптоз Ведь гонадотропины какгормоны-регуляторы понуждают половые железы работать все интенсивнее В чем же заключается отличие гиперадаптоза от болезнейадаптации?Известно, что адаптационный гомеостат, помогая организму выдерживатьнатиск факторов

poniedziałek, 21 lipca 2014

Rosaura ( Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. ): Thx :)

Great internet site! It looks very good! Maintain the good work!

niedziela, 20 lipca 2014

Daniel ( Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. ): Thx :)

thank so much for your internet site it aids a great deal.

sobota, 19 lipca 2014

MichaelLede ( Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. ): Артем Криворучко, Артем Криворучко Лысов

Артем Криворучко Артем Криворучко Лысов

sobota, 19 lipca 2014

Iza ( Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. ): Dziękujemy

To już ponad rok ja nie pale ja i mój mąż. Ja paliłam 14 lat, mój mąż wiecej i bardzo dużo 2 paczki dziennie i zawsze przez wszystkich był kojarzony z papierosami.

Allen Carr odmienił nasze życie a nawet nie boję się powiedzieć że je uratował.

Jesteśmy Mu bardzo wdzięczni a także wszystkim ludziom którzy teraz realizują jego metede i walczą aby świat poznał prawde o tym nałogu.

Pół roku temu mój Tatuś zmarł na raka płuc w strasznych cierpieniach. Żałuje że książki Allena nie spotkałam wcześniej...

Dziękujemy !!! Smile

 

środa, 18 czerwca 2014

adam 1990: adam

Witam po prawie dziesięciu latach palenia po kilku różnych próbach rzucenia dopiero książka Allena Carra naprawdę pomogła. Coś niesamowitego ślicznie dziękuję i polecam każdemu bo to naprawdę łatwe. Pozdtawiam

środa, 4 czerwca 2014

Gabi

26 maja mijają 2 lata dopiero nie wierzę. Ja czuję się tak jak bym

nigdy nie paliła!!! Dziękuję

Poznań 26 maja 2012!!!

wtorek, 20 maja 2014

Anna ( Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. ): 2,5 roku bez papierosów

Witam serdecznie,

 

Z całego serca polecam udział w szkoleniach i przeczytanie książki! Ja przeczytałam tylko książkę i z nałogowego palacza (prawie 2 paczki dziennie w wieku 23 lat!) stałam się normalnym zdrowym człowiekiem bez nałogów :) 

Nie palę już 2,5 roku! i jest to dla mnie wielki życiowy sukces :) 

Dziekuje wam bardzo za pomoc i tak wspaniałą metodę :)

wtorek, 20 maja 2014

Meg

Nawet nie wiem co napisać i jak wyrazić wdzięczność! Poprostu nie wiem i już. Książkę znalazłam w internecie zastanawiając się jakby tu pozbyć się tego fatalnego nawyku - nałogu. Czytałam w pracy, do snu, raptem kilkadziesiąt minut w sumie zajęło mi, żeby doczytać do str. 26. Na tej stronie, 26 właśnie,  (nie mam pojęcia dlaczego właśnie na tej...) uzyskałam absolutne przekonanie, że nigdy więcej nie zapalę, nigdy więcej tego badziewia nie wezmę do ust. I choć nie palę dopiero kilkanaście dni, nie wyobrażam sobie, że mogłabym jeszcze kiedykolwiek w życiu wziąć kiepa do ust. FUJ! Byłam już na imprezie, byłam na kawie i w restauracji, byłam wreszcie na całodniowej babskiej wyciecze z moją przyjaciółką (zawsze razem paliłyśmy z wielkim zapałem), czyli wszędzie tam gdzie papieros zawsze był mi nieodzowny. I, co za szok, nawet przez moment do głowy mi nie przyszło, że mogłabym zapalić! A nieopisana radość jaka mi towarzyszy w związku z tym jest niewymowna. Cudownie smakują buziaki rozdawane moim dzieciakom, cudownie się śpi, cudownie boski smak w ustach , cudowny smak kawy, CUDOWNIE JEST NIE PALIĆ. Szkoda, że Allan Carr jest taki młody i że nie napisał tego conajmniej 20 lat temu ;-)

No i najważniejsze: paliłam ponad 20 lat i nie wyobrażałam sobie, że można bez tego żyć. HUUURRAA!!!

piątek, 16 maja 2014

michalDip ( Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. ): Witajcie - nowy user michał

Fajna strona, nawet ciekawy wpis, dodam se do ulubionych niech strace :)

czwartek, 15 maja 2014

Anna ( Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. ): odpowiedź ANCE

Droga Pani Aniu, przede wszystkim za bardzo Pani wszystko komplikuje i rozkłada na czynniki pierwsze.  Brak też Pani wiary w siebie. Zupełnie niepotrzebnie - kazdy może rzucić palenie z łatwością!  To, czego Pani potrzebuje, to wiedza o tym, jak działa pułapka nikotynowa, że to oszustwo, że tego nie potrzebujemy, i - przede wszystkim  - pewność, że PALENIE NIC NIE DAJE!!!!!  Oznacza to, że rzucając nic Pani nie traci!!!  

Taką wiedzę daje Pani książka Allena Carra, której Pani teraz słucha. Wiedząc to wszystko, może się Pani cieszyć z tego, co sie Pani za chwilę przytrafi - zyskuje Pani wolność!!  Musi Pani teraz podjać definitywną decyzję, dobrze się nastawić i ZROBIĆ TO! A potem trzymać się tej decyzji, bo to najmądrzejsze, co można w sprawienia palenia zrobić! POWODZENIA!

 

wtorek, 22 kwietnia 2014

Anka ( Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. ): Pomocy!

Wiem, że robię coś nie tak. 

 

Książkę wzięłam w dłoń z ciekawości. W międzyczasie, ograniczałam papierosy, z 10 do 4 dziennie - superlightów. Po przeczytaniu książki w jedną noc, od razu chciałam zejść do zera. Moim ostatnim papierosem był superlight. Nie czułam ochydy. Czułam mimo to euforię.

Następny dzień był bez papierosa, ale w głowie urodziła mi się myśl - prawdopodobnie błędna, że muszę za wszelką cenę sobie fajka obrzydzić. Zapalić tego tradycyjnego. Zrobiłam to więc, poczułam się okropnie. To miał być ten ostatni. I był ostatni, ale czy nie odegrał roli: Tego jednego?

 

Dla pewności kupiłam ebooka i słucham. Raz czuje się lepiej raz gorzej. slucham już trzeci raz, a pewność z niepewnością się przeplata. Myśli o paleniu wracają, mimo tego ostatniego obrzydliwego, który wywołał wymioty. Dym innych palaczy nie przeszkadza mi (nigdy mi znacząco nie przeszkadzał), chociaż widzę, że robią głupio, to euforii nie czuję. Co mam w takiej sytuacji zrobić? Czytanie już chyba nie pomoże w tej chwili. Jak mam upewnić własny mózg, że to jest to czego nie chcę, że nie będzie mi brakowało papierosów podczas koncertów latem czy leżąc na trawie z piwem na przykład. Co mam zrobić? Palić aż do wakacji? Przepalić się na potęgę przez ten czas, do tego stopnia, że nie będę czuła kończyn? Obserwować siebie aż tak długo jak pojadę na koncert i powiem nie?

Czy mam czekać? Czy mam czekać na te wydarzenia i nie palić, ale z obawą, że się złamę.

Biorę pod uwagę abstynencję i jej efekty, ale podobno nie są aż tak uciązliwe. A ja zaczynam tak je czuć. 

 

NIE CHCE PALIĆ, ALE NIE CZUJĘ SIĘ PEWNIE!

 

Proszę o choć jedno zdanie odpowiedzi. 

 

Pozdrawiam serddecznie

środa, 16 kwietnia 2014

Radek: Minęło ponad 2,5 roku!

Gdzieś poniżej zamieściłem dwa posty.

Pierwszy wpis był dokładnie 26.08.2011, kiedy to minął miesiąc jak nie palę po przeczytaniu ksiażki. Kolejny - po trzech miesiącach.

Nie zaglądałem tutaj długo, ale chcę tylko napisać, że minęły już grubo ponad dwa lata jak uwolniłem się dzięki Allen'owi.

Jeszcze raz dziękuję!

wtorek, 15 kwietnia 2014

asia: :)

21.03 mineło 2 lata odkąd niepale i to dzieki ksiązce :)

czwartek, 10 kwietnia 2014

Zespół Allena Carra: Odpowiedź dla Mariusza

Allen Carr mówi, że nie potrzebujesz żadnych substytutów, nic w zamian, zatem elektroniczny papieros czy cokolwiek innego nie są potrzebne. Jeśli jak piszesz "ciągnie cię do palenia" może daj sobie chwilę czasu i ponownie przeczytaj książkę. Trzymamy kciuki!

czwartek, 3 kwietnia 2014

Mariusz ( Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. ): Pytanie po rzuceniu

Rzucilem po przeczytaniu , ale jednak caly czas ciagmnie mnie do palenia. czy palenie papierosa elektronicznego bez nikotyny nie  jest w brew kuracji ?

sobota, 29 marca 2014

Artur ( Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. ): jakie to proste

 

Skończyłam czytać książkę, nie chciałem jej kończyć, bo czułem strach przed rzuceniem. Po 3 latach dokończyłem książkę. Nie palę od sierpnia 2013, ale czad. Pozdrawiam, też nie wierzyłem, że mi się uda, 23 lata palenia. pozdrawiam

 

niedziela, 23 marca 2014

Kasia: dwa lata wolności od nałogu

14 kwietnia miną dwa lata odkąd przestałam palić papierosy. Stało się to po sesji, na którą nie chciałam iść, w której skuteczność nie wierzyłam i po której spodziewałam się manipulacji... Tymczasem nic z tego nie miało miejsca. Wyszłam i podjęłam decyzję: nie będę palic papierosów. I nie palę! Ale wiem, że jestem uzależniona i taką będę do końca życia. I to mnie powstrzymuje przed zapaleniem choćby jednego papierosa.

czwartek, 20 marca 2014

Ewelinkia

Skończyłam czytać książkę przed chwilą, przed chwilą spaliłam ostatniego papierosa. Nie mogę się doczekać pierwszego głodu nikotynowego, żeby z radością powiedzieć wtedy: O nie! Nie dostaniesz go"potworze- uzależniaczu"! Ja nie potrzebuję papierosów, a Ciebie tym bardziej! :D

Spisałam sobie na karteczce kilka zwrotów, ktore najbardziej mnie "ruszyły" i gdy potwór będzie próbował na mnie wpłynąć, wyciągnę ją i mu przeczytam!

Buziaki (już wkrótce bez cuchnącego zapachu) !!!! :***

czwartek, 20 marca 2014

łukasz_łęczyca: REWELACJA !

Ponad 3 lata nie palę, a wszystko dzięki książce Allena Carra. Polecam każdemu, jednym słowem czary mary!!!! 

środa, 19 marca 2014

nadzieja dla zatwardziałych: w rocznicę :)

ROK!!! dziękuję :) chociaż zajęło mi to więcej czasu niż innym - kilka razy czytanie, wszystkie 3 sesje, a decyzja ostateczna i tak przyszła jeszcze ciut później, ale przyszła! i jestem spokojna, że nigdy więcej nie będę musiała jej podejmować ponownie. Nie tracę już czasu na " to zapalę i...". Jestem wolna, lubię to i doceniam. 

Nie zrażajcie się jak terapia (czy to książkowa czy na sesji) nie zadziała na pstryk, bo może mieć opóźniony zapłon ;), ale jak już zadziała to na dobre, a nie jak farmaceutyki, których używają Wasi znajomi po to by przez chwilę poczuć moc a potem wrócić do nałogu. Mam takich kilkoro. 

Powodzenia :)

Ps. Prócz cierpliwej i usmiechniętej Pani Ani, którą serdecznie anonimowo pozdrawiam, baaardzo przyjemnie wspominam też malutkie i pyszne kanapeczki z sesji i pachnącą kawę :).

czwartek, 13 lutego 2014

Marcus ( Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. ): DZIĘKUJĘ

Palilem 45 lat. Wczoraj minelo dwa lata od mojego uczestnictwa w jednej, jedynej sesji.Sam sobie się dziwię jak to było mozliwe po tylu latach ... ale nie palę wlasnie od 2 lat. Skladam szcunek i nisko się klaniam  pani Ani - ten sukces to także pani zasługa, to dzięki pani argumentom  jestem wyzwolony.  Pozdrawiam  starszych i młodszych pragnących skończyć z nałogiem.

środa, 12 lutego 2014

jayogee: :)

Udało się.  Jestem wolna! :) I obiecuję Wam wszystkim tu na forum , że już nigdy więcej nie zapalę:) Jestem szczęśliwa i wiem, że dam radę:) 

piątek, 10 stycznia 2014

Marcin: DZIĘKUJE ALLEN!!

Nie pale już 3 rok i jak co roku składam hołd. Dziękuje!

czwartek, 9 stycznia 2014

Ania ( Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. ): Ania

Nie palę od września i nawet nie myślę o paleniu! Polecam tę metodę! Smile

wtorek, 10 grudnia 2013

Gabi ( Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. ): DZIĘKUJĘ

W maju miną dwa lata mojego szczęścia. Już zapomniałam, że kiedykolwiek paliłam no i mam jeszcze inny sukces cztery osoby dzięki mnie zerwały z nałogiem.

POZDRAWIAM WSZYSTKICH                                                                                          

 

 

sobota, 7 grudnia 2013

aj ( Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. ): to już prawie 2 lata

Już niedługo minie 2 lata odkad niepale oczywiście dzięki książce stwierdziłam niemam nic do stracenie uda sie albo nie przecież ziemia kręci sie dalej

Kupiłam juz sobie nowy super rower,opony do samochodu,aparat fotograficzny

treaz mi żal ze tyle kasy przepaliłam przez 15 lat

poniedziałek, 2 grudnia 2013

Mirek ( Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. ): nie palę już 6 miesięcy

Czekałem z tym wpisem do dzisiaj, bo nie palić parę dni czy nawet tygodni udawało mi się wcześniej i nie byłem do końca pewny czy tym razem nie będzie tak samo. Pół roku temu przeczytałem książkę i to chyba w najgłupszym możliwym do rzucania palenia momencie - wczasy, plaża, leżaczek, drinki imprezy i oczywiście nieodłączne fajki, ale przeczytałem książkę i pomyślałem co mi szkodzi, no i jestem szczęśliwym niepalącym.

Nie wierzyłem zupełnie w coś takiego, myślałem że to wyciąganie kasy i robienie z ludzi idiotów a teraz sam polecam tą metodę każdemu i paru moich znajomych też w ten sposób rzuciło palenie.

Wszystkim którzy mają jakiekolwiek wątpliwości mówię - co masz do stracenia, spróbuj, nawet sobie nie wyobrażasz jak fantastyczne jest życie bez tego chorego nałogu.

sobota, 30 listopada 2013

Robert Pustelnik ( Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. ): nie palę ....

Hej; 2 tygodnie temu miałem przyjemność uczestnictwa w sesji finansowanej przez PZU; No i nie do wiary; Ja - palacz od 25 lat bodajże, mistrz swiata w rzucaniu (ileż to razy...); !4-ty dzień nie palę :-). Wtedy - w tamten wtorek o godzinie 16tej, gość mówi idziemy na ostatniego papieroska...no i tyle... Skutki uboczne??? Pewnie że coś może..ale naprawdę - minimalne; To nie to samo co się męczyłem kiedyś jak rzucałem...Polecam wszystkim metodę Allana Carra...choc z książką spróbujcie :-)

Dziękuję i pozdrawiam 

Robert/ Radziszów

wtorek, 12 listopada 2013

Iwona: metoda jest rewelacyjna

Nie pale już prawie 3 miesiące i co jest najlepsze nawet o tym nie myślę. Metoda działa rewelacyjnie.

poniedziałek, 11 listopada 2013

Barbara: to już 5 dzień

Dzisiaj mija 5 dzień, odkąd dzięki książce rzuciłam palenie. JA! Nikt nie wierzył, gdy mówiłam, że rzucam, byłam najbardziej zawziętą palaczką z wszystkich moich znajomych- paliłam co najmniej 1 paczkę dziennie od 10 lat, a mam dopiero 23! Rzucam palenie po raz pierwszy, poczekałam z tym do momentu absolutnej pewności, że chcę się uporać z tym problemem, ponieważ moim zdaniem "marnowanie postanowień" osłabia wiarę w siebie. Zdarzają mi się momenty (szczególnie, gdy się nudzę), gdy pomyslę o papierosie, gdy mam wrażenie, że trochę jakby kurczę się w sobie, ale wiem, że to po prostu głód nikotynowy, którego już niedługo się pozbędę. I nawet, gdy mam słabszy moment to nie myślę "zaraz nie wytrzymam, muszę zapalić", tylko "już niedługo przestanę odczuwać ten dyskomfort" lub "normalnie w tej sytuacji bym zapaliła, ale po co? jak dobrze, że to już za mną!". Nie mam problemu z zajmowaniem rąk, nie jestem nerwowa ani nie zajadam. Moi znajomi palą przy mnie, a na mnie nie robi to wrażenia. Co więcej, byłam na imprezie w klubie, piłam alkohol i nie zapaliłam! Polecam książkę wszystkim znajomym, mam nadzieję, że pomoże im tak jak mnie pomogła. Odezwę się 23 listopada, w miesięcznice mojego niepalenia! POWODZENIA WSZYSTKIM!!

poniedziałek, 28 października 2013

Emilia ( Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. ): Dziękuję

2 tygodnie temu przeczytałam ostatnią stronę książki i... do dnia dzisiejszego nie zapaliłam papierosa i co najważniejsze: NIE pomyślałam nawet o nim!!!!!! :)
Polecam każdemu, kto chce skutecznie rzucić palenie!!!

poniedziałek, 7 października 2013

Zespół Allen Carr Polska: DO FAN99

Drogi Fan99,

Nie, nie uważamy, żeby Allen Carr wkręcał psychologiczną bujdę.
Rozprawia się raczej w sposób jak najbardziej racjonalny z mitami na temat palenia. Oczywiście, że stosuje elementy perswazji - przecież musi swoich czytelników przekonać do czegoś, w co na początku ciężko jest uwierzyć - że rzucić palenie jest łatwo i można zrobić to bez użycia silnej woli.

Oskarżenie, że chodzi tu tylko o "pieniążki" można porównać z postulatem, aby lekarze nie brali pieniędzy za leczenie pacjentów. Skoro skutecznie pomagamy ludziom (jak zresztą sam Pan przyznał), a tym którym nie pomożemy na sesji oddajemy pieniądze, to takie teksty są chyba pewnym nadużyciem. 

I skoro czytał Pan książkę kilka razy, to chyba nie jest aż taka straszna. :)

My się cieszymy, że Pan rzucił palenie, nawet jeśli nie rzucił Pan naszą metodą. Szkoda, że Pan dyskredytuje wielki sukces wielu osób, którym nam udało się pomóc (o czym świadczą chociażby liczne komentarze poniżej).

Pozdrawiamy i życzymy dobrego życia bez papierosów.

czwartek, 19 września 2013

Fan99 ( Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. ): WTF

Czy nie uwazacie ze Alen wkreca psychologiczna bujde?? Umysł prosty da sie na to nabrac a podobny do mojego raczej nie znajac jakiekolwiek podstawy psychologii ( najmniej podstawy ) da sie zauwazyc ze uzywa on sztuczzki perswazji ( chyba kazdy wie jest jej mechanizm ). Dla mnie nie powinien sie zajmowac pisaniem :) ta ksiazka nie ma zadnego skladu ani ladu i jest napisana dosc chaotycznie. Dalej patrzac niby taki nikt z niego zwykly ksiegowy a wymyslil sobie jakas metode na rzucanie palenia a po co ?? (kazdy doskonale wie :)O chodzi o pieniazki ludzie chodza placa i daja sie nabrac na jego sztuczki ) i odziwo ludzi rzucaja palenie co dowodzi iz ludzie sa bardziej podatniejsi na perswazje niz sadzilem nie ukrywam ze zanurzylem nos w jego ksiazce i czytalem ja kilku krotnie i za kazdym razem bawila mnie tak samo a nawet i bardziej :), i wcale nie przekonala mnie do rzucenia palenia rzucilem dzieki temu ze moja narzeczona dala mi ultimatum ze albo ona albo fajki dodala ze nie chce z popielniczka i jesli nie rzuce to ona odejdzie. Nie pale juz pol roku :) tylko silna wola i samozaparcie pozwola odczuc ulge. Wielu z was powie ze pisze tak tylko dlatego ze dzieki ksiazce nie udalo mi sie odstawic papierosow, a inni podziela moje zdanie :) ponadto napisał tez ksiazke jak schudnac to co dietetyka tez sie zajmuje ?? na temat tej ksiazki wypowiem sie kiedy indziej o ile zechce mi sie ja przeczytac :) 

Pozdrawiam i zycze milego dnia :)

środa, 18 września 2013

iza ( Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. ): NIE PALIMY

Dzięki książce Allena nie pale ponad 4 miesiące (po 13 latach palenia) i nie pali również moj mąż (po 18 latach 2 paczki dziennie). Wszyscy się dziwią i na początku nie wierzyli że mój mąż naprawde nie pali bo palaczem był okropnym. A my tylko uśmiechamy się i mówimy o Allenie. Pare znajomych też już nie pali dzięki książce.

Dziekuję Allen uratowałeś życie nam i tysiącom ludzi. Polecam każdemu z całego serca.

piątek, 13 września 2013

Mariquita: Polecam!!!

Każdemu polecam to poczucie wolności i ogromną euforię po zgaszeniu ostatniego papierosa! Coś niesamowitego! Człowiek czuje się wpaniale i świat jakby nabiera barw. Jedyna smutna myśl to :Dlaczego dopiero teraz wiem jakie to proste! Szkoda tych wszystkich straconych, przepalonych lat!

Pozdrawiam z mojego szczęśliwego świata bez dymu! :)

wtorek, 10 września 2013

ela lat 39 ( Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. ): sesja 08.06.2013

kilka nieudanych prob...brak wiary ale resztka nadzieii w szyderczym usmiechu wchodzac na sesje 08 czerwaca 2013 roku...to mial byc ten ostatni z argumentow na swoja obrone przed sama soba....

mijaja kolejne dni bez papierosow a ja brzydze sie na mysl swojej glupoty i debilizmu... sesja zwrocila mi: czas, cieple stopy i dlonie ( juz w 4 dniu!) , kondycje, smaczny oddech, brak smrodu na ciuchach i szacunek dla samej siebie.

czekam na sesje dotyczaca nawykow zywieniowych i latania. Pani Aniu czekam na informacje w tym temacie!!!

palilam okolo 20 lat, paczke dziennie.

pozdrawiam E. 

poniedziałek, 2 września 2013

Jolie Julie: Tym razem się udało

Dzisiaj wypaliłam ostatniego papierosa. Wierzę szczerze, że był to ten ostatni. Wcześniej rzucałam po kolejnym przeczytaniu książki na kilka dni, albo tygodni. Jednak wystarczyła jedna stresowa sytuacja i znów zapalałam papierosa. Nienawidziłam się za to. Mijało kilka dni i stwierdzałam, że tym razem już naprawdę koniec z tym świństwem. I od nowa tydzień bez papierosa, kolejny stres i znów papieros by się odstresować. Dziś zdałam sobie sprawę, że tkwiło we mnie przekonanie że papieros łagodzi stres. Że pomaga mi w jakiś sposób. I to właśnie dziś uświadomiłam sobie, że to właśnie z tym przekonaniem muszę zawalczyć, a jedynym sposobem będzie udowodnić sobie podczas kolejnego stresu, że papieros mi nie pomoże i nie rozwiąże problemu. A każda stresująca sytuacja bez papierosa będzie tego dowodem. Wierzę, że mi się uda. A może inaczej... Już mi się udało i pozytywnie w to nie wątpię. Bo wiem jak cudownie się czuję gdy nie palę! :)

wtorek, 27 sierpnia 2013

Jagoda: Nie palę cd.

Choć to raptem 17 dni, to widzę po sobie że czuję się jakoś lepiej. Mój umysł jest wolny, nie odczuwam strachu, niepokoju, niewiadomego lęku. Patrzę na palaczy z politowaniem i na prawdę mi ich szkoda. Smutno mi, że mój facet jest nieugięty i przykro mi na Niego patrzeć kiedy odpala kolejnego papierosa... Mam nadzieję, że uda mi się Go kiedyś przekonać do poznania metody Allena.
Polecam tę książkę komu tylko mogę i efekt jest zawsze taki sam - ZASKAKUJĄCO SKUTECZNY. Ostatnio moja Chrzestna także rozstała się z tym obrzydliwym uzależnieniem.
Chciałam podziękować Państwu, że Jesteście i pomagacie ludziom. Allen na pewno byłby dumny gdyby wiedział, że nawet teraz jego metoda przynosi takie efekty.
Dziękuję!

Pozdrawiam,
Jagoda

poniedziałek, 19 sierpnia 2013

Jagoda: Nie palę cd.

Że przestanę palić na chwilę, a potem znowu do tego świństwa wrócę- tak jak kiedyś. Udało mi się nie palić 2 miesiące, ale zaczęłam podpalać w ukryciu, co w efekcie skończyło się jeszcze intensywniejszym paleniem... Podczas czytania książki, przechodziłam przez całą gamę emocjonalną... byłam rozdrażniona, zdołowana,
  wściekła, zrozpaczona, smutna. Bałam się, panicznie się bałam. Zdałam sobie sprawę, że JESTEM PALACZEM, choć nigdy tak o sobie nie twierdziłam. Chciałam nawet przerwać czytanie będąc w połowie książki i poszłam na taras, żeby zapalić... Coś nieprawdopodobnego się wtedy wydarzyło. Zdałam sobie sprawę, że Allen ma rację. Papierosy są ohydne! Oczywiście nie wypaliłam tego papierosa. Mój organizm nie był już w stanie zapalić. Nie wiem co się stało, nie umiem tego wytłumaczyć JAK to się stało, że w od tamtej jednej chwili z ponad 20 papierosów wypalanych przeze mnie każdego dnia, potrafiłam w ogóle przestać o nich myśleć, a jedyne nad czym się zaczęłam zastanawiać, to po co w ogóle zaczęłam palić? Mimo młodego wieku paliłam zdecydowanie za dużo. Był czas kiedy wypalałam nawet 2 paczki dziennie... Z moich obliczeń wyszło, że przez ten czas spaliłam ponad 10 tysięcy złotych... Koszmar!
Jestem teraz szczęśliwa, bo nie spalę już żadnych pieniędzy. Jestem wolna! Już nie palę! Czuję nieopisaną satysfakcję.

poniedziałek, 19 sierpnia 2013

Jagoda: Nie palę

Nazywam się Jagoda, mam 22 lata. Zaczęłam palić mając prawie 19/20 lat. Jedyne czego żałuję to tego, że w ogóle dałam się wciągnąć w tę "nikotynową pułapkę". Mój tato przeczytał książkę Pana Allena Carr'a jakieś 4-5 lat temu i natychmiast rzucił palenie. Palił przez 20 lat, 40 papierosów dziennie. Wszyscy Go wyśmiali, tłumacząc że książka na pewno nie mogła pomóc, a ma On po prostu silną wolę. Teraz ich opinie wydają mi się jedną wielką bzdurą... Ja zdecydowałam się ją przeczytać dokładnie 1 sierpnia tego roku, zaraz po tym jak parę dni wcześniej poleciłam ją mojemu przyjacielowi. Był akurat na wakacjach, palił ponad 40 papierosów dziennie od jakiś 25 lat i wydał mnóstwo pieniędzy na tabletki, gumy i plastry, które w rezultacie wcale mu nie pomogły. Kupił sobie nawet elektronicznego papierosa, ale i to okazało się zgubne, bo po kilku miesiącach palił tego elektronicznego na zmianę z prawdziwymi. Po przecz
 ytaniu przez Niego książki, dostałam od Niego sms: "Hurra! Już nie palę. - dziękuję Tobie i Twojemu tacie.". Byłam w szoku, pomyślałam, że nie chcę zostać z TYM sama, a skoro Jemu się udało, to może i mnie się uda, więc postanowiłam, że zdobędę się na odwagę i przeczytam tę książkę. Mówię o odwadze, dlatego że nie wiedziałam co zawiera w sobie ta książka, ale wiedziałam jedno - że jak ja przeczytam, to już nigdy nie zapalę. Stąd moje obawy i strach. Panicznie bałam się nie tylko tego, że rzucę palenie i nie będę wiedziała, co ze sobą zrobić, ale też tego że mogę ponieść porażkę... 

poniedziałek, 19 sierpnia 2013

malwina

Rzuciłam po przeczytaniu książki, czuję się świetnie. Dziękuję!

poniedziałek, 5 sierpnia 2013

Allec Carr Polska: Do Pani Kamili

Pani Kamilo,

Być może warto sięgnąć po książkę „Możesz rzucić palenie. Zrób to teraz”. Oprócz treści podobnej jak w książce „Prosta metoda jak skutecznie rzucić palenie”, książka ta zawiera płytę CD z godzinną wizualizacją – sesją relaksacyjną.

Chcieliśmy także Panią poinformować, że wszystkie organizowane przez nas sesje rzucania palenia są prowadzone przez licencjonowanych terapeutów.

Mamy nadzieję, że uda się Pani w końcu wyzwolić. Życzymy powodzenia!
Allen Carr Polska

czwartek, 4 kwietnia 2013

Kamila ( Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. ): K.

OCZYWIŚCIE BĘDĘ CZYTAŁA DO SKUTKU,COŚ PRZEOCZYŁAM.....(MOŻE JESZCZE 1-3RAZY), GDY SIĘ POWIEDZIE DAM ZNAĆ

MANKAMENTEM SESJI JEST TO IŻ DAJE SIĘ SZANSĘ PRZEPROWADZANIA ICH PRAKTYKANTOM.

NATOMIAST KAŻDY PALACZ WYDAJĄCY 1000ZŁ NA SEMINARIUM ALLENA C. PRAGNIE DOŚWIADCZONEGO PRZEWODNIKA

JA MARZYŁAM BY BYŁA TO PANI ANNA KABAT.....

niedziela, 31 marca 2013

Kamila ( Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. ): K.

Przeczytałam 3 razy 5 książek - "Koniec z popielniczkami", "Koniec z zamartwianiem się", "Możesz rzucić palenie zrób to teraz", "Prosta metoda jak skutecznie rzucić palenie dla kobiet", "Prosta metoda jak skutecznie rzucić palenie"', dodatkowo byłam na sesjii A. C. we Wrocławiu -u mnie całkowicie nie poskutkowało.

niedziela, 31 marca 2013

Ana ( Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. ): Jestem z siebie dumna

Jestem z siebie ogromnie dumna,,,,od lat walczyłam z papierosami...nie wierzyłam ze kiedykolwiek dam rade,,az do 10/2011....Od tego czasu jestem WOLNA!!!!!!!!!!!!! Nie palę dzięki książce i metodzie All Carrena ...Dziękuje to zbyt małę słowo....estem dozgonnie wdzięczna i żałuję że straciłam przedtem tyle lat....Pomoge każdemu chcącemu rzucić ten nałóg

poniedziałek, 25 marca 2013

Tomek ( Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. ): Palenie jest szkodliwe

Mi nie pomogła ta książka, lecz motywacja dziewczyna i chęć odłożenia kaski na nowe łóżko do sypalni z tej strony shamanica.pl!:)

środa, 20 marca 2013

Agata: warto!

Przeczytalam ksiazke prawie 3 lata temu.. i namowilam do jej przeczytania czesc swojej najblizszej rodziny :) Jako nieplaca jestem nadal szczesliwa i wdzieczna :)

wtorek, 19 marca 2013

Nata: Tylko dla tych co się otworzą

Zapomniałam, że paliłam. 5 miesięcy temu przeczytałam książkę i nie palę. Nie pamiętaj już jak to zrobiłam ale nie palę. Nie czuję sie jakbym kiedykolwiek paliła.

Na mnie to podziałało bo otworzyłam swój umysł - szkoda że nie wszyscy to potrafią.

sobota, 16 marca 2013

Paula Stellmach ( Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. ): Paula Stellmach

Ciekawa i ładna strona polecam moją stronę i przekazanie 1 %. paulastellmach.wordpress

piątek, 15 marca 2013

Piotr: Trzeba dojrzeć

Carra przeczytałem ze cztery lata temu, i choć nie rzuciłem wtedy palenia, to teraz, gdy nie palę już miesiąc, złapałem się na tym, że punkt po punkcie powtarzam większość jego tez Cool

sobota, 2 marca 2013

nadzieja dla zatwardziałych

W końcu dołączyłam do szczęśliwych niepalących :). Po lekturze książki i wszystkich 3 sesjach, z opóźnieniem, ale w końcu nadszedł mój "właściwy moment" i "niezłomna decyzja" ;). Nie traćcie nadziei i walczcie. Mimo ukłuć słabości jakoś mija dzień za dniem wolny od dymu. Aż wierzyć się nie chce :). To naprawdę możliwe i nawet mimo chwilowych ciągot zadziwiająco łatwe.

niedziela, 24 lutego 2013

Kaja: To już prawie rok...

22 lutego minie rok odkąd rzuciłam palenie dzięki książce Allana. Wspieram duchowo wszystkich, którzy są na początku tej drogi. Uwierzcie w siebie i poczujcie to wszystko o czym czytaliście...

Mój mąż mi zazdrości... nie musze wcześniej wstawać rano, by znaleźć czas na papierosa... on widzi, że ja mam i więcej czasu i pieniędzy, a jak dzieci się przytulają, to nie mam wyrzutów sumienia...

Od kwietnia biorę się za czytanie ksiązki Allana dotyczącej odżywiania się. Mam nadzieję, że tak samo jak rzucenie palenia przyjdzie mi zmiana odżywiania i dzięki temu zrzucenie kliku zbędnych kilogramów.

Trzymajcie się w Waszym postanowieniu, bo jak to ja sobie zawsze powtarzam: To jest moja decyzja że nie palę, przecież mogę to zrobić w każdej chwili... ale nie chcę...

Kaja ze Szczecina

piątek, 15 lutego 2013

Wioletta: List od szczęśliwej pielęgniarki - cd.

Fizycznie i mentalnie pokonałam swego nikotynowego wroga. Każdy dzień był dla niego sromotną porażką i zwiastował rychłą śmierc. Z lubością wspominam dzień, gdy moje biochemiczne wyniki badań krwi, w tym gospodarka lipidowa, wskazała normę. Unormowało się ciśnienie tętnicze krwi. Poprawiła się kondycja fizyczna. Odzyskałam spokój, węch i smak. Nie straciłam NIC. Zyskałam ? WSZYSTKO.

Książka pomogła mi również nie przybrac na wadze. Nie wystąpiło u mnie kompulsywne ?zajadanie? spowodowane brakiem papieroska. Po 14-stu miesiącach niepalenia, łapię się na tym, że zapominam o ich istnieniu. Jakby problem nigdy mnie nie dotyczył.

Całkiem niedawno udałam się do Empiku po kolejną pozycję Allena Carra, traktującą o odżywianiu. To najbardziej logiczna, pełna wspaniałych wizualizacji książka, która, podobnie jak pierwsza, przemówiła do mnie ?pełną gębą?. Carr ma 100% racji! Wprawdzie należę do osób szczupłych, to jednak nie są mi obce dośc częste zgagi, wzdęcia, zaparcia i inne przykre dolegliwości ze strony układu pokarmowego. Po odstawieniu słodkości, nabiału, kawy i częściowo mięsa, czuję się świetnie! A mój brzuch - razem ze mną? I wcale nie odbieram tego tak, jakbym czegoś się wyrzekała. Wręcz przeciwnie: to rodzaj ulgi i poczucia cudnej wolności. A margines? Cóż, mam go na "marginesie"

Dziękuję i pozdrawiam jednocześnie wszystkich niosących pomoc potrzebującym. Carr zrobił kawał dobrej roboty. Teraz Wy, ja i wszyscy, którzy zapoznali się z jego metodą, mają niejako obowiązek dzielic się nią z innymi.

Szczęśliwa Wioletta

Szczecin.

wtorek, 12 lutego 2013

Wioletta: List od szczęśliwej pielęgniarki

Postanowiłam napisac do Was, bo czuję wewnętrzną potrzebę podzielenia się swoimi wrażeniami po zapoznaniu się z metodą Allena Carra.

Aż wstyd, że ja, pielęgniarka, świadoma wszelkich szkód wynikających z palenia papierosów, pozwoliłam temu bydlakowi manipulowac sobą przez 20 lat! 30 papierosów ? to moja  średnia dzienna, jaką pochłaniałam w swej naiwności, że owe szkody mnie nie dotyczą. W swoim 20-sto letnim ?stażu?, palenie rzucałam dwukrotnie. Pierwsza próba okazała się tatalną porażką. Zmęczona silna wola, po roku czasu, spakowała walizki i wyjechała na wiecznie wakacje, pozostawiając mi na otarcie łez? dymka. Ten jeden jedyny. Po roku abstynencji. Wystarczył jednak, by uruchomił się cały potężny mechanizm uzależnienia. Znów tkwiłam po uszy w tym bagnie, oszukując wszystkich i siebie samą, że ja po prostu LUBIĘ PALIC!

To moja pacjentka pożyczyła mi książkę Allena Carra. I to jej należą się największe podziękowania, gdyż zawdzięczam jej po części zdrowie, urodę i życie. Gdyby Allen Carr żył, rzuciłabym coś jeszcze? Rzuciłabym się mu na szyję z ogromnej wdzięczności? To genialny człowiek! Będąc księgowym, którego działalnośc nie ma nic wspólnego z medycyną, potrafił trzeźwo, obiektywnie i racjonalnie przyjrzec się problemowi i w cudowny, logiczny  sposób go rozwiązac. A może właśnie dlatego, że pozbawiony był wszelkich medycznych naleciałości.

Argumenty, jakimi się posłużył (jakże racjonalne i proste jednocześnie!), przemówiły do mnie z chwilą, gdy pokonywałam kolejną stronę książki. Ostatnia jej strona, ?uwieńczona? OSTATNIM dymkiem, uruchomiła cudowny cykl przemian, które dokonały się w moim życiu. I dokonują nadal. Carr przekonał mnie, ze papieros nie jest mi do niczego potrzebny. Przecież, gdy nie palę, nic mnie nie boli i nic się nie dzieje. (...)

wtorek, 12 lutego 2013

Justyna ( Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. ): JUŻ MIESIĄC

PROSTA METODA JAK SKUTECZNIE RZUCIĆ PALENIE DLA KOBIET !!! POLECAM WSZYSTKIM KOBIETOM, NIE SPODZIEWAŁAM SIĘ ŻE RZUCENIE PALENIA MOŻE BYĆ AŻ TAKIE PROSTE ! :) Wprawdzie przeczytalam tylko 100 stron na 278 (powód: nie lubie czytać :P ) ale NIE PALE już ponad miesiąc i jestem pewna że nie zapale nigdy więcej. Gorąco polecam tą książke ! i dziękuje Allenowi za tak wspaniałą książke ...

poniedziałek, 11 lutego 2013

KASKA: Allen Carr

Przeczytałam książke i naprawde jest super choc nie pale dopiero 2dzień ale czuje sie inaczej,nie ukrywam ze jest mi troche ciezko i dlatego przeczytam ja jeszcze raz zeby byc pewna ze w 100% ja zrozumialam:)ale mysle ze jestem na dobrej drodze by pozbyc sie wszystkiego co jest zwiazane z papierosami:)Polecam tę książke:)

poniedziałek, 11 lutego 2013

Siwy ( Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. ): Allen

Wiem że Allen juz nie zyje ale ten człowiek w zasadzie uratował mi zycie. Paliłem 10 lat paczkę dziennie, od liceum. Wielokrotnie próbowałem z tym skończyć, doskonale zdając sobie sprawę że to droga do trumny. Za namową kumpla przeczytałem ta książkę - nie palę od 29 czerwca 2008 roku...

piątek, 8 lutego 2013

Karol: Książka Allena Carra

Dzięki książce Allena Carra udało mi się rzucić palenie. Jestem bardzo wdzięczny tej decyzji ponieważ miała ona bardzo pozytywny wpływ na moje życie.Polecam książkę znajomym, mówię o swoich doświadczeniach na spotkaniach towarzyskich i biznesowych.

poniedziałek, 28 stycznia 2013

Baśka ( Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. ): nie wiem jak będzie

Kiedyś zaczęłam czytać tę książkę, ale chyba się przetraszyłam i przerwałam dośc szybko. Teraz nie palę od miesiąca i zamierzam zacząc czytać od nowa. Nie mam jakichś wątpliwości i słabszych dni, w ktorych chcę siegnąć po papierosa. Ale liczę na to, że motywacja będzie jeszcze większa i kiedy pierwsza euforia i duma z "rzucania" palenia minie, to wtedy książka pomoże.

niedziela, 27 stycznia 2013

Monika ( Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. ): Udało sie!

To jest naprawde coś fantastycznego! Nie pale juz 1,5 roku i jestem naprawde szcześliwa z tego powodu. Przyznam że przeczytanie książki trochę czasu mi zajęło bo miałam wątpliwości czy faktycznie to podziała ale w końcu się wziełam za siebie i wyrzucając tą ostatnią paczkę papierosów w moim życiu wiedziałam że to będzie sukces :)

pozdrawiam i życze każdemu sukcesów w rzucaniu!!!

niedziela, 27 stycznia 2013

Allec Carr Polska ( Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. ): do majki

@ majki
Gwarantujemy zwrot pieniędzy jesli uczestnik był na wszystkich sesjach. Sesje wzmacniające są potrzebne niewielu osobom, dlatego organizujemy je w Warszawie, w centwralnym miejscu, aby każdy zainteresowany mógł dojechać. Warunki znane sa jeszcze przed zapisem na pierwszą sesję. Jeśli Pan nie mógł dojechać, to my automatycznie nie mogliśmy Panu pomóc.

poniedziałek, 21 stycznia 2013

majki ( Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. ): nie podziałało

byłem na takiej sesji i niestety nie podziałało na mnie..pozatym sesja była w gdańsku a te wmacniające już w warszawie i nie mogłem na nie pojechać bo to jednak duże koszta więc kasy też nie odzyskałem...

czwartek, 17 stycznia 2013

Gosia: To niesamowite

Z początku bardzo sceptycznie podzeszłam do tej książki, ale po jej przeczytaniu rzeczywiści rzuciłam palenie. To jak nawrócenie niewierzącego. WOW! Jestem wolna! Cały czas myślałam, że nigdy nie uda mi się rzucić, tym bardziej, że niemalże wszyscy w moim otoczeniu palą. Ja już nie palę 2,5 miesiąca i wiem, że do tego nie wrócę. Allan Carr zmienił całkowicie moje myślenie, a przecież właśnie ono, nasze podejście jest najważniejsze. Uświadomił mi, że nie muszę i nie chcę palić i że jest to dziecinnie proste. Wszystko to co wydaje nam się trudne podczas rzucania palenia zostało nam wmówione i teraz już to wiem! Dziękuję!! Dzięki tej książce zaoszczędziłam mnóstwo pieniędzy, ale przede wszystkim lat życia i zdrowie. Jeśli wątpicie w tą książkę spróbujcie chociaż ją przeczytać, to nic nie kosztuje, a smai się zdziwicie jakie efekty ona przyniesie.

środa, 16 stycznia 2013

Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. : Jarek

Fantastyczna ksiązka !! Paliłem dokładnie 30 lat po 35 papierosów dziennie. Jeszcze nie dawno twierdziłem za co głowę chcialem dawać że jestem jedynym palaczem na świecie któremu na pewno nie uda się nigdy rzucić palenia !! I tu nagle CUD !! Czytając ostatnie stronice zapaliłem ostatniego papierosa i już nie palę - mało tego , wiem że juz nigdy nie będę palił !! Baa wiem i mogę każdego przekonać że można bardzo łatwo rzucić palenie. Wiem że jestem jakby nowym człowiekiem !!! Bardzo dziękuję Panie Carr , wrócił mi Pan życie !!

sobota, 12 stycznia 2013

Natalia ( Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. ): Dwa lata bez papierosów :)

Mam 21 lat i nie palę już od dwóch lat :). Gdy byłam młoda i głupia ;) zaczęłam palić, dokładnie w wieku 14 lat, aż do lat 18.. Jednak 12.12.2010 roku postanowiłam zerwać z tym cholernym nałogiem. Książkę Allena Carr'a dostałam od znajomego dużo wcześniej jednak nigdy nie mogłam się zmobilizować by ją przeczytać. Bałam się, że mi się nie uda. Po przeczytaniu już nigdy nie zapaliłam i NA PEWNO NIGDY nie zapalę! :) W podzięce polecam każdemu tą cudowną książkę ;]. I nie zgodzę się z Panią Asią, że wystarczy chcieć. Zawsze tego chciałam ale dopiero po przeczytaniu książki mi się udało, gdy zrozumiałam na czym polega mój problem:). Metoda przewspaniała :).

Pozdrawiam serdecznie :)

poniedziałek, 7 stycznia 2013

Madzii ( Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. ): Udało się

Witam wszystkich :)

Mam 25 lat, a papierosy paliłam przez 12lat. Do tej pory moje próby rzucania ograniczały się do KILKU GODZIN(!!!) Już nie pamiętałam jak wygląda cały dzień bez fajka i jak można chociaż 1 dzień wytrzymać?! Ale po przeczytaniu książki coś drgnęło, nabrałam niechęci do papierochów ale niestety - paliłam dalej. Sięgnęłąm potem po wydanie dla kobitek, przeczytałam i wybrałam sobie dzień na rzucenie - Nowy Rok rzecz jasna. Gdy zgasiłam PRAWDZIWEGO "ostatniego papierosa" dotarło do mnie, że rzucenie jest proste jak budowa cepa ; ) Jednak zanim sie to udało wypaliłam 3 "ostatnie papierosy", które ostatnimi nie były. Byłam przygnębiona, że ta metoda na mnie nie działa. Wydawało mi się że rozumiem wszystko co w książce jest napisane a mimo to mi się nie udało. Bo wtedy mi się tylko wydawało że wszystko rozumiem.

Jeśli po pierwszym przeczytaniu książki nie osiągniesz celu to nie zrażaj się, ja czytałam 3 razy wdanie "ogólne" i raz wydanie dla kobiet, które najwyraźniej do mnie dotarło.

Gdy zgasiłam tego śmierdzącego ostatniego peta, wyrzuciłam też prawie całą paczkę do śmieci i poczułam się wolna a fajerwerki dopełniły uczucie radości:)

Wszystko co napisał A.Carr to szczera prawda! ŁATWO JEST RZUCIĆ PALENIE!!!

I dodam, że warto było wydać pieniążki na 2 książki - to tylko 60,- tyle zaoszczędziłam do tej pory od Nowego Roku nie paląc!

Pozdrawiam wszystkich szczęśliwych niepalących oraz palaczy - nie zastanawiać się - przeczytać i rzucać świństwo!

poniedziałek, 7 stycznia 2013

Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. : Gabi

Witam serdecznie w Nowym Roku.

Piękny Dzień Matki 26 maja 2012 najlepsza decyzja w moim życiu.

Sesja w Poznaniu UWIERZCIE to naprawdę działa a pieniązki dawno

się zwróciły. Nie wszyscy jesteśmy tak silni jak Pani ASIA pstryk i już

nie palę.

Pozdrawiam noworocznie rzucajcie ten paskudny nałóg!!!!

sobota, 5 stycznia 2013

Karol ( Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. ): to juz 2 lata

Witam serdecznie , palilem papierosy okolo 6 lat bo po prostu lubilem , zawsze dzien zaczynalem i konczylem tym samym , paleniem. Ale zawsze szkoda mi bylo na to pieniedzy, pewnego razu kolega kupil ta ksiazke powiedzial ze po niej rzuci w co nie wierzylem i go wysmialem przeczytal poczatek pozniej ksiazke rzucil w kont, pozyczylem ja od niego i zaczalem ja czytac przy tym dalej palac papierosy, mialem w tym czasie stresujaca prace po czym nieudany zwiazek i depresje lecz ... uwaga ... udalo sie , rzucilem palenie po przeczytaniu ksiazki stal sie cod , gdy doszedlem do rozdzialu ostatni papieros spalilem go i wiedzialem ze juz nigdy nie wezme do ust papierosa i tak sie stalo , nie pale juz praktycznie dwa lata , praktycznie ? bo za miesiac wlasnie mija ten czas :) od tamtej pory papierosy to dla mnie totalne zlo , nienawidze ich zapachu nienawidze gdy ktos je obok mnie pali , nawet gdy komus mam go potrzymac na chwile to tego nie robie. Jestem totalnie innym czlowiekiem moje zdrowie cera i kondycja przede wszystkim sie zmienily , nie smierdze juz papierosami. Serdecznie polecam ksiazke bo na prawde trzeba w nia uwierzyc :)

środa, 2 stycznia 2013

Renata ( Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. ): Mnie się udało

Od trzech tygodni nie palę. Książka Allena pomogła mi bardzo, ale myślę, że bez własnej, wcześniejszej chęci rzucenia, nie udałoby mi się. Dlatego myślę, że Ci, którym się nie udało rzucić po przeczytaniu książki, nie "dorośli", nie "dojrzeli" do tego, żeby to zrobić skutecznie. Nie traćcie nadziei, czytajcie książkę, powinno się udać. Paliłam 25 lat, a teraz jestem wolna. Kupa kasy zostaje w kieszeni, nie mam porannej chrypki, nie śmierdzę, śmieję się z palaczy. Nie myślę w ogóle o paleniu i mam nadzieję, ze już nigdy więcej nie zapalę. Obiecałam to sobie po skończeniu książki i czuję, ze tak właśnie będzie. Pozdrawiam i życzę powodzenia.

niedziela, 30 grudnia 2012

chętny: praca

Ciekawi mnie jak można zostać terapeutą w klinice i czy jest jeszcze zapotrzebowanie na nowych pracowników?

czwartek, 27 grudnia 2012

sdssd: wsw

dlaczego mój post nie chce się wyświetlic jest za długi czy co???

środa, 26 grudnia 2012

tomek: zepchnięty z chmury rozbiłem się o ziemię

Opisałem się przed chwilą, ale mój post się nie wyświetlił. Kolejna próba wpisu heh może się uda. Paliłem przez 10 lat i przestałem po przeczytaniu książki. W chwilach uniesień cieszyłem się wolnością, w złych momentach myśl o tym, że nie muszę być już przyssany do rury wydechowej napawała mnie dumą. Miałem ochotę dzielić się swoim szczęściem z innymi co też czyniłem opowiadając o metodzie, Nikt ze znajomych oczywiście nie miał czasu czytać. Pod pretekstem spotkania towarzyskieg zwabiłem znajomych do swojego domu ( w chwilim euforii przetłumaczyłem sobie wersje obrazkową książki Allena Carr, która jest krótsza ale zawiera te same inf.) i przekazałem innym na czym polega pułapka. Finał tam ta ra daaam WERBLE wszyscy przestali palić i kupili książki dla znajomych. Teraz najgorsze po kilku miesiącach znów zaczołem palić, wtedy myślałem, żę to z powodu pewnych okoliczności w moim życiu, teraz sam nie wiem. Poczucie winy się zintesyfikowało, gdy pod choinką ujrzałem egzemplarz książki. Jest mi wstyd, tym bardziej, że znajomi powiedzieli, że gdyby nie ja to nie sięgneliby po książkę, a ja im przecież tylko opowiedziałem piękną bajkę napisaną przez Allena Carr, bajkę dla dorosłch, która staje się rzeczywistością w chwili zamknięcia książki. Nadal polecam metodę, tym co nie wiedzą, że znów pale, bo mocno wierze w bajki, a niewiele z nich ma coś wspólnego z prawdą. TA JEST WYJĄTKOWA. Co dalej robić sam nie wiem i nie jest mi ztym dobrze pozdrawiam

wtorek, 25 grudnia 2012

Michał: Jestem wolny!

Paliłem przez 6 lat. Nie palę od miesiąca. Wszystkim polecam tą metodę. Jest bardzo skuteczna!

sobota, 22 grudnia 2012

Anita ( Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. ): do Pani Asi

Pani Asiu,

Skąd u Pani tyle sceptycyzmu?

Poniżej znajdzie Pani dziesiątki opinii osób, którym metoda Allena Carra pomogła

Czy zakup książki za 30 zł, dzieki której miliony osób rzuciło palenie jest wyciągnieciem od ludzi pieniedzy?

Gratuluje Pani rostania się z nałogiem i pozdrawiam

Anita Stelmasiuk

czwartek, 20 grudnia 2012

Aśka: Aśka

Nie wierzę w takie sesje, cudowne metody/srodki, to tylko kolejny pomysł na wyciągnięcie pieniędzy od ludzi. Trzeba samemu chcieć - tylko wtedy to dziła. Wiem bo sprawdziłam na sobie przeróżne metody i nic nie zadziałało a wszystko było cudowniejsze i efekt miał byc gwarantowany. Po prostu sama któregoś dnia powiedziałam sobie - DOŚĆ i przestałam, a wszystkie cudowne metody można o kant rozbić.

Pozdrawiam ciepło i świątecznieSmile

środa, 19 grudnia 2012

agnieszka ( Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. ): a

Cześć, ciekawa jestem jak tam osoby które były 8 grudnia na sesji w Warszawie? Jak ktos odnajdzie mój wpis niech pisze na maila :)

Pozdrawiam

wtorek, 11 grudnia 2012

Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. : Gabi

Sesja 26 maja 2012 wciąż nie palę i tak naprawdę już zapomniałam, że kiedykolwiek paliłam. Zachęcam wszystkich niepewnych rzucajcie bo zawsze będziecie żałowali, że tak póżno. Życie nabiera innego wymiaru pozdrawiam

czwartek, 6 grudnia 2012

Duśka: Polecam

Mama kupiła mi książkę już ze 3 lata temu. Nie chciałam jej przeczytać, ale w końcu uległam presji. Nie paliłam cały wieczór. CZUŁAM się wolna. Rano zapaliłam, ale nie dlatego, że mi się chciało... Sama nie wiem dlaczego. Chyba zapomniałam, że nie palę. Nie ważne.

W lipcu tego roku przeczytałam ponownie. Od tego czasu nie palę (prawie 5 miesięcy. Jest super :) ) Pożyczyłam ksiązkę 2 ciotkom (jedna kopciła 40lat! a jej słynnym powiedzeniem było ''jedyne co mi przyjemnego w życiu zostało to papieros, taki luksus na który sobie pozwalam''Tongue out), rzuciły ''jak ręką odjął'', teraz jest w rękach trzeciej, czekam na jej sukces :)

Nawet jesli komuś się nie uda rzucić za pierwszym razem, proponuję przeczytać ponownie, nic nie kosztuje a tyle korzyści! Najważniejsze, żeby próbować aż do skutku. Naprawdę 'cudownie jest niepalić'

czwartek, 6 grudnia 2012

aaa ( Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. ): aaa

kupiłam książkę dwa lata temu, siostra przeczytała rzuciła, szwagier również, ja czytałam dwa razy i niestety nie udała się. Wybieram się na sesje...zobaczymy.. moja nadzieja

wtorek, 4 grudnia 2012

Jacek ( Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. ): rewelacja

Witam,

przeczytałem tą książkę i z czystym sumieniem mogę polecić ją każdemu. Dzięki niej nie palę i jestem najszczęśliwszym człowiekiem na świecie.

Dzięki Allen

poniedziałek, 3 grudnia 2012

dorota ( Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. ): doris

własnie zaczęłam cytac tę ksiązkę, tchnął mnie do tego fakt że pani Stalińska przestala palic po jej przeczytaniu.

chcę aby i mi się udało.

pozdrawiam:)

to wszystko leży w mojej glowie

piątek, 30 listopada 2012

M. Szczecin: Adam

Rzuciłem z dnia na dzień bez żadnych wspomagaczy,książek,"nikłitinów" :) itpodobnych, apaliłem hoho 23 latka:( Pieniążki które wcześniej przepalałem wrzucam do skarbonki czy mam czy nie mam zawsze naskrobię tą "dychę" :) Wszystko siedzi w głowie trzeba tylko sobie przestawić kilka klepek i sukces gwarantowany :)

Pozdrawiam

wtorek, 6 listopada 2012

Maria Pieroszkiewicz ( Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. ): Rocznica nie palenia papierosów przez moich rodziców

Dzisiaj mija rocznica niepalenia papierosów moich rodziców. Dzięki metodzie Allen Carr's Easyway To Stop Smoking. Jestem szczęśliwa. Dziękuję Wam :]

poniedziałek, 5 listopada 2012

IML ( Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. ): UCIEKLAM

witam wszystkich, ksiazki jeszcze nie doczytalam, nie pale dopiero od kilku dni i nie licze jakos czasu, moze na koncu autor kaze mi zapameitac te date, nie wiem, w kazdym razie okolo 2 tyg temu przykleilam sobie plater, czulam sie dobrze ale wracala mysl o fajce okolo 3 razy dzinnie, i w ogole silna wola itp.strach przed calkowitym rzuceniem, z ciekawosci zaczelam czytac ów ksiazke, z plastrem po 2 dniach plastra juz nie mialam, :) JEST CUDOWNIE!!! CHCIALBYM POMOC CALEMU SWIATU!!! bola mnei tez pluca, pewnie organizm sie oczyszcza, i miesnie:)ciekawe, zauwazylam tez ze co poniektorzy wmawiaja mi ze sa realistami i wiedza ze jeszcze zapale,:) mysle ze to chyba zazdrosc palaczy, ktorzy nie wiedza CO jest w ksiazce:) serdecznie wszystkich pozdrawiam!!!!!!!!!i zycze szczescia w nowym zyciu:):!!!

WebRep Ogólna ocena reputacji Strona nie ma oceny reputacji (za mało głosów)

środa, 31 października 2012

Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. : Gabi

To właśnie jest to. Z książką miałam to samo. Od sesji 26 maja

nie palę i zapomniałam. że kiedyś paliłam. Do niedawna śniły mi

się papierochy w nocy ale to minęło. Nigdy nie zapalę prze nigdy!!!

I Wam wszystkim też się uda ale trzeba bardzo tego pragnąc !!!

Ja czułam już nie tylko wstręt do fajek ale i do siebie i tego smrodu!!!

Życzę WSZYSTKIM PALACZOM SIŁY RZUCAJCIE TO PROSTE NAPRAWDĘ !!!!

DO TEJ PORY MOJE OTOCZENIE NIE WIERZY, żE JA NIE PALĘ

ALE TO SZCZERA PRAWDA. POZDRAWIAM WSZYSTKICH ODZYSKUJCIE WOLNOŚC OD NIKOTYNY!!!!

niedziela, 21 października 2012

Bil ( Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. ): Bilat

a ja czytałam ksiażkę i mi się nie udaje za każdym razem myśle ze już zrzucam kajdany juz sie cieszę ze nie muszę a w pewnym momencie poprostu strach powraca i znowu początkuje ten koszmarny łańcuch...:(((( WIDOCZNIE LUBI SIEDZIEĆ WE WIĘZIENIU DO KOŃCA ŻYCIA .......ALE DLACZEGO?????

niedziela, 21 października 2012

Bil ( Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. ): Bilat

Po przeczytaniu i wypaleniu ostatniego papierosa nie palę od 4 dni jestem z tym sczęśliwy i wiem co to znaczy wracasz do labirynutu w ktrym się ginie......dlatego nie palę i kropka oraz jestem szczęśliwy z tego co dała mi ta metoda może uda mi się pomóc innym odczucia i uśmiech odzyskałem dzięki szkoda tylko że tak póżno ale nie za póżno co ważne odzyskałem uśmiech i wolność którego nie mogłem się pozbyć przez 18 lat to jest w tym piękne i dalej z tym chcę żyć a nie katować się jak we więzieniu do konća życia taka jest moja wola i koniec DZIĘKI ALAN-towje odczucia są moimi w 100 % tego coś szukałem od 11 razy jak żucałem palenie teraz nie rzuciłem TZW UCIEKŁEM Z LABIRYNTU NA ZAWSZE z metodami które mnie tam nigdy nie cofną - przestroga nad czerwoną lampką- tytoń reklamy itd....ZAWSZE JEST KSIĄŻKA Pozdro

niedziela, 21 października 2012

Knowtoste ( Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. ): Nikia

Renna Dziękuję za pomyślny writeup . W istocie byłto rachunek rozrywki . Wyglądają bardziej zaawansowane dodaje miłe od Ciebie! Przy okazji, w ​​jaki sposób możemy komunikować? .

niedziela, 21 października 2012

Kaja: GRATULACJE!!!

Gratuluję wszystkim, którym się udało :-)

Ja nie palę od 22.02.2012 r. i już nie pamiętam, że kiedykolwiek to robiłam...

Pozdrawiam i gratuluję.

czwartek, 18 października 2012

Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. : Gabi

Witam serdecznie wszystkich!!!

Ja 26 maja br. pożegnałam się raz na zawsze z paskudztwem zwanym nikotyną na sesji w Poznaniu. DZIĘKUJĘ!!!!! Nie brałam udziału w sesjach podtrzymujących. Nie było takiej potrzeby. Paliłam 40 lat ostatnio po 60 fajek we dnie i w nocy. Czuję się znakomicie, jestem szczęśliwa uwierzcie w siebie. Mało tego mój syn po tygodniu zaraził się moim szczęściem i także nie pali. METODA JEST GENIALNA !!!! MNIE KSIĄŻKA NIE POMOGŁA A POSIADAM JĄ OD KILKU LAT. nigdy nie doczytałam jej do końca. NO I NAJWAŻNIEJSZE NIE PRZYTYŁAM A TEGO BAŁAM SIĘ NAJBARDZIEJ.DZIĘKUJĘ !!!!!

wtorek, 2 października 2012

Michał Sieradz ( Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. ): Dziękuję

Dzięki Allen, książka bardzo mi pomogła zrozumieć mój problem. Po przeczytaniu stało się !!! Uciekłem z pułapki i na zawsze już jestem szczęśliwym NIEPALĄCYM !!! P.S. KURDE JAKA ULGA !!!! Nic nie miało nade mną kontroli prócz nikotyny i nigdy bym nie przypuszczał że uwolnienie się od tego będzie takie proste JESZCZE RAZ DZIĘKUJĘ

niedziela, 23 września 2012

Ivetta: Ivetta

Jestem wolna z moim chłopakiem od 6 miesięcy :D

wtorek, 11 września 2012

Piotr ( Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. ): Wpadki tytoniowe

Do: KRystyna ( octino7@o2.pl Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. ): Mrs

Ja też rzuciłem palenie metodą Allena Carra (zresztą chlanie też) i też miałem wpadki.

Ale mogę coś doradzić. Każdy jest tylko człowiekiem i trzeba sobie przyznać prawo do zrobienia głupoty. Ale to niczego nie zaprzepaszcza. Można zgłupieć i zaliczyć wpadkę. Chodzi o to, żeby z tej wpadki wyciągnąć wnioski, przejść nad nią do porządku dziennego, dalej nie palić i czuć się jak niepalący. Szkoda czasu na roztkliwianie się nad takim gównem jak papierosy.

piątek, 31 sierpnia 2012

KRystyna ( Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. ): Mrs

Płakać mi się chce bo po przeczytaniu książki nie paliłam 1,5roku aż tu nagle chwila słabości i wypaliłam 4 fajki. Czuje się z tym bardzo żle, wszystko na marne!!! :((( Książka ta jest MEGA sama nie mogłam uwierzyć że dzięki niej ®zuciłam nałóg od razu. A teraz taka wpadka. POMOCY

niedziela, 26 sierpnia 2012

marcin ( Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. ): mega uczucie

Witam wszystkich niepalących

nie palę już 3 tygodnie, wcześniej paliłem 12 lat, podjmowałem wiele prób niepalenia ale zawsze kończyło sie to tak samo-zaczynałem palić !!! Najfajniejsze jest to, że po przeczytaniu tej książki doskonale wiem, że już nigdy nie zapale, czuje to, czuje sie niesamowicie dobrze i jestem bardzio pewny siebie. Niepalenie to jedna z najpiekniejszych rzeczy w życiu i może zabrzmi to trywialnie ale podobnie jak Allen Carr mam ochotę wyleczhyć cały świat z palenia.

Pozdrawiam

niedziela, 19 sierpnia 2012

Ania ( Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. ): najgorsze ,że to jest banalnie proste

Jeszcze palę, nie wiem ile to potrwa,momentami mam wrażenie ,że to już tuż tuż...

mnie przeraża myśl,że palenie to w sumie banał i czuję przez skórę ,że wystarczy przekłuć ten nadmuchany balon i wtedy przestraszę się,że to było takie proste....

to po co paliłam przez 15 lat / 20 dziennie???

zamiast czuć frajdę , chyba się zdedzę sama sobą...

poza tym nic mnie nie przeraża, tylko uświadomienie sobie "po jakiego grzyba paliłaś tyle lat???"

ale to na wesoło trzeba brać.... no zobaczymy....

sobota, 18 sierpnia 2012

matt s. ( Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. ): kontrolować alkoholizm

człowiek który twierdzi że alkoholik może kontrolować picie strasznie cierpi pzdr wszystkich alkoholików wyleczonych tą metodą

sobota, 18 sierpnia 2012

maja: wcale nie chcialam rzucac...

ja wcale nie chcialam rzucac palenia...lubilam fajeczki...czulam sie z nimi dobrze. palilam 18 lat zaczynajac jako 14 latka. okolo paczke dziennie. Kolega ktory rzucil dzieki tej ksiazce(nie pali juz 6 lat) uparl sie zebym ja przeczytala...a poniewaz kolega bardzo mi sie podoba to sie zgodzilam. Chcac mu zaimponowac machnelam ja w jeden wieczor i poranek. Nie wiem jak to sie stalo ale nie pale 15 dni i wiecie co? To jest mega fajne. Poza tym On mowi mi ze ladnie pachne..wczesniej nie mowil ;)

polecam to dziala, a jak na mnie dziala to musi na wszystkich...!

Była Zatwardziala Palaczka.

wtorek, 14 sierpnia 2012

Gosia ( Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. ): :)))

Nie palę już 4 lata. Przeczytałam książkę i doznałam olśnienia. To jest tak proste że aż niewyobrażlne dlaczego Ministerstwo zdrowia nie dofinansuje tej metody jako profilaktyki nowotworów! Powiem więcej- mój mąż rzucił dwa tygodnie po mnie. Nadal nie palimy..ba nie pamiętamy jak to było kiedy byliśmy palaczami apaliliśmy ok 20 lat po 25-30 fajek dziennie! WYstraczy chcieć i się nie bać życia bez dymu..tylko tyle i aż tyle!

poniedziałek, 6 sierpnia 2012

agaagna ( Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. ): najważniejsze wydarzenie mojego zycia

Od 5 dni nie palę, 5dni temu wieczorem skończyłam czytać książkę autorstwa Allana. Dodam, że czuję sie jakbym nie paliła nigdy wcześniej, podczas gdy prawda jest taka że przez ostatnie 17 lat paliłam min. 20 papierosów dziennie.

Mój partner patrzy na mnie z niedowierzaniem podczas porannej kawy (odpala wówcczas papierosa), podcza gdy ja patrze na niego ze wspolczuciem i wiarą, że jak tylko przeczyta książkę allana, uwolni się od tego cuchnącego g. tak samo szybko jak ja.

Wczoraj mieliśmy gości, alkohol, szisza itd..dodam, że do palenia nie ciągnęło mnie kompletnie, nawet nie musiałam silic się na to, by zająć czymć myśli..czy dłonie. Jakbym nigdy wczesniej nie byla uzależniona, jakbym nie apliła wcale.

Po prostu... stałam się niepalącą! hurra!! ;)

niedziela, 5 sierpnia 2012

aaa ( Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. ): aa

Przeczytałem książkę o rzucaniu palenia i co?... Dalej palę! Mój znajomy, który polecił mi tę książkę nie palił kilka miesięcy po czym wrócił do nałogu.

środa, 1 sierpnia 2012

***rew: Wytrwałość

Nie palę już prawie 1 rok i 7 m-cy... miałem nieraz koszmarne okresy (stres, wiele koszmarnych sytuacji w życiu + alkohol) i zawsze udawało mi sie wyjść obronna ręką i nie sięgnąć po papierosa!!! Dlatego też życzę wam wszystkim i sobie wytrwałości!!!! i wierzę, że już nigdy ale to nigdy nie sięgniemy po paierosa...

ps. A przy okazji ostatnie pótora roku to również ogromne zmiany na lepsze w moim życiu - moze to zwięksozna pewność siebie że potrafię wszystko zrobić skoro potrafiłem pozbyc sie nalogu?

- 20 letni palacz (średnio 25 - 30 papierosów dziennie)

piątek, 27 lipca 2012

darka: darka

Justynaf1@wp.pl

Mam tak samo..przestałam palić tydzień temu. Z dnia na dzień euforia i radość z niepalenia się ulatniają, powraca uczucie pustki..nie chcę palić ale ciągnie mnie żby zapalić znowu..może powinnam przeczytać książkę jeszcze raz?? Pomocy!

niedziela, 15 lipca 2012

cxx ( Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. ): xcxc

nie pale od 23 dni ale niestety ciągle o tym myślę :(

niedziela, 15 lipca 2012

D.M...: D.M...

A ja się pytam czemu tak drogo?? ponad 1000 zł za sesję dla jednego palacza? Skoro tak łatwo rzucić palenie i każdy może to zrobić bez wyrzeczen to czemu pozbawiecie większej części minimalnej krajowej wypłaty zwykłego obywatela żeby mu to pokazać?? On za to ma wyżywić przez miesiąc rodzinę, a nie wydać na pogadankę umoralniającą! Czyt nie więcej ludzi zapisywało by się na terapię po rekomendacji znajomych? Teraz wychodzi jak zawsze: NIe palepnie tylko dla zamożnych...A może metoda Pana Carra to metoda na łatwe zarobienie pieniędzy, a nie ma rzucenie palenia??

czwartek, 12 lipca 2012

Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. : Kamil

RZUCILEEEEEEEEEEEEEEMMMMMMMMMMMM!!!!!! :))))))))))
Ale nikt z moich znajomych mi nie wierzy :((((( coraz czesciej sie dopytuja,sa ciekawi,nie wierza ze nie pale,chcą żębym pożyczył im książke...zazdroszczą:) ale i tak dalej nie wierzą :P bo mowia ze nie mieliby takiej SILNEJ WOLI zeby nie palic w momencie gdy jest przerwa na papierosa :P a ja w tym momencie zaczynam się ŚMIAĆ !!! :)

środa, 11 lipca 2012

agata: SZYSZUNIA

18 czerwca 2012 zapaliłam po przeczytaniu ksiązki ostatniego papierosa :P od tamtego czasu nawet nie myśle żeby to świnstwo znowu wziasc do ust (paliłam 18 lat ok 2 paczek dziennie ).JESTEM WOLNA :)

środa, 4 lipca 2012

przegrana ( Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. ): sadsadsada

a ja czytałam ksiażkę i mi się nie udaje za każdym razem myśle ze już zrzucam kajdany juz sie cieszę ze nie muszę a w pewnym momencie poprostu strach powraca i znowu początkuje ten koszmarny łańcuch...:((((

sobota, 16 czerwca 2012

mamaa: nareszcie jestem spokojna!

Pozdrawiam wszystkich! Wczoraj usiadłam do czytania książki, dopiero po dwóch tygodniach od chwili gdy ją dostałam. Duży potworek w moim mózgu bronił się przed tym jak mógł najmocniej ale przezwyciężyłam go! Podczas czytania książki - na początku denerwowałam się że rzucę palenie już niedługo i przez to co chwile chodziłam ''na ćmika'', pod koniec książki byłam podekscytowana i rozanielona faktem, że już niedługo będę WOLNA! ostatniego papierucha spaliłam 16 czerwca 2012 przed dwunastą i czuję się bardzo spokojnie:) myślę o paleniu, ale nie tak jak przy poprzednich próbach rzucenia, teraz nie mam ochoty przyłączyć sie do osób które w moim domu palą, wiem, że nie warto i że teraz uwolniłam się od wiecznego zdenerwowania. Powiedzmy NIE temu świnstwu! Powodzenia wszystkim!

sobota, 16 czerwca 2012

Krakus: już nie palę

nie wiem, czy mój post został przesłany, dlatego próbuję jeszcze raz. Poleam metodę centrum terapii bacha na rzucenie palenia

piątek, 15 czerwca 2012

kamil ( Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. ): mi sie nie udało

mi się nie udało, wiem gdzie popełniłem błąd zastanawiam sie tylko czy jesli sprobuje jeszcze raz nie popełnie go znowu

czwartek, 14 czerwca 2012

Sonia: Zaczynam :)

Czesc wszystkim :) Dzisiaj po raz trzeci zaczelam czytac "Easyway". Poprzednie dwa razy bylt nie udane, poniewaz zaczelam i nie skonczylam czytac :( Dzisiaj jednak mam zamiar przeczytac ja w calosci :) Potem dam znac, jak wrazenia. Trzymajcie kciuki

środa, 6 czerwca 2012

Tomasz: Chcę bardzo podziękować autorowi za książkę

Mam przyjemność czytać książkę Pana Allena i jestem pod wrażeniem informacji, które autor przekazał w tej książce, chociaż jestem dopiero w 9 rozdziale. Mam wielką nadzieję, że książka pomoże mi w pokonaniu nałogu, który był spowodowany tym, że chciałem być widoczny w kręgu znajomych. Palę od 15 roku życia - teraz mam 21 lat, ale mam nadzieję, że skończę z tym jak najszybciej. Moja dziewczyna zafundowała mi książkę Pana Allena i wiem, że jeżeli naprawdę będę chciał, to papieros będzie dla mnie przeszłością. Chcę bardzo podziękować autorowi za książkę

czwartek, 24 maja 2012

Kinga ( Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. ): Dziekujemy za wpisy do księgi

Wszystkim osobom, które wpisują się do księgi gości goraco dziękujemy. To dla nas ogromnie ważne, gdyż jest potwierdzeniem wielkiego sensu i znaczenia tego co robimy. Wydajemy ksiazki Allena Carra i prowadzimy sesje rzucania palenia z głębokim przekonaniem, że oferujemy konkretną pomoc w rzuceniu palenia, pomoc, z ktorej same skorzystałyśmy by zakończyć swoja wątpliwą "przygodę" z papierosem.

Te wpisy pomagają nam też propagować metodę wśród palaczy, ktorzy dopiero szukają sposobu na rzucenie polenia, ale targani sa watpliwosciami i strachem.

Piszcie zatem o swoich wrażeniach po przeczytaniu książk Allena Carra czy po sesji.

Możecie też polubic nas na facebooku

dzięki Wam kolejne osoby mogą się poczuć tak jak Wy

WOLNI !!!!!!

wtorek, 22 maja 2012

Monika: Udało się!!!!!!!!!!!

Nie palę od 44 dni i już nigdy nie będę. Dzięki książce jestem wolna.

I szczęśliwa!!!!!!!!

wtorek, 22 maja 2012

Rafaleksis: Strona

Podoba mi się grafika strony, gratuluję.

wtorek, 15 maja 2012

kasica ( Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. ): czy jest nadzieja

A ja przeczytałam ksiażkę i nic.... Dalej palę:( Co prawda przez kilka dni od jej przeczytania wypalałam 1 góra 2 papierosy ale niestety nie wystarczalo mi to i znowu się rozkręciłam... Palę 30 papierosów dziennie...:( Myślę o zapisaniu sie na sesję, bo być może jestem na tyle odporna,że sama książka nie wystarczy.... Już sama nie wiem co robić..Pomocy!!!

poniedziałek, 14 maja 2012

Wojtek: I ja nie pale ;-)

Boze swiety ... jakie tutaj straszne rzeczy opisujecie ... jestem w szoku.

Mam 39 lat. Palilem od 19 . Czyli 20 lat. Min. 20 papierosow dziennie.
Pewnie nawet troche wiecej, ale "nie przyjmowalem tego do wiadomosci".
Rzucic chcialem chyba prawie od poczatku palenia ( bez sensu nie ... ale to g. szybko uzaleznia). Generalnie nie rzucalem wczesniej palenia, bo nie wierzylem ze mam jakiekolwiek szanse.Tzn mialem kilka prob typu "od jutra nie pale" ... a na nastepny dzien tak kolo g. 11.00 zasuwalem otumaniony do sklepu po fajki i ojarany wracalem ze sklepu na miekkich nogach ... znacie to ;-). We wrzesniu zeszlego roku ogladnalem jakis film gdzie palaczka umierala na raka. Zawsze balem sie tego raka a po tym filmie to juz w ogole bylo mi zle na sama mysl o nim. I w ogole ta mysl ze czlowiek sam sie prosi o taka durnowata i bolesna smierc, zamiast cieszyc sie zyciem. Podjalem kilka prob rzucenia palenia. W weekendy dawalem rade. Bylo ciezko, tez mialem bole w klatce, uczucie pustych pluc itd. itp. W robocie niestety nie dawalem. Nie moglem sie skoncentrowac, a akurat mialem ciezszy okres i nie moglem sobie na dekoncentracje pozwolic. Ale mysl o rzuceniu trkwila we mnie bardzo mocno. Tak sie zlozylo ze z poczatkiem roku zaczalem biegac .... i wtedy dopiero widzialem jaki jestem cienki kondycyjnie. Jak mi brakuje powietrza. W pracy nieco zelzalo a ja trafilem w internecie na linka do ksiazki Allana Carra "Latwy sposob na rzucenie palenia". Przeczytalem w jeden dzien i rzucilem jak skonczylem czytac. Chcialem juz rzucic podczas czytania, ale autor KAZE palic do konca ksiazki. Chyba specjalnie, bo palac te ostatnie papierosy juz mi w ogole nie smakowaly i utwierdzalem sie w przeswiadczeniu jakie to g.

Bardzo polecam te ksiazke. Ksiazka ma przestawic sposob myslenia o papierosach. Przestaje sie ich pozadac. Daje swiadomosc, ze wszystkie korzysci palenia to tylko i wylacznie zludzenie. Z taka wiedza i przekonaniem

poniedziałek, 14 maja 2012

Kaja: GRATULACJE

Gratulacje dla wszystkich, którym się udało. Ja wraz z mężem nie palimy dzięki tej książce i naprawdę mamy wrażenie, jakbyśmy nigdy nie palili... Film o paleniu - się urwał... To naprawdę możliwe - tylko po przeczytaniu książki... Nie wierzysz - spróbuj, nic nie tracisz :-)))

piątek, 11 maja 2012

Artur: Jestem Wolny!!!!

Jestem Wolny!!!!

środa, 9 maja 2012

Sebek ( Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. ): Allen, byłeś, jesteś, będziesz WIELKI!!!

paliłem 11 lat, wydałem na fajki około 50 tyś zł a przede wszstkim rujnowałem swoje zdrowie, teraz jestem WOLNY I SZCZĘŚLIWY!!! :)

Moje życie to były papierosy, one były najważniejsze, zawsze na pierwszym miejscu. Pewnego dnia kolega dał mi tą książkę. Wyśmiałem go mówiąc że ja nie rzucę palenia bo po prostu nie chcę. Pewnego dnia sięgnąłem po nią ...... z nudów. Efekt jest taki: wiem, że już nigdy nie zapalę papierosa!!! Jestem szczęsliwym człowiekim. Allen - dziekuję

wtorek, 8 maja 2012

BabyFace ( Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. ): w koncu...

przeczytalam te ksiazke w oryginale, dwa razy, plus audiobook. niestety zgasilam tego "statniego papierosa" tylko po to zeby za trzy dni zapalic kolejnego. niestety (lub wlasnie stety) racjonalne argumenty carra nie dawaly mi spokoju przez nastepne kilka miesiecy. ograniczalam liczbe wypalanych papierosow z paczki do 7.. 5.. dziennie. juz nie moglam na siebie patrzec. w glowie ciagle carr, papieroski staly sie papierochami, utapieniem, szkoda mi bylo siebie, trwalo to tak przez nastepny rok i pewnego dnia zwyczajnie nie zapalilam i poczulam sie.. dobrze.

probowalam rzucic palenie od 10 lat, zaczelam majac 16. czasami zdarzalo mi sie juz wypalic nawet 2paczki z lenistwa lub na imprezie. mam teraz 26 lat i strasznie zaluje ze trwalo to tak dlugo. i zaluje ze nie pale dopiero miesiac. :)

NIE WIEM KIM JESTES, ALE NIE PAL JUZ NIGDY WIECEJ, bo obudzisz sie za jakis czas i sie przerazisz jak latka szybko leca...

wtorek, 1 maja 2012

Ratiz ( Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. ): Zadowolony

Paliłem 7 lat, dzisiaj o godzinie 18 przestałem palić, jestem bardzo zaskoczony ponieważ dostałem ten program od kolegi który już nie pali rok czasu , i dopiero po przesłuchaniu uwieżyłem mu że to działa , dziękuję bardzo osobie która wydała tą książke i pozdrawiam

poniedziałek, 30 kwietnia 2012

Maciek: Jestem w szoku

Jest 9 rano a ja nadal nie palę! Piłem kawę, jadłem, miałem stresujące sytuacje. Nic. To jest niesamowite

sobota, 28 kwietnia 2012

Maciek: Jestem w szoku

Dzisiaj około godziny 15 skończyłem czytać książkę. Wiem, że to krótki okres czasu, ale jestem naprawdę w szoku! Paliłem 10 lat, paczkę dziennie, a teraz czuję się jakby tego nigdy nie było. W ogóle nie ciągnie mnie do papierosów. Niesamowite. Jestem niepalący

piątek, 27 kwietnia 2012

Katarzyna: To już 2 miesiące... a jeszcze mąż...

To już ponad 2 miesiące... Jak ktoś zadaje mi pytanie: Od kiedy nie palisz? Odpowiadam: Nieważne od kiedy... ważne, że na zawsze...

Od Świąt Wielkanocnych nie pali również mój mąż... coś co wydawało sie niemożliwe... dzięki książce śp. Allana Carr...

Męża domeną jest myśl, że przecież zapalić może w każdej chwili... ale to była jego świadoma decyzja żeby nie palić...

Dziękujemy. Spoczywaj w pokoju Allanie...

poniedziałek, 23 kwietnia 2012

Karol ( Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. ): a

mogę wiedzieć co to za książka?? wcoraj rzuciłem palenie :d

sobota, 21 kwietnia 2012

mateusz ( Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. ): fidzi

Cud !! Gorąco polecam tą krótką, a jakże wspaniała lekturę. Oczywiście mi pomogła ;)

poniedziałek, 9 kwietnia 2012

***rzej: ***rzej

dlaczego nie ma jeszcze w polskim tłumaczeniu OnlyWay :( metoda działa, nie palilem rok :( nie potrafię jeszcze raz :(

poniedziałek, 2 kwietnia 2012

Agnieszka ( Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. ): Szczęśliwe jest życie niepalącego:)

Jestem wolna od papierosów za pomocą ksiązki:)Teraz namawiam męża by pojechał na sesję bo książki nie chce czytać- już prawie się udało...

wtorek, 27 marca 2012

Katarzyna: Minął pierwszy miesiąc...

Do dzisiaj nie wiem JAK to się stało, że mi się udało, ale nie palę już miesiąc... Po przeczytaniu TEJ książki, jak czarodziej dotknął mnie czarodziejską różdżką...

Żyję... Dziękuję... :-)))

środa, 21 marca 2012

Adam: jestem kolejnym szczęśliwcem!

Paliłem papierosy przez 10 lat, w trakcie których kilkakrotnie próbowałem rzucić palenie. Doszedłem do wniosku, że potrzebuję takiego psychologicznego podejścia, by zrozumieć isotę mojego nałogu. Sięgnąłem po "niebieską" książkę Allena Carr'a, i... rzuciłem palenie. Nie paliłem przez 9 miesięcy, jednak złamało mnie pewne wydarzenie w moim życiu.Paliłem przez 10 miesięcy, i ponownie sięgnąłem po książkę - z sukcesem. Nie palę od ponad półtora roku. Nie chcę mówić, że już nigdy, bo wiem jaki jest to podstępny nałóg. Ale udaje mi się żyć bez fajek, dostrzegam same pozytywy tego rozstania.

Wiem, że Pan Carr już nie żyje, ale składam mu pokłon i gratuluję mu dzieła jego życia. Pomóg tak wielkiej rzeszy ludzi, do której i ja zaliczam się. Życzę wszelkiej pomyślności wszystkim terapeutom metody AC i pozdrawiam!

wtorek, 6 marca 2012

Marek Konieczny ( Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. ): Podziękowanie

Pani Aniu jest "Pani Wielka"

Mogę tak napisać bo mój przypadek wydawał się beznadziejny lub bardzo ciężki. Paliłem 45 lat od 19 roku życia.Nie palę od trzech tygodni -od sesji 11.02.br.Mojej rodzinie i mnie samemu trudno w to uwierzyć. Wczesniej przeczytałem ksiązkę ale to dzięki sesji ,dzięki Pani nie palę.Wierzę ,że się uda.

Pani ANIU serdecznie dziękuję i pozdrawiam.

poniedziałek, 5 marca 2012

Blanka Szlachcińska ( Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. ): Szczęśliwa, wolna, bo niepaląca już 9 miesięcy

Witam wszystkich niepewnych, którzy tu zaglądają. Chciałam do was napisać, bo wczoraj minęło 9 miesięcy od momentu, w którym stałam się znów jedną z tych niepalących osób. To niesamowite, że jest metoda, która w taki prosty sposób pokazuje, jak szybko i z przyjemnością pozbyć się nałogu:)

Dziwi mnie jedynie to, że wiele osób, którym polecałam tą metodę nie chce nawet zajrzeć do książki!!! Nie rozumiem tego, bo sami utrudniają sobie życie, nie wiedząc jak proste może być rzucenie palenia. Dlatego zachęcam wszystkich, żeby spróbowali, nie bali się, bo mogą tylko zyskać:)

Po 7 latach palenia rzuciłam:) i jestem wolna już 9 miesięcy. Pozdrawiam:)

wtorek, 28 lutego 2012

Matthew ( Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. ): THANK YOU

Paliłem 4 lata. Rzucałem dziesiątki razy, próbowałem gum, pastylek, inhalatorów i e-papierosów. Nic to nie dało. Przed chwilą skończyłem czytać książkę i już wiem że nigdy więcej nie zapalę, inaczej patrzę teraz na moje BYŁE uzależnienie i jestem niezmiernie szczęśliwy że mam już to za sobą. Dziękuję Ci Allen że otworzyłeś mi oczy i z pewnością uratowałeś mi życie. Jestem Ci niezmiernie wdzięczny i życzę aby Twoja książka obiegła cały świat ratując innych jak mnie.

DZIĘKUJĘ RAZ JESZCZE !!!!

piątek, 24 lutego 2012

Katarzyna: Sprawozdanie...

Dzisiaj mija 5 dzień niepalenia i z całą pewnością mogę powiedzieć, że odbywa się to zupełnie inaczej niż rzucanie "silną wolą". Teraz wiem, że jest to moja świadoma decyzja i jestem jej pewna i juz potrafię się z tego cieszyć!!! A najważniejsze, że razem ze mną rzucił mój mąż Smile. Może niektórzy będą mówić, że co to jest 5 dni, ale ja mówię: "Nie ważne ile dni nie palę - ważne, że już do końca życia nie zapalę...". To jest moja dewiza życiowa. Pozdrawiam wwszystkich i życzę odwagi, bo mój mąż uważał mnie za naiwną, że wierzę w to, że jakaś ksiązka pomoże mu rzucić palenie. Teraz twierdzi, że to on był naiwny...

piątek, 24 lutego 2012

Karolina ( Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. ): Niech każdy się dowie!

Witam wszystkich,

chciałam wyrazić swoje zdziwienie faktem, że metoda Allen'a Carr'a jest w tak małym stopniu rozreklamowana.

Sama byłam tzw. zatwardziałym palaczem przez 10 lat, zawsze paliłam najwięcej ze wszystkich znajomych, byłam wręcz "ostoją" dla znajomych palaczy - kiedy tylko próbowali rzucić wiedzieli, że prędzej czy później poczęstują się ode mnie papierosem.

Wiedziałam, że kiedy w przyszłości zajdę w ciążę będę musiała rzucić palenie. Bałam się, że albo mi się to zwyczajnie nie uda albo nawet jeśli jakimś cudem powstrzymam się od palenia, to podświadomie będę zła na moje nienarodzone jeszcze dziecko, że przez nie muszę przerwać to, co tak bardzo lubię - palenie moich ukochanych papierosów.

Nie wierzyłam, że kiedykolwiek uda mi się rzucić, praktycznie nikt z mojego otoczenia w to nie wierzył.

I któregoś dnia wszystko się zmienia - czytam książkę "Łatwy sposób na rzucenie palenia" i nareszcie jestem wolna, nie muszę już palić. Odczuwam to, co większość ludzi po tej lekturze - radość i ulgę. Metoda jest skuteczna i pomogła wielu osobom.

Dlaczego więc dowiedziałam się o niej dopiero teraz?! Książka została wydana ponad 20 lat temu. Dlaczego nikt nie uchronił mnie przed tkwieniem w głupim nałogu przez 10 lat? Dlaczego nie słyszę o niej codziennie w wiadomościach, dlaczego nie wręczył mi jej mój lekarz rodzinny, dlaczego dzieciaki nie dostają jej w szkołach???

Rozumiem oczywiście powagę sytuacji takich firm jak Nicorette czy Niquitin w chwili, gdy każdy palacz wiedziałby o istnieniu tej metody - po prostu zakończyłyby działalność. Ale od czego do cholery jest internet? Książka jest dostępna w sieci w formie pdf - każdy może ją mieć w ciągu kilku sekund. Trzeba tylko wiedzieć, czego szukać!

Dlatego proszę wszystkich, którym udało się rozs

czwartek, 23 lutego 2012

Sebastian ( Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. ): Dziwne dziwności...

Witam.

Wczoraj skończyłem czytać książkę.Mam 23 lata, paliłem 8 lat...Dla wielu z Was wyda się to śmieszne, że już po tak krótkim czasie dzielę się z Wami opinią, ale...jestem okropnie zdumiony! Dlaczego? Odpowiedź jest prosta, tak prosta jak rzucenie palenia o czym już wiem...

W wieku 21, 22 lat próbowałem kilkakrotnie rzucić palenie- oczywiście bezskutecznie...Dlaczego gdy zakładałem sobie cel po kilku godzinach miałem dość udręk, tych "wyrzeczeń"...Nie wytrzymywałem i po dniu, dwóch, góra trzech paliłem dalej.Już pierwsze godziny były dla mnie koszmarem.

Teraz piszę sobie spokojnie na ten temat bo wiem, że to wcale nie były wyrzeczenia...Jestem spokojny i opanowany.Nie mam ochoty palić!

Właśnie tym jestem zdumiony, a to za sprawą klapki która sie powoli zamyka dla wymówek dla których musiałem znosić nikotynę!

Dziękuję Ci!

środa, 22 lutego 2012

Katarzyna ( Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. ): JESTEM NIEPALĄCA :-)

Wczoraj skończyłam czytać... ale nie mogłam się już doczekać tego momentu od dawna... Od dzisiaj już nie palę i rzeczywiście patrzę na to wszystko inaczej i dzięki temu nie "szarpię się" ze sobą tylko potrafię się z tego cieszyć. Wierzę, że wytrwam do końca... wtedy podziękuję Smile

poniedziałek, 20 lutego 2012

Dorota: Polecam

Od dowch lat nie pale ..bylam nalogowym palaczem..rzucilam zaraz po przeczytaniu ksiazki..sama do dzis nie moge w to uwierzyc..polecam

wtorek, 14 lutego 2012

rob: Książka

Książkę pożyczyłem od znajomej, sceptycznie nastawiony, po pół godzinie czytania, śmiałem się z siebie jaki ja głupi byłem, szkoda że wcześniej nie trafiłem na tą lekturę. To niesamowicie pokazana mechanika działania umysłu ludzkiego i nikotyny. Z ciekowości poszedłbym na seminarium, ale ja i tak już nie będę palił, choć minęło dopiero 10 dni, książkę już przekazuję do następnych, sam pokazująć zasadę działania. Autor zasługuje na nobla. pozdrawiam,

piątek, 10 lutego 2012

Marylka Pieroszkiewicz ( Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. ): Moi rodzice nie palą dzięki metodzie Allana Carra

Moi rodzice dzięki seminarium, które odbyło się 05.11.11 w Krakowie, nie palą już 3 miesiące. Wszyscy są szczęśliwi! :]

Jest to najlepsza metoda która pozwala wyjść z nałogu palenia papierosów

Dziękuję Wam !!!

wtorek, 7 lutego 2012

monika: sesja

Pani Aniu DZIĘKUJĘ

uczestniczyłam w sesji czerwcowej i wzmacniającej w lipcu - udało się dziś już jest luty i wszystko co potrzebuję to zajrzeć od czasu do czasu na waszą stronę lub do książki , żeby przypomnieć jak sama sobie szkodziłam - i za każdym razem czuję się wspaniale i wraca ta radość ,że już nie palę jeszcze raz dziękuję

piątek, 3 lutego 2012

Ela ( Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. ): Głód nikotynowy to mit!

Uwierzyłam i przekonałam się na własnej skórze,że głód nikotynowy to mit. Lektura książek A.Carra pomogła mi nie tylko rzucić palenie, ale i zauważalnie poprawić jakość życia. Polecam wszystkim.

piątek, 3 lutego 2012

Paweł Sałkiewicz ( Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. ): Allen Carr

Nie palę od roku, a moja książka pomogła już 4 innym osobom!

piątek, 3 lutego 2012

ola ( Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. ): Jestem pełna wiary i nadzieji...

Dziś skończylam czytać ksiażkę i przestałam palić.Wierzę że czeka mnie życie ciekawsze, spokojniejsze ,szxczęśliwsze bez papierosa Czuję ulgę i radość z podjętej decyzji Mam dzis 31 lat przez 9 lat się trułam, a teraz wreszcie sobie odetchnę.

środa, 1 lutego 2012

Maciej Ż.: Podziękowanie

Muszę przyznać, że mimo wszystkich moich sceptycznych uwag wiem, że palenie i papierosy przedstawiają zerową wartość. To jest we mnie najważniejsze.
Jeśli mam być szczery to powiem, że Allen Carr mógłby dla mnie nie istnieć, ponieważ to Pani (mowa o terapeutce) mi się kojarzy z osobą, która dużo mądrych rzeczy mi o paleniu powiedziała i wytłumaczyła.

poniedziałek, 30 stycznia 2012

Tomasz K.: Wszystkiego Naj!!!

2 miesiące bez peta. Absolutnie mi to nie przeszkadza. Nie cierpię, nie mdleję na widok palących. Cieszy mnie to, że ten temat już mnie nie dotyczy.

poniedziałek, 30 stycznia 2012

Sławek O.: Sesja Warszawa

Chciałbym pochwalić się, że mimo mojego sceptycyzmu ostatnim wypalonym papierosem przeze mnie był papieros wypalony właśnie na sesji. Do dzisiaj nie mam żadnych dzikich ciągot do papierosa i co jest bardzo ważne w moim przypadku, w ogóle nie wzmógł się mój apetyt. Jem tyle samo, a może nawet mniej niż w trakcie palenia.

Jestem bardzo wdzięczny Pani Annie, że pomogła mi w pozbyciu się tego nałogu, mam nadzieję że na zawsze.

poniedziałek, 30 stycznia 2012

Agata: Dziękuję

Byłam bardzo sceptycznie nastawiona do książki. Po 10 stronie otworzyłam umysł i poprostu przejrzałam na oczy. Dziękuję.

piątek, 27 stycznia 2012

list: Marta M.

Nadal jestem szczęśliwa i wolna i dumna z siebie, a to wszystko dzięki Pani, Pani Aniu. Przekazałam znajomym palaczom informacje o sesji, ale chyba nikt się nie zdecydował. Nie wiem dlaczego boją się uwierzyć, że to działa.

piątek, 27 stycznia 2012

Mieczysław B.: Podziękowanie

Pani Aniu, z radością muszę się Pani pochwalić tym, że od dnia naszej wspólnej sesji antynikotynowej nie zapaliłem ani jednego papierosa. Pani kuracja okazała się bardzo skuteczna. Z wyrazami wdzięczności i życzeniami dalszej takiej skuteczności działania.

piątek, 27 stycznia 2012

Agnieszka G.: Sesja

Uprzejmie donoszę, że czuję sie świetnie i nie palę!!!!

Serdecznie pozdrawiam!!!

piątek, 27 stycznia 2012

Anna: Ms

Być może za wcześnie na cokolwiek, ale ja i tak uważam to za olbrzymi sukces!! Nie palę od 13h.

Jest piątek, 27 stycznia 2012 roku. Książka odmieniła moje życie (tak, wyświechtany tekst, ale jakże adekwatny), gdyż wczoraj wieczorem wypaliłam OSTATNIEGO papierosa!

Wiem, że dam radę wytrwać!!

Dziękuję!!!

Paliłam 10 lat, ale wreszcie przejrzałam na oczy. Nie mogę się doczekać całej reszty życia BEZ PAPIEROSA :)

piątek, 27 stycznia 2012

Dawid: DZIĘKUJĘ!!!!!!!!!!

Po stokroć dziękuję!!!! Płaczę ze szczęścia. Przestałem palić w niedzielę po 12 latach. Nie chcę więcej znać tego świństwa. Pan Carr był genialny, nie wiem jak Wam dziękować, po przeczytaniu książki zgasiłem ostatniego śmierdziucha i jestem bardzo szczęśliwy. Słowa nie opiszą mojego szczęścia. Jeszcze raz serdecznie dziękuję za książkę i za wolność.

Serdecznie pozdrawiam.

środa, 25 stycznia 2012

Zbigniew G.: Dziękuję

Piszę, żeby Państwa poinformować, że minęło już osiem dni a ja.....nie palę!!!!!!

Dziękuję

środa, 25 stycznia 2012

Marcin H.: To działa

Pół roku temu uczestniczyłem w sesji terapeutycznej prowadzonej przez Panią Annę Kabat w hotelu Westin. Byłem i jestem do dzisiaj pod dużym wrażeniem - pełen profesjonalizm Pani Anny i skuteczność metody w moim przypadku. Piszę dopiero teraz - po pół roku, ponieważ chciałem mieć pewność, ze "to działa".

środa, 25 stycznia 2012

Jan Cz.: Palenie

Jestem z sesji w Krakowie. Nie palę dla Państwa statystyk. Reklamacji nie będzie. INSTRUKCJA SZCZĘŚCIA działa.

wtorek, 24 stycznia 2012

Marcin R.: Podziękowanie

Na razie idealnie - mija 3 miesiąc niepalenia.
Jak widać, w moim przypadku metoda poskutkowala.

poniedziałek, 23 stycznia 2012

Anastazja: Okazjonalna palaczka

Do konca ksiazki zostal mi ostatni rozdzial, ale nie... Nie czekam na ostatniego papierosa ,bo nie pale juz od dwoch tygodni, jestem palaczem okazjonalnym wiec przede mna dluga droga,a najwieksza przykrosc sprawia mi ta swiadomosc ,ze przez to swinstwo ,nie tyle co ja ucierpie i moje zdrowie lecz osoby na ktorych najbardziej mi zalezy, m.in. moja mam ktora pali od ponad 20 lat paczke dziennie i zabiera sobie tym samym kilka godzin z zycia , ktore moglaby kiedys poswiecic na zabawianie sie z wnukami !! ;(( to jest narkotyk ktory uzaleznia najszybciej, ze wszystkich dostepnych a nie przyzwyczajenie!!!!!!!

niedziela, 22 stycznia 2012

Wojtas: Po 60str rzuciłem

PS. Książkę przeczytałem do końca :)

sobota, 21 stycznia 2012

Wojtas: Po 60str rzuciłem

Witam. Przeczytałem 60str książki akurat został mi ostatni papieros. Zapaliłem jego było zimno jak to w zimie, ale dla palacza warunki atmosferyczne nigdy nie miały znaczenia. Czuje się świetnie. Uczucie niedoopisania. Pozdrawiam

sobota, 21 stycznia 2012

Patryk

1 lutego 2010 wpisałem do tej księgi, że przestałem palić. Od tego czasu jestem szczęśliwym niepalącym i dziwię się wszystkim palącym, że robią to dalej.

niedziela, 15 stycznia 2012

Karolina: Moje pierwsze godziny

Kilka godzin temu przeczytaliśmy wspólnie z chłopakiem książkę. Przyznam, że długo odkładaliśmy ostatni rozdział ale dobrnęliśmy do końca! Szczerze mówiąc przyznaje, że książka otwiera oczy. Daje nowe spojrzenie, którego dotąd nie znałam. Oboje paliliśmy około 10 lat. I od dzisiaj jesteśmy szczęśliwymi niepalącymi. Wiem, że nie minął nawet jeden dzień ale cieszę się na samą myśl o tym, że będę zabijać w sobie tego małego potworka ;) Ta myśl dodała mi siły i wierze w to, że dziś zapaliłam swojego ostatniego papierosa w życiu! Życzę powodzenia wszystkim, którzy chcą rzucić palenie . Nie warto zwlekać, bo im dłużej rozstajemy się z papierosem tym bardziej przedłużamy w sobie poczucie straty, którego w rzeczywistości nie ma, bo przecież nic nie tracimy!! Cool

piątek, 6 stycznia 2012

Dorota: Nie pale już 9 m-cy :)

No własnie zapomniałam już że kiedyś byłam okropnym palaczem , dziś nie pale już 9 m-cy a to wszystko po przeczytaniu tej książki .

Nie wiem jak ale to naprawdę działa !!!! Warto było spróbować :)

czwartek, 5 stycznia 2012

nbv ( Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. ): b

nie wiem czy dam rade...

poniedziałek, 2 stycznia 2012

Kasia ( Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. ): I juz nie pale :)

Skonczylam czytac ksiazke Allena Carra 6 dni temu i zaraz potem zapalilam ostatniego papierosa. Palilam przez prawie 5 lat :(

Jest mi trudno ale wazniejsze jest to, ze nie bede sie dluzej zatruwac. Szkoda, ze papierosy nie sa obojetne dla zdrowia...

Ciesze sie, ze mi sie udalo dobrnac do konca ksiazki, myslalam, ze jej doczytanie moze nie nastapic, jesli wiecie co mam na mysli...

Kupilam wlasnie te sama ksiazke dla mojej siostry, mam nadzieje, ze jej tez sie przyda.

Dziekuje za pomoc Allen Carr!!!

poniedziałek, 2 stycznia 2012

agent: :)

Paliłem 7 lat. Nie palę od okołu 40 dni. Wszystkim polecam tą metodę.

niedziela, 1 stycznia 2012

Piotr ( Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. ): inne tematy w postach

Może ktoś by napisał o swoich odczuciach w związku z pozostałymi książkami Allena Carra. Allen Carr też pisał o innej tematyce niż palenie tytoniu. Może ktoś czytał którąś z jego nie przetłumaczonych książek i by chciał się podzielić swoimi wrażeniami. Wszystkie piszą tylko na jeden temat, jakby się zacięli. Ja na przykład czytałem książki o piciu i od czasu przeczytania tak sobie obrzydziłem alkohol, że od prawie 20 miesięcy nie piję. W moim domu może stać alkohol i mi to kompletnie wisi. Żal mi tylko tych ludzi z odwykówek, którym się robi pranie mózgu i wmawia że dozywotnio muszą się nazywać alkoholikami. Moim zdaniem wystarczyłoby żeby się zastosowali do rad Allena Carra.

środa, 28 grudnia 2011

daber ( Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. ): 2,5 roku juz nie pale

2,5 roku juz nie pale po 11 latach nałogu, gdybym tego na sobie nie wypróbował to bym nigdy nie uwierzył...pzdr

niedziela, 25 grudnia 2011

Jestem wolny i szczęśliwy

To poprostu niesamowite, przeczytajcie tę książke, naprawde warto!! Ja to zrobiłem i nigdy już nie zapalę. Paliłem 5lat

czwartek, 15 grudnia 2011

Adas ( Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. ): A

Twórcy odwalili kawał dobrej roboty.

wtorek, 6 grudnia 2011

rafał ( Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. ): passat

nie palę juz ponad 2 tygodnie a paliłem prawie 60 papioerosów dziennie to było niesamowite nagle przestałem palic choc piwo chleje jak idiota moze ktos doradzi aby to piwo tez zucic pozdrawiam

czwartek, 1 grudnia 2011

Magda ( Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. ): podziękowanie

Witam, chciałam podziękować! po przeczytaniu "Prostej metody..." rzuciłam palenie bez trudu, po 22 latach nałogu!!!!!!!!!! Czuję się świetnie, jestem szczęśliwa! Wreszcie WOLNA! Proszę wpisać mnie do grona kolejnego uzdrowionego palacza! Książkę polecam wszystkim moim palącym znajomym i ..... DZIAŁA!!!!!!!!!!!!!

czwartek, 1 grudnia 2011

Elżbieta Szymańska ( Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. ): Mrs

Nalogowo paliłam ponad 25 lat, kilka prób rzucania nałogu, które zawsze z mniejszym lub większym skutkiem kończyły się fiaskiem. O książce słyszałam wcześniej, ale nie miałam do niej dostępu i tak naprawdę nie wiedziałam, na czym ta metoda polega. Myślałam- "kolejny poradnik, który nic nie wnosi a potem tylko kurzy się na półce". Moja córka przyniosła tę książkę do domu, ktoś obcy jej pozyczył. A ja przeczytałam w dwa dni, przy czym w połowie książki już nie paliłam. Niesamowite, jak odmieniło się moje nastawienie do nałogu. Nie karmię nikotynowego potworka już czwarty dzień i dobrze mi z tym, nigdy rzucanie nie było takie łatwe, energii mam za dwóch, chce mi się znowu żyć:) I mam świadomość, że już nigdy nie zapalę. Wciąż wydaje mi się, że śnię:))) ZROBIŁAM TO CO WYDAWALO SIĘ NIEMOŻLIWE! bez wyrzeczeń, silnej woli czy wspomagaczy. O książce opowiadam moim znajomym, rodzinie, są sceptyczni, nie wierzą, uśmiechają się pod nosem tak samo jak ja do niedawna, dlatego chcę żeby ją przeczytali. Moje corki myślą, że zwariowałam...one są okazjonalnymi palaczkami - też chcą przeczytać tę książkę, jestem ciekawa czy na tak młode osoby wpływ będzie ten sam. Allen Carr jest moim bohaterem, szkoda, że już go nie ma wśrod nas. dzięki, dzięki, i jeszcze raz dzięki!!!

środa, 30 listopada 2011

Wladyslaw ( Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. ): wwiadomosci

wlasnie teraz mija dwa lata niepalenia po czterdziestu trzech latach mocnego i mocnych.15.11.2011.godz.17. Setki prob przez lata i nic. Po spotkaniu we Wroclawiu papierosy dla mnie sa calkowicie obojetne. Nie panikuje jak inni pala, lecz ciesze sie, ze jestemwolny i zdrowy. Jeszcze raz dziekuje. Wladek

wtorek, 15 listopada 2011

Radek: Właśnie minęły 3 miesiące...

...jak nie palę. Zaczyna się czwarty, a ja mogę już na spokojnie wypić kawkę poranną. Mijają tygodnie i nie myślę w ogóle o paleniu. Minęło prawie 2 miesiące od mojego ostatniego wpisu - Już nie zapalę. :)

wtorek, 15 listopada 2011

Luka ( Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. ): lol

No, no, książki tego Pana powinny być lekturą obowiązkową w średniej szkole zamiast innych bredni, przynajmniej nikt by nie palił. Ja nie palę kilkanaście dni ale mnie energia rozpiera!! To kosmos, pierwsze kilka nocy nie spałem wogóle, teraz mi 3 godz wystarcza na dobę:) Co tu robić.. Jak ćpun spałem 8 godz i chodziłem niewyspany cały dzień, ludzie czytajcie, proszę Was!

poniedziałek, 14 listopada 2011

Bea: Książka

Dopiero nie palę 1.5 miesiąca ale po przeczytaniu ksiązki po prostu nie miałam ochoty na papierosa. Zazanaczam, ze paliłam paczkę lub nawet 1,5 paczki papierosów dziennie i to mocnych.

Polecam 30 zł to nic w porównaniu z tym co można osiagnąć.

Szybkiego czytania nie polecam bo to trzeba przemyśleć.

Pozdrawiam

czwartek, 10 listopada 2011

potocki ( Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. ): jarek

31 lat niewoli!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!nareszce jestem wolny!!!!!!dzięki książce Allena,którą podarowała mi żona.najlepszy prezent w życiu!około miesiąca nie palę ale nie robię licznika tylko po prostu nie pale i koniec!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

środa, 9 listopada 2011

mayadevi ( Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. ): miss

Nie wiedziałam, że to takie dziecinnie proste! Po 14 latach wreszcze nie palę!Jestem WOLNA! Zaczynam polecać tą metode wszystkim palącym znajomym, by tak jak ja otworzyli umysły i przekonali się jak łatwo stać się niepalącym!

Szkoda, że nie mogę podziękować osobiście - dzieki Allen!

niedziela, 6 listopada 2011

***rzej ( Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. ): WOLNY !!!

Również dołączę się do Was jako niepalący.

20 lat niewoli z której nie umiałem się wyrwać.

Dopiero książka otworzyła mi oczy.

Dziękuję Allen.

poniedziałek, 24 października 2011

Tadeusz: DZIĘKUJĘ!

Zawdzięczam Ci życie.

czwartek, 20 października 2011

yanek05 ( Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. ): Dziekuje Allan

Dziekuje temu Wilekiemu Czlowikowi ,wiem ze nie ma go wsrod nas , ale nadal czyni dzieki swojej ksiazce duzo duzo dobrego dla palaczy i niezmiernie mi przykro , ze osobiscie nie moge mu podziekowac za ukazanie calego mechanizmu jakim jest ten okropny nalog i wyzwolenia sie od tego niego, nie bede juz karmil tego malego niedobrego potworka:)

OCZYWISCIE PODAJE LINKI I WSZELKIE INFO MOIM PALACYM ZNAJOMYM TYM SzCZESCIEM SIE TRZEBA DZIELIC Z INNYMI PALACZAMI:) jeszcz raz dzieki, yanek. (23 lata w niewloi z malymi przewami)

piątek, 14 października 2011

szkoda

szkoda Allen, że nie mogę podziękować Ci osobiście za to co zobiłeś dla mnie i dla wszystkich palaczy

wtorek, 11 października 2011

Idal: JESTEŚ WIELKI

Allen Jesteś wielkim Człowiekiem!!! Dziękuje Ci za to co dla mnie zrobiła twoja Książka :) Byłem palaczem 11 lat jestem niepalącym od półtora roku odkąd wygasiłem swojego ostatniego papierosa :) teraz zaczynam książke Łatwy sposób na kontrolowanie alkoholu bo wierze że warto przeczytać jeszcze raz dziękuje za ten Cud który się dokonał

idal

poniedziałek, 10 października 2011

Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. : przypadek beznadziejny

Witam!

Przygotowując się do rzucania palenia (paliłam 37 lat ) dużo czasu spędziłam przy komputerze czytając fora i inne informacje dotyczące walki z nałogiem. Doszłam do wniosku, ze każdy palacz inaczej podchodzi do tego problemu, ale każdemu potrzebne jest wsparcie i opis przeżyć innych palaczy. Jestem już osobą niepalącą i postanowiłam opisać swoją ciernistą drogę do niepalenia. Jedno jest pewne, żeby rzucić trzeba tego chcieć.

Zaczęłam palic w wieku 17 lat w II klasie liceum. Powód był jeden – uznałam to za sposób na schudnięcie, bo wydawało mi się że jestem za gruba. Na początku, jak każdemu bardzo mi nie smakowało i kończyło się wymiotami. Ale dzielnie zniosłam walkę mojego organizmu z trucizną i szybko wpadłam w uzależnienie. Długo się nie przyznawałam, że jestem nałogowcem. Paliłam w ciąży i w czasie karmienia. W tych czasach nie było to piętnowane i potępiane. Lata 70-te były bardzo przyjazne i wyrozumiałe dla palaczy. Paliło się w biurach, w szpitalu, w pociągu –dosłownie wszędzie.

W wieku 50 lat coraz bardziej odczuwałam skutki palenia: wieczny kaszel, którego się bardzo wstydziłam, zapalenia oskrzeli, szara gęba. Patrząc na ludzi poznawałam kto pali a kto nie, tak jak narkoman poznaje narkomana. Paliła moja córka, a ja nienawidziłam się za to.

środa, 5 października 2011

Magda

Paliłam 34 lata i nawet poważna choroba nie powstrzymała mnie od nałogu, dlatego wydawało mi się, że jestem już skazana na palenie do końca życia. Od znajomych dowiedziałam się o książce, a filmik w internecie z Panią Stalińską (lubię Ją) sprawił, że uwierzyłam, że właśnie ta książka może na mnie zadziałać. Nigdy nie wierzyłam w substytuty typu e-papieros, a silną wolę miałam za słabą:)

Nie palę już dwa miesiące i codziennie się jeszcze dziwię, że to prawda, i że to było takie proste. Ech to cudownie, ze trafiłam na tę książkę. Dziękuję za możliwość jej przeczytania:)

poniedziałek, 3 października 2011

Ludmila ( Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. ): Lulu

Po 15 latach palenia nie palę już pół roku. Bardzo jestem wdzieczna Allanowi. Wszystkim bardzo polecam. Kupcie tą książkę, przeczytajcie, kosztuje bardzo mało porównując jaki jest koszt paczki papierosów. Nic nie stracicie a możecie zyskać SIEBIE. Pozdrawiam

sobota, 1 października 2011

wolna!: jestem

nie sądziłam, że można tak łatwo zerwać z nałogiem, to naprawdę niesamowite :-) a sam proces rzucania palenia ekscytujący !!!

środa, 28 września 2011

Eliza ( Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. ): Eliza

Witam.Książkę czytałam bez przekonania że rzucę papierosy.Paliłam 19 lat i średnio wierzyłam że nie będę chciała już zapalić, czytalam dalej.W połowie książki jakoś zaczełam palić mniej... ale paliłam nadal.Skończyłam czytać, zgasiłam ostatniego papierosa i stwierdziłam to zaczynam.I spokojna opanowana bez nerwów poprostu nie palę, czego wcześniej nie umiełam sobie wyobrazić.To działa, nawet jeśli nie wierzysz to tylko przeczytaj książkę, (kosztuje nie całe 30zł)to śmiech na sali taki koszt.Pozdrawiam Eliza.

środa, 28 września 2011

Radek: Pomogła mi i pomaga moim znajomym.

Książkę przeczytałem, już nie palę ponad miesiąc. Polecam ją wszystkim znajomym palaczom. Dziękuję!

poniedziałek, 26 września 2011

Urbanek ( Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. ): ***rzej

mineło 7 miesiecy od kiedy zapaliłem ostatniego papierosa. Wczesniej próboealem wszystkiego nawet tabletek za 300 zl przepisanych przez lekarza.A wystarczylo kupic ksiazke i poswiecic dwa dni na przeczytanie i jastem wolny. Ps.bylem palaczem astmatykiem, teraz oddcha sie duzo lepiej. Polecam

sobota, 24 września 2011

Apostazy ( Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. ): Dozgonnie wdzięczny

Paliłem 22 lata z kilkoma przerwami bo potrafiłem rzucic palenie metoda silnej woli ,najdłużej nie paliłem 3 lata lecz zawsze powracałem do nałogu ,teraz po przeczytaniu ksiażki ostatniego papierosa zapaliłemi pięć godz temu i wiecie co TERAZ NAPRAWDE CZUJE ZE JESTEM WOLNY OD NAŁOGUCool

niedziela, 18 września 2011

Mariolina ( Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. ): szczęśliwa niepaląca...

Od 23 dni jestem szczęsliwą niepaląca po 30 latach ciągłego palenia... doszłam juz do 50 papierosów dziennie .Nie miałam zadnych problemów z glodem nikotynowym ...dziękuję Allen za książke ... a tobie Angelo że mi ją wydrukowałes i namówiłes do przeczytania ...natomiast Tobie Zadkielu za to że postawiłes na mojej drodze Angelo ...

środa, 7 września 2011

ek os ( Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. ): oczyszczanie

3 dni temu spaliłem ostatniego papierosa po 26 latach palenia..od 14-stego roku zycia. zaczynam juz czuc przyplywy energii choc jeszcze ciagnie mnie do zapalenia ale dam rade i dziekuje wszystkim ktorzy sie do tego przyczynili poczawszy od Allena..

sobota, 3 września 2011

Edyta: Udało się!!!

Nie palę :D Postanowiłam to sobie 5 dni temu. Tego samego dnia dostałam książkę "Latwy sposób na rzucenie palenia". Pomyślałam, że to znak. Zaczęłam czytać. Właśnie o to mi chodziło. Sama próbowałam już wiele razy, ale z marnym skutkiem. Ta książka uświadomiła mi, że nastawienie to nie jest to z czym się rodzimy, ani z czym przychodzi nam żyć. Każdy sam pracuje na swoje nastawienie i tylko od nas samych zależy, jakie mamy podejście do życia. Dzięki za pomoc!!! Polecę tę książkę wszystkim palaczom, których znam.

piątek, 2 września 2011

Magda: Dziekuje!

Dzieki Allenowi nie pale juz ponad 2 lata po 10 latach trwania w nalogu:D

czwartek, 25 sierpnia 2011

***rzej ( Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. ): Książka

Dostałem książkę odswojej dziewczyny, przeczytanie zajęło mi pół roku, gdy czytałem ostatnie strony płakałem, bo właśnie uwolniłem się od nałogu który dręczył mnie przez ostatnie 14 lat.

piątek, 19 sierpnia 2011

Beata ( Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. ): NIE PALĘ

Usłyszałam o tej książce od mojej znajomej jej się udało! Przycztałam książkę rzucić palenie dla kobiet. I jestem zdumiona, oczywiscie pozytwnie - już od tygodnia nie palę!!!Smile Ale muszę przyznać, że ten ostatni papieros ,,pożegnalny,, w moim przypadku ( było ich aż 3- sztuki!!! ) , juz zaczełam się martwić, czy nie będę musiała paczkę zakopać i przydusić kamieniem - ogromnym!!!Smile Ale się udało, jestem taka dumna i szczęśiwa, że już nie palę. Dziękuję Allen. Pozdrawiam

poniedziałek, 4 lipca 2011

Kasia ( Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. ): Hura !!!!!!!!!! nie palę ;D

ja przeczytałam tą książkę tylko że wersje dla kobiet.
i rzuciłam palenie :)
aktualnie nie pale miesiąc.


Nie było mi łatwo zerwać z nałogiem ponieważ mam w domu 2 osoby palące i wiecznie w salonie jest nadymione.
próbowałam wszystkich możliwych sposobów, gumy, plastry, tabletki, maksymalnie wytrzymywałam kilka godzin, po czym zawsze się poddawałam i wracałam do nałogu.
dopiero po przeczytaniu tej książki zrozumiałam gdzie popełniam błąd i w końcu udało mi się :) nie pale miesiąc, moi znajomi palą codziennie przy mnie a mnie nawet nie ciągnie :)

Szczerze polecam wszystkim tą książkę... a znalazłam ją dzięki mojej determinacji na internecie.

Mój chłopak nie pali i często mi mówił że śmierdze papierosami (a paliłam 7 lat ponad paczkę dziennie) ale nie zmuszał mnie do żucenia palenia, w końcu sama dojrzałam do tej decyzji, a on mnie wspierał :) dzisiaj jestem z siebie dumna ponieważ udało mi się namówić brata do żucenia :) on również nie pali już miesiąc ;)

oby tak dalej i życze wszystkim udanego żucania palenia :)

sobota, 11 czerwca 2011

Michal ( Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. ): Warto naprawde

Rzucilem ta metoda bezproblemowo i bezstresowo ale po roku niepalenia znowu wpadlem w pulapke a wszystko jak zwykle przez tylko jednego papierosa. Palilem ponad 2 lata i jakies 10 dni temu wzialem ponownie ksiazke Allena i zaczalem czytac od poczatku, od 5 dni jestem niepalacym. Dzis nikotynowy potwor resztkami swoich sil probuje ze mna bardzo mocno walczyc, ale jego szanse topnieja do ZERA. Dzieki Allen tym razem nie zamierzam byc glupcem ktory wpadnie jeszce raz w te sidla HURRRRAAAAAA NIE PALĘ!!!!!!!!!!!

piątek, 10 czerwca 2011

Karolina ( Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. ): Polecam, pomimo iz

Książkę Allan'a Carr'a polecił mi znajomy, który sam ją przeczytał i przestał palic..

Polecam ją wszystkim pomimo iż ja po przeczytaniu jej dwukrotnie nadal pale i cholernie się męczę... :/ i frustruje mnie fakt, że chociaż na większość zadziałała a na mnie nie

Ciekawa jestem tych sesji.. niestety nie stać mnie na nie a ponad to z tego co zauważyłam w dziale aktualne terminy, owe sesje organizowane są wyłącznie w Warszawie... co w moim przypadku - mieszkanki Trójmiasta - podnosi koszta jeszcze wyrzej...

W miesiącu wydaje około 300zł na papierosy więc musiałabym najpierw 4 miesiące (jak nie dłużej) nie palić, odkładać te 10zł dziennie żeby móc sobie na takową sesje pozwolić...

Jasne, że uwolnienie się od tego nałogu jest bezcenne i wiele bym dała żeby przestać jednakże realia w naszej 'kochanej' Polsce są jakie są...

Pozdrawiam i życze wszystkim pragnącym przestać palić powodzenia

piątek, 20 maja 2011

ja: POLECAM

Serdecznie polecam tą metodę wszystkim. Jestem niepalącym juz około pół roku i nie sądzę, zebym kiedykolwiek chciał jeszcze zapalić.

środa, 18 maja 2011

Ada ( Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. ): a

Nie wierzę, że 6 godzin gadania pozwoli mi rzucić. Palę 40-70 fajek dziennie od dziesiątek lat.

poniedziałek, 16 maja 2011

Tomek ( Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. ): W końcu wolny!!

Kupiłem tą książkę dwa lata temu, nie wierząc jednak w to, że coś takiego jak książka może mi pomóc. Pewnie też dlatego dopiero w tym misiącu zacząłem ją czytać. Już w połowie książki zrozumiałem, że naprawdę nie potrzebuję palenia i że napewno uda mi się z tym skończyć. Muszę w tym miejscu napisać, że palę paczkę papierosów dziennie od 10 lat. Wcześniej kilkakrotnie probowałem z tym skończyć, polegając na plasterkach, gumach, silnej woli czy nawet biorezonansach. Nic jednak nie było skuteczne tak jak ta książka!

To niesamowite, że wystarczy poprostu zrozumieć, że papierosy tak naprawdę nic przyjemnego człowiekowi nie dają i że naprawdę w każdej chwili człowiek może z tym skończyć! Polecam każdemu tą metodę, naprawdę jest to tak proste jak napisanie tej wiadomości :)

czwartek, 12 maja 2011

Joko: Dziala :)

To juz ponad pol roku odkad rzucilam palenie. Czuje sie z tym tak niesamowicie, ze mam ochote biegac po ulicy i krzyczec do ludzi, ze mi sie udalo (w co zawsze watpilam) :) I poszlo tak latwo, bez nerwow, obzarstwa, plastrow itp. Z dnia na dzien po prostu stalam sie niepalaca :)

Zycze palaczom i nie tylko takiego samego samopoczucia jakie mi towarzyszy codziennie :)

Allen jest genialny :)

czwartek, 5 maja 2011

Szef ( Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. ): Szef

Kazdy powinien dobrac metode do siebie. Nie ma metody dla wszysstkich.

piątek, 22 kwietnia 2011

Allen Carr Easy way ( Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. ): Książka zdejmująca klątwę palenia

środa, 6 kwietnia 2011

Polecam

Polecam książke Allana Carra: Prosta Metoda Jak Skutecznie Rzucić Palenie. Po przeczytaniu jej rzucialam palenie od razu, tak samo mój mąż i ciocia która paliła 35 lat i mimo utraty wzroku nie potrafiła rzucic. Ogólnie do tej pory dzieki tej ksiażce rzucilo 22osoby palenie, w mojej rodzinie już nikt nie pali.

środa, 6 kwietnia 2011

Klinika Allena Carra ( Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. ): Efekt śniegowej kuli

Odnajdujemy w internecie niezależne opinie osób, które rzuciły palenie dzięki metodzie Easyway. Byli palacze wpisują posty w których dzielą się radością, wolnością i polecają sobie na wzajem nasze książki. Obserwujemy taki pozytywny efekt "kuli śniegowej", za który dziękujemy Wam, którzy odzyskaliście wolność dzięki metodzie Allena Carra.

wtorek, 5 kwietnia 2011

Polecam książkę

Polecam książkę "Prosta Metoda Jak Skutecznie Rzucić Palenie" Allena Carr'a.

Generalnie niezaleznie od tego czy pomoze, czy nie, kazdy palacz powinien przeczytac.

Ja rzuciłam niezaleznie od książki, ale teoria tam zawarta pomoga mi podejsc do tego w odpowiedni sposób, tzn. myslec w odpowiedni sposób.

Nie wierzcie w gumy i plastry!! Nie ma sensu zastepowac nikotyny - nikotyną!

wtorek, 5 kwietnia 2011

Grzegorz ( Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. ): gregor.poz

Dzięki książce i rodzince( książkę oczymałem na święta Bożego Narodzenia) 2 miesiace już nie palę zero stresu.Zarażam w pracy,nie wierzą-czytają i już dwóch kolegów nie pali.Polecam książkę i metode paliłem 20lat-plastry,tabletki nie pomagały.HURRRA JUŻ NIE PALĘ pomaga.Powodzenia

sobota, 2 kwietnia 2011

Madzia: freedom

DZIĘKUJĘSmile !!!!!!!!!!!!!!!!! W połowie książki, skończyłam z papierosami.To już TYDZIEŃ jak nie palę i więcej nie zapalę!!!!Kiss

czwartek, 31 marca 2011

marcin składanowski ( Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. ): radość

wczoraj skończyłem czytać książkę i jednocześnie skończyłem z papierosami.

to naprawdę działa Smile

czwartek, 31 marca 2011

Maciek: Magia :-)

Paliłem 33lata. Nie palę już ponad pół roku i nie bolało nawet 5minut.

Wcześniej udawało mi się odstawiać fajki na 10-20dni z plasterkami, gumami itp. środkami. Nic nie działało.

Książka jest skuteczna. Pozwala zrozumieć bezsens palenia. Po jej przeczytaniu zapaliłem ostatniego papierosa, zjadłem obiad i 20go lipca 2010 o 17:00 stałem się niepalącym...

...dziękuję Allen, gdziekolwiek jesteś :-D

piątek, 18 marca 2011

Sebastian ( Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. ): Polecam

Witam.

Przeczytalem nie paliłem 2 lata, wpadłem znowu małymi kroczkami i paliłem 6 miesięcy , przeczytałem znowu i mam takie same odczucia jak za pierwszym razem. Mysle ze moim problemem było że nie miałem kisążki żeby w chwili słabości sobie przeczytać :)

poniedziałek, 28 lutego 2011

Roman ( Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. ): Rzucilem juz wczesniej ale...:

Zanim przeczytałem książke to nie palilem juz od 132 dni, ciagle jednak zulem gumy, pastylki. Teraz skutecznie nie wchlaniam nikotyny pod zadną postacia. Ksiażka warta przeczytania dla byłych palaczy tez ! :)

piątek, 25 lutego 2011

ewa: NIE PALĘ

Zrozumieć znaczy nie palić -810 dni

niedziela, 20 lutego 2011

marysia

Juz trzeci miesiąc jak nie palę. Dziękuję Allenie

niedziela, 13 lutego 2011

Lu: :)

13 grudnia - ostatni papieros

31 styczeń - dalej nic... mało tego mam żal do siebie, że wcześniej nie sięgnąłem po tą książkę...

[*]

dzięki Allen za rozwianie wszystkich wątpliwości

poniedziałek, 31 stycznia 2011

Bambi: :)

Dziekuje Allen!!!!!!!!!!

wtorek, 18 stycznia 2011

Ula ( Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. ): Dziękuję

Siostra podsunęła mi książkę Allena Carra ”Prosta metoda jak rzucić palenie”. We wstępie z dystansem przeczytałam, że mogę palić nawet w trakcie lektury. Co mi szkodzi - pomyślałam. Gdy zamknęłam ostatnią stronę (a to było następnego dnia) byłam już „Byłym palaczem”.

Nie towarzyszyło mi żadne poczucie straty, przekonanie, że się czegoś wyrzekam. Przeciwnie, wiedziałam, że wiele zyskuję. Przez parę dni myślałam jeszcze o papierosach jednak zawsze z poczuciem jak wielkim złudzeniem są obietnice, które tkwią w tych papierowych rurkach nabijanych tytoniem i niestety w umysłach palaczy. Pozytywne skutki niepalenia odczułam bardzo szybko. Już po paru tygodniach zauważyłam, że mam więcej czasu (sumując te „chwilki na papieroska” wyszło około 3 godzin dziennie!), zniknęły sińce pod oczami, czułam się świeżo i lekko, ale przede wszystkim czułam, że jestem wolna. Dziękuję!

poniedziałek, 17 stycznia 2011

BOGUSŁAW ( Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. ): mr

Super metoda 2 tygodnie nie palę i nawet nie myślę żeby wrócić do palenia szkoda że Allen nie żyje osobiście bym mu podzienkował - szczerze polecam

piątek, 14 stycznia 2011

KAMIL: Dałem rade

Witam ja juz nie pale 14 dni to moj rekord własnie dzieki tej ksiazce rzucalem 2 raz wczesniej z plastrami ale wytrzymalem 1.5 dnia. Nie jest tak ciezko choc sa chwile slabosci ale daje sobie rade co noc mi sie sni ze pale :(ale wazne jest to ze wytrzymuje w ciagu dniaa:)pozdraiwam i zycze duzo sily jak ja sobie poradzilem to kazdy moze paliłem 12 lat 30 paierosow dziennie

piątek, 14 stycznia 2011

alla: serio :)

2 miesiace temu wypalilam ostatniego papierosa i mimo, ze stale przebywam w kregu osob palacych, nie zapalilam papierosa, malo tego, nie mialam na to nawet ochoty i wiem, ze nigdy wiecej nie zapale :) Ta metoda jest po prostu genialna :) Dziekuje temu czlowiekowi za odzyskanie wolnosci i mam zal, ze nie napisal tej ksiazki 12 temu ;P

czwartek, 6 stycznia 2011

Piotr ( Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. ): przczytalem

Skonczylem dzis czytac ksiazke. Jestem pod wrazeniem ale... siedzi we mnie strach. W piatek 7-go chce wypalic ostatniego papierosa i wiecej do tego nie wracac. Prosze o wsparcie za co bede bardzo wdzieczny. Piotr

czwartek, 6 stycznia 2011

już : marysia

juz 10 dni jak nie palę.

sobota, 18 grudnia 2010

Książka zdejmująca klątwę palenia

Budzę się – fajka. Zjem – fajka. Kawa – fajka. Najmniejszy stres – fajka. Najmniejsza radość – fajka. Pisanie artykułu czy impreza – armia fajek. Itd., itd… Codzienność. Szara, zadymiona codzienność. Prób zerwania z nałogiem było wiele. Tylko jedna okazała się skuteczna …

… książka. Tak, książka!

Pełna wersja artykułu w tym miejscu: http://gameplay.pl/news.asp?ID=55723

Serdecznie zapraszam do lektury i pozdrawiam.

wtorek, 14 grudnia 2010

Nik ( Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. ): To działa

Co tu dużo mówić... Metoda działa, nie palę od miesiąca, nie wrócę do palenia i komu mogę, to polecam książkę.

Pozdrawiam!

poniedziałek, 13 grudnia 2010

marysia ( Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. ): Ninka

Wczoraj skończyłam czytać książkę Allena, Czytałam ją od poniedziałku prawie tydzień, bo nie miałam możliwości tak od razu. W połowie tygodnia już prawie nie paliłam, tzn. raz lub dwa razy tylko się zaciągnęłąm bo tak ten "mały potworek" wołał. Od trzech dni nie palę, mam 54 lata, czas najwyższy skończyć z tm, myślę cały czas o Allenie, żeby dał mi siłę, jak narazie to działa. Szkoda, że już go nie ma. Odezwę się za jakiś czas jak mi idzie.

niedziela, 12 grudnia 2010

Maciej ( Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. ): Czytać do skutku, rzucać do skutku

Karolino, i inni którzy nie mogą rzucić po przeczytaniu książki - wyjdź z nastawieniem: "będę próbować, aż się uda i nie odpuszczę" - ja tak zrobiłem i udało się! Książka jak książka - jest to teoria. Osobom, którzy mają problemy polecam stosowanie jej w praktyce - nieustanne próby zrywania z nałogiem i nierezygnowanie z prób. Walka z nałogiem jest jak bieganie po dźungli - trzeba miec doświadczenie w praktyce żeby wiedziec jak się poruszać. Pułapki czyhają, TY się nie załamuj. Ja rzucałem około 50 razy, z czego 3 ostatnie po przeczytaniu książki. za 51. razem się udało. Rzuciłem palenie rok temu i nie miałem ostatecznie nawet jednej myśli że zaraz zapalę. Obecnie jestem niepalący. Potrzebowałem nieco praktyki zanim wygrałem, napierw własnej, potem łącząc ją z wiedzą z książki. Czasu jest sporo na podjęcie ostatecznej decyzji, nie spiesz się, nie załamuj. PRÓBUJ, potem przemyśl i próbuj znowu - do skutku. Jeśli wydaje Ci się że coś zapominasz - przeczytaj książkę ponownie. To nic nie kosztuje, a i napewno wzmocni. Powodzenia! ps.: nawet gdy nie udawało mi się i wątpiłem, to powtarzałem sobie z uśmiechem na twarzy: " w końcu się uda, nie odpuszczę"

środa, 8 grudnia 2010

Karolina ( Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. ): Na mnie nie podzialala

Kochani pomozcie,przeczytalam te ksiazke juz dwa razy i zdaje mi sie ze wszystko romumiem,otworzylam umysl,wszystko co pisze Allen jest prawda,ale cos mnie pozniej kusi zeby zapalic tego wstreciucha.Tak bardzo nie chce palic,a jednak cos mnie popycha do tego.Jak sobie pomoc?przeczytac ksiazke 3 raz?pomocy!!!!!!!!!!

sobota, 4 grudnia 2010

Gosia ( Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. ): Ja również dziekuję

Rzuciłam palenie po przeczytaniu książki. Naprawde polecam lekturę. Nie myslałam że rzucenie jest tak banalnie proste! Pozdrawiam wszystkich którym sie udalo :)

sobota, 4 grudnia 2010

Michele ( Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. ): Dziekuje Allenowi

Dziekuje serdecznie z Wloch, jestem pol wlochem pol polakiem wiec zdecydowalem ze podziekuje tutaj. Moja nadzieja pomoc rodinnych palaczom.

Pozdro z Wloch

Michal

ps.dla tych ktorych maja jeszcze watpliwosci. Pamietajcie: NIE MA KORZYSCI W PALENIA !

poniedziałek, 29 listopada 2010

Mike: Precz z nałogiem

Ładna strona. Życzę wszystkim szybkiego rzucenia nałogu. Potrzeba zmian, zachęcam do zajęcia sie małym przyjacielem. Pierwszy krok w tym kierunku to odwiedzenie Serwisu Szczenieta.pl, gdzie psy są w centrum uwagi. Pozdrawiam wszystkich walczących z nałogiem.

środa, 10 listopada 2010

Bartek: Ogromne Dziekuje

Witam:) Wiecie czego załuje po przeczytaniu tej ksiazki nie tego ze nie zrobilem tego wczesniej tylko tego ze nie moge osobiscie podziekowac za tak bezinetesowna pomoc:) Jeszcze nigdy w zyciu mi nikt tak nie pomogł a nie moge mu uscisnac reki, Wiec teraz staram sie jak moge zeby przekonac ludzi do tego aby przeczytali ta ksiazke wiem ze autor tego c***al:) Jestem naprawde wdzieczny Allenowi za odkrycie łatwej metody na to zeby byc wolnym szczesliwym czlowiekiem a przedewszyslki za podzielenie sie tym w formie bezpłatnej ksiazki:) Pozdrowienia dla wszystkich:)

środa, 10 listopada 2010

Ania ( Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. ): co jest ze mną nie tak?!

czytam książkę już po raz ***i. Owszem rzucałam na kilka dni ale już 2 razy wróciłam do tego. Zazdroszczę wam wszytskim. Wydaję mi się, że wsyztsko dobrze rozumiem, rozważam, mam otwarty umysł, stosuję wszystkie "przykazania". I nagle coś mną szarpie i znowu zapalam. Widzę tutaj niektóre wypowiedzi aby się nie zniechęcać, że to w niektórych przypadkach działą sesja a książki do końca nie potrafimy zrozumieć. Co mam robić? Tak bardzo chce to zrobić ale stale mnie coś kusi aby zapalić. Pomóżcie kochani

czwartek, 4 listopada 2010

Małgośka ( Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. ): uczciwa firma

Niektórym się nie udaje. Jestem takim przypadkiem - chociaż nigdy nie byłam bliżej rzucenia fajek, niż z Carrem. Firma - jak pisze w gwarancji - w przypadku niepowodzenia - uczciwie zwraca zawinwestowane pieniądze, więc jeśli ktoś chce spróbować - nic nie ryzykuje. Uważam, że przy odpowiednim podejściu da radę przestać palić.

czwartek, 21 października 2010

Marta ( Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. ): Zycie zaczyna sie od nowa

Money mouthWidzicie te twarzyczke to jestem wlasnie ja,wygralam super lottka dzieki ALLENU CARR zucilam wreszcie ten wstretny nawyk ktory zabil mojego tatte.Prosze wszystkich kto kolwiek nawet przes przypadek wejdzie na ta strone i jest palaczem:::::::ZATRZYMAJ SIE BO TU JEST TWOJ RATUNEK NA ZYCIE:::::::

poniedziałek, 11 października 2010

Maciek ( Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. ): Wolność...

„Teraz jesteś gotów, aby wypalić swojego ostatniego papierosa w życiu…” – stwierdzenie, a wręcz zapewnienie Allena Carra w książce-poradniku „Easyway – Prosta metoda jak skutecznie rzucić palenie, brzmi jak wyjęte spomiędzy bajek i żaden, ale to absolutnie żaden palacz w to nie uwierzy.

Nie uwierzy… dopóki nie przeczyta!

Sam z książką Easyway zetknąłem się na początku 2010 roku. Jako nałogowy palacz, który wypróbował już wszystkie metody na rzucenie palenia (tak sądziłem), podszedłem do tego sceptycznie. Pewnie dlatego „czytałem” tę książkę ponad pół roku. Ostatecznie jednak kiedy wreszcie zdecydowałem się ją skończyć, otworzyłem na pierwszej stronie i ostateczne przeczytanie „od ***i do ***i” zajęło mi trzy dni (czytam dość wolno, słyszałem, że książkę można „pochłonąć” w 4-5 godzin). Zgodnie z zaleceniami autora na finale zapaliłem swojego ostatniego papierosa w życiu.

Było to 16 września 2010 roku, o godzinie 9:47 rano.

Książka Allena Carra przede wszystkim obala wszystkie, absurdalne mity na temat palenia papierosów. Pokazuje jak wielkie pranie mózgu serwują społeczeństwu media i otoczenie. U***nia jak sprytnie i przebiegle w filmach, czasopismach, gazetach, teledyskach ukryte są reklamy papierosów. Ukazuje wreszcie prawdziwą istotę tego nałogu – jest to ni mniej ni więcej psyc***czne uzależnienie narkotykowe.

Allen Carr udowadnia, niepodważalnie zresztą, że cała istota nałogu nikotynowego leży w naszej głowie, podświadomości. Udowadnia ponadto, że wraz z pierwszym papierosem w naszym organizmie legną się dwa potworki: mały w brzuchu i duży w mózgu. Z chwilą kiedy wypalimy ostatniego papierosa skażemy na pewną śmier

poniedziałek, 11 października 2010

MatJK ( Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. ): Już tutaj byłem

Swój poprzedni wpis w tej księdze dodawałem w marcu, dziś mamy październik. Jestem oczywiście cały czas niepalący. Raz jeszcze szczerze polecam przeczytanie książki z otwartym umysłem.

niedziela, 3 października 2010

EASYWAY

TA METODA TO REWELACJA ,JEDYNA SESOWNA PSYCHOLOGICZNA METODA UWOLNIENIA SIE OD NARKOTYKU. NA DODATEK UWALNIAJACA W BIEDNYM PALACZU OGROMNA ENERGIE ,RADOSC SIŁE ,ODWAGE ,POZYTYWNE NASTAWIENIE .KONKRETNA PODSTAWE DO TEGO BY SIE UDAŁO .SMUTEK ZASTAPIC RADOSCIA I WIARA W SUKCES ,CO CZYNI TA METODE NAJBARDZIEJ SKUTECZNA .TYLKO JEDNA ZASADA NIE PALIC JUZ NIGDY I CIESZYC SIE SUKCESEM .METODA ESYWAY MI POMOGŁA JESTEM KOLEJNYM SZCZESLIWYM NIEPALACYM DZIEKUJE ALLEN ZA PROSTA WESOŁA DROGE Z LABIRYNTU :)

niedziela, 3 października 2010

David ( Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. ): NIE PALĘ!!! :)

Dzięki sesji rzucania palenia, NIE PALĘ i jestem bardzo szczęśliwy!

Ta metoda jest po prostu niesamowita! Paliłem przez 15 lat a po 6 godzinach sesji wyszedłem jako SZCZĘŚLIWA osoba niepaląca!!

Co najważniejsze, nie mam uczuciam, że coś straciłem wręcz przeciwnie tylko zyskałem! Nie tęsknię za tym i wpłółczuję wszystkim palaczom:(- którym tę metodę POLECAM w 100%.

P.S. Nie zniechęcaj się jak po przeczytaniu książki nie rzucisz palenia, tak jak to było w moim przypadku. Po prostu idź na sesję i zobaczysz, że warto!!!

Pozdrawiam serdecznie

David

wtorek, 28 września 2010

Karolina ( Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. ): Dziękuję!

Dzięki tej książce stałam się osobą niepalącą! Bardzo dziękuję!!!! Ta metoda jest wyjątkowa i polecam ją każdemu napotkanemu palaczowi.

sobota, 26 czerwca 2010

Bogdan ( Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. ): Podziękowanie

Witam.

Przeczytałem książkę Pana Carr'a "ŁATWY SPOSÓB
NA RZUCENIE PALENIA" i od trzech miesięcy jestem niepalącym. Ten człowiek pomógł mnie i pewnie wielu innym palaczom. Modlę się za Jego duszę i jestem pewien, że dobry Bóg wynagrodzi mu dobro jakie nam uczynł.

Pozdr.

Bogdan

wtorek, 22 czerwca 2010

jagoda ( Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. ): dla byłych palaczy

Cześć. Kilka dni temu minął rok jak rzuciłam palenie metodą Allena.To wielkie szczęście,że trafiłam na jego książkę,ponieważ paliłam ponad 20 lat. I dokładnie tak jak opisano w tej książce nie przeżywłam katuszy po rzuceniu tego śmierdzącego nałogu. Teraz czuję prawdziwą wolność. Nadwaga. Kilka dni temu przeczytałam kolejne jego wydanie o skutecznym pozbyciu sie zbednych kilogramów. Nie czuję się nieszczęśliwa jedząc dużo owoców,salatek i gasząc pragnienie wodą bez dodatków trucizn. Pozdrawiam bardzo gorąco wszystkich byłych palaczy i "owocożerców" Jagoda

piątek, 11 czerwca 2010

Łukasz: EH!!

mam 26 lat paliłem od 14 roku zycia czyli 12 lat. po przeczytaniu tej książki stwierdzić mogę tylko jedno.!! byłem głupcem. Dziękuje za przeczytanie mego wpisu

piątek, 11 czerwca 2010

Jola ( Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. ): Pocieszenie dla innych

To już 1,5 roku niepalenia.

Rzuciłam to świństwo po przeczytaniu książki . W trzy dni później rzucił rówież mój mąż /zatwardziały palacz/. Oj, jakże nam teraz śmierdzi dym papierosowy!!!!!!

A paliliśmy po ok. trzy paczki dziennie. Przez ponad dwadzieścia lat!

Teraz poszukuję książki o sukcesie, chyba nie tłumaczonej na język polski.

środa, 9 czerwca 2010

Iza ( Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. ): Niestety

A ja nie wiem, gdzie robię błąd, nie mam już siły walczyć dalej. Borykam się już od roku, czytam i czytam w nadziei, że jeszcze coś zrozumiem, że znajdę to, co mi umyka...Rzuciłam teraz dzięki Tabexowi, ale jestem po prostu nieszczęśliwa, wredna, nie mam cierpliwości. Klinika jest za droga niestety, i tracę nadzieję że i ja mogę być szczęśliwą niepalącą...Pozdrawiam wszystkich, którym się udało

środa, 2 czerwca 2010

Marta ( Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. ): GENIALNE :)

Dzisiaj mija miesiąc jak nie palę. Było i jest cudnie i bezproblemowo. To niesamowite biorąc pod uwagę fakt, że przez kilkanaście lat uważałam się za miłośniczkę papierosów. Zamówiłam też "Jak skutecznie kontrolować alkohol" i " Jak skutecznie pozbyć się zbędnych kilogramów". Umieram z ciekawosci cóż to Pan Allen tam napisał. Dzisiaj zabieram sie za te literature:)

środa, 26 maja 2010

Kamil ( Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. ): wierzę

Właśnie skończyłem czytać książkę... Jestem już niepalącym i głęboko w to WIERZĘ!!! Ludzie... Już dawno nie czułem się taki szczęśliwy!!!

niedziela, 23 maja 2010

Marcin ( Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. ): Mr

Dzisiaj co prawda pierwszy dzień ale od dwudziestu lat nie było NIGDY tego jednego dnia... dam radę, jestem silny, nie dam się i nie będe już więcej palił. Papierosy bye bye! Dziękuję Pani Ani i całej ekipie - polecam sesje a nie książke - szybciej i wygodniej i w towarzystwie. Ludzie, JA JUZ NIE PALE!!!!

sobota, 22 maja 2010

kasik ( Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. ): podobno napisał też książkę o piciu alkoholu

co prawda ja i towarzystwo w którym się obracam nie palimy, ale mieliśmy wśród nas jednego kolegę który potrafił wypalić kilka paczek dziennie i dzięki tej książce po prostu z dnia na dzień przestał, z ciekawości zaczęłam ją czytać- argumentacja po prostu niesamowita, dlatego jak spotykam jakiegoś znajomego który ma z tym problem polecam mu tę książkę, podobno autor napisał również poradnik jak przestać pić, znajomy tak półżartem stwierdził że jej nie przeczyta bo jeszcze przestanie, pozdrawiam i życzę wytrwałości

czwartek, 20 maja 2010

Agusia ( Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. ): Agusia

cześć wszystkim

Wypowiadałam się juz na tym forum w grudniu w momencie kiedy mijał mój 6 ty dzień bez papierowa po przeczytaniu ksiązki ;)

dzis chciałam tylko dodać że nie pale ponad 5 m-cy i czuje się z tym genialnie !!!

pozdrawiam wszystkich niepalących , a palaczy zachęcam do przeczytania książki ;)

środa, 19 maja 2010

niepal.com.pl ( Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. ): niepale.com.pl

Witam.

Po 8 latach dzisiaj mija tydzień jak nie palę. Jestem bardzo zadowolny z tego powodu ! Mam nadzieję, że wytrywam w stanie już na zawsze ! :)

Również jestem zdziwiony, że metoda ta nie jest nigdzie szerzej popularyzowana ! Na chałowe kampanie antynikotynowe, w żaden sposób nie pomagjące w rzucaniu palenia wydaje się grubą kasę, a łatwa przyjemna i prosta metoda jest pominięta.

Gdyby nie przypadek pewnie bym się nie dowiedział o niej. Na szczęscie stało się inaczej.

Zapraszm także na moje bloga - www.niepale.com.pl . Zamierzam włąsnie poprzez niego szerzyć świadomośc ludzi na temat easyway !

wtorek, 4 maja 2010

Chris ( Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. ): mr

Witam:)Palilem od 14 lat a mam 29! Uwazam ze szkoda mojego zycia na kopcenie! Przeczytalem ksiazke i RZUCILEM:) na razie to moj pierwszy tydzien, ale moj kolega przeczytal i nie pali ''juz'' miesiac:)Jestem w szoku ze tak to latwo przyszlo:) Mozna sobie spokojnie wyjsc na browarka i sie sie nie chce zapalic. Dziekuje autorowi za EasyWay!!!!ksiazka jest napisana niesamowicie zwyklym i dostepnym językiem. Nie straszy, nie jest męcząca, a skutecznie zniechęcajaca:) Polecam ja wszystkim moim znajomym i nie znajomym:)powodzenia dacie rade na bank!!!

poniedziałek, 26 kwietnia 2010

MatJK ( Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. ): To działa!

8 lat tkwiłem w tym paskudnym nałogu. Zdecydowałem się przeczytać książkę - od 24.03 nie palę :)

Naprawdę polecam. Chcąc rzucić i siadając do książki z otwartym umysłem, sukces gwarantowany.

MatJK

niedziela, 25 kwietnia 2010

Piotr ( Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. ): zaproszenie do wypowiedzenia się na temat alkoholu

Serdecznie zapraszam wszystkich alkoholików, którzy przeczytali książkę "Prosta metoda, jak skutecznie kontrolować alkohol" do wypowiedzenia się na temat, czy im pomogła ta książka w rzuceniu alkoholu.

Ja ją prawie już przeczytałem i powiem szczerze, że tak jak od samego rana mysłąłem o napiciu się, to po przeczytaniu tej książki jakoś bardzo duża część tej obsesji myślowej o napiciu się mi minęła, a jak piję piwo, to jakoś je wlewam bez specjalnego entuzjazmu i przestało mi smakować. Bardzo poważnie rozważam całkowite zaprzestanie picia. Ta książka moim zdaniem nie zastąpi takich organizacji jak np. anonimowi alkoholicy, ale pozwala ujrzeć alkohol w zupełnie innym świetle, bez tych wszystkich fałszywych złudzeń, które towarzyszą piciu.

Wszyscy tu się wypowiadają na temat palenia, ale zapraszam do wypowiedzi natemat alkoholu.

czwartek, 22 kwietnia 2010

Łukasz ( Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. ): już po

Naprawdę dziękuję. Paliłem paczkę dziennie. Próbowałem przestać metodą silnej woli - walka przegrana. Znalazłem info w gdzieś w sieci, przeczytałem kilka recenzji. Kupiłem książkę w lutym, przeczytałem - to naprawdę nie boli i działa :) Jeszcze raz wielkie dzięki (paliłem 20 lat - już miesiąc nie palę i wiem, że nie zapalę) Straciłem motywację do tego, żeby palić ... Cudowne. Pozdrawiam

sobota, 17 kwietnia 2010

rafał ( Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. ): genialne

poprostu działa

piątek, 16 kwietnia 2010

Artur ( Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. ): Rzucanie

Chciałbym podziękować, dzięki książce po 25 latach zrozumiałem że rzucanie palenia jest bezcelowe i po prostu przestałem palić. Dziękuję pozdrawiam.

środa, 14 kwietnia 2010

Smolik

Sławek ja również zastanawiam sie jak to możliwe ze tak mało ludzi wie o tej metodzie. Jest to naprawde przykre ze media rządy itd itd blokują przepływ takich informacji.

piątek, 9 kwietnia 2010

Dzidzikus: ciekawe ale działa

moja zona przeczytała ta książkę tylko po to żeby mi pokazać że i tak nie rzuci palenia, tak na przekorę i ... przestała palić. Paliła paczkę na 2 dni, czasem trochę więcej. Nie wiem jak ta książka działa i dlaczego dociera głębiej niż inne metody rzucania palenia. Nie pali już od miesiąca. Nawet nie narzeka z tego powodu. Wg mojej oceny metoda działa cuda. Jestem pod dużym wrażeniem. Naprawdę polecam wszystkim, nawet jak nie chcą rzucić palenia to niech przeczytają z ciekawości.

środa, 7 kwietnia 2010

Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. : Slawek

ksiazka jest cudowna polecam ja wszystkim palacym palilem przez 10 lat i po przeczytaniu nawet mnie nie ciagnie trzeba ten sposob rozpromowac ale jak???

wtorek, 30 marca 2010

Krysia ( Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. ): Szok

Przez przypadek dowiedziałam się o tej książce, wcześniej próbowałam już do słownie WSZYSTKIEGO i nic. Tak samo przez przypadek, może przeznaczenie tym razem, wpadła mi w ręce ta książka, od razu zaczełam ją czytać, nie wierzyłam w jej siłę, po prostu powiedziałam nic nie zaszkodzi przeczytać, czytanie nie boli. I wiecie co, przeżyłam SZOK już od połowy książki wiedziałam że to koniec. Szok w tym znaczeniu, że rzucenie palenia jest tak proste a ja się 20 lat męczyłam i nieprzyniosło mi to żadnego skutku. Dziękuje że był ktoś taki, kto pragnął nam pomóc i uwolnić nas z łańcucha niewoli. Wieczny odpoczynek Allenie:)

wtorek, 23 marca 2010

Ala: Nowe życie

Ja również nie wierzyłam w siłę tej książki, ale jestem najlepszym przykładem, że można po prostu nie palić i cieszyć się nowym życiem..wyszłam z choroby i jestem szczęśliwa..na imprezie zapaliłam, wzięłam macha i zrobiło mi się niedobrze. To jeszcze bardziej mnie utwierdziło w przekonaniu, że w końcu jestem wolna. Palacze mogą zazdrościć lub przeczytać książkę i zacząć na nowo żyć. DZIĘKUJĘ!!!

niedziela, 21 marca 2010

Bartek ( Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. ): Witam

Witam, przyznam się, że za pierwszym razem ta metoda mi nie pomogła, gdyż przeczytałem tę książkę zbyt szybko. Po niemal roku, bez specjalnych przygotowań coś mnie tknęło by przeczytać ją jeszcze raz i udało się. To nie jest dowód na to, że ta metoda może nie działać, tylko na to że działa nawet jeśli się coś źle zrozumie - tylko trzeba jeszce raz, dokladnie przeczytac

i tak jestem wolny od 3 miesięcy:) samo czytanie tej ksiazki bylo nie lada przezyciem oraz ogromna przyjemnością, jestem niewymowmnie wdzięczny śp. Allenowi Carrowi. Cudów nie ma, nie wierze w szarlatanerie, magicznych guru oraz uzdrowicieli etc. ale skuteczność tej metody aż wprawiła mnie w zastanowienie - kurcze, jak to możliwe?!

pozdrawiam serdecznie:)

sobota, 20 marca 2010

przemo

Przemo czytaj książke z otwartym umysłem skup sie czytając i myśl o tym co czytasz a napewno zrozumiesz sens zyczxe powodzenia u mnie po przeczytaniu juz 3 osoby nie pala pozdrawiam

piątek, 19 marca 2010

PRZEMO ( Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. ): zapytanie

witam wszystkich n iedawno dostałem od dziewczyny w prezencie ta własnie ksiazke wczoraj zaczałem ja wlasnie czytac przeczytałem połowe i nadal pale powiedzcie mi jak to jest czy to naprawde mi pomoze w oderwaniu sie od papierosów bo boje sie czytac jej do konca bo boje sie ze mi nie pomoze tak jak wam

wtorek, 16 marca 2010

Marcin: 8 dni :D

Paliłem 8 lat nie mniej niż paczke dziennie przeczytałem książke w którą nie wierzyłem o 4 rano gdy doszedłem do rozdziału ostatni papieros cos zrozumiałem to ze pojde tam zapale i skoncze z tym :D i udałeo sie nawet palac ostatniego nie robiłem z tego jakiejs ceremoni paliłem go szybko zeby juz byc wolnym takze polecam!!

wtorek, 16 marca 2010

Angelika ( Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. ): Ciesze sie, ze znalazlam ta metode!

Ja i maz palilismy od dawna, zaczelismy w wieku okolo 17 lat. Ja palilam 6 paczek na tydzien, maz 2 dziennie. Rzucalam palenie kilkakrotnie, potrafilam nie palic nawet rok, ale zawsze wracalam, jak widac, metoda silnej woli szwankowala zawsze. Dzieki ksiazce nie palimy obydwoje od maja 2009 i jestesmy bardzo szczesliwi bez fajki :) Nigdy tez nie rzucalam tak EASY, ani razu nie chcialo mi sie zapalic i z tego sie ciesze.

niedziela, 14 marca 2010

Guest: Pozdrowienia

Pozdrawiam wszystkich, którym się udało! ;-)

piątek, 12 marca 2010

Guest: lol

10?? zejdz do 9 to będzie cos :))

piątek, 12 marca 2010

Piotr ( Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. ): dzięki

wielkie dzięki Po przeczytaniu książki Allena Carra o alkoholiźmie, zaczęłem nareszcie kontrolować alkohol. Zamiast 15 piw dziennie, wypijam teraz 10 i nareszcie czuję że żyję. Ulżyło mi finansowo, bo wydaję na piwo o jedną trzecią mniej i wogóle jest gitara.

wtorek, 9 marca 2010

Guest ( Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. ): ***rzej

Ja rzuciłem dzięki tabletkom nikoret 2 tyg kuracja trwała niecałe karzda metoda jes dobra tylko zeby działała

czwartek, 4 marca 2010

Guest: Tomasz

Ja także juz nie pale po przeczytaniu ksiązki dzieki wielkie:) Dziwi mnie jedno ze znajomi jak zobaczyli ze nie pale to nie chca czytac dalej ksiązki :( ludzie to jednak dziwne stworzenia.

środa, 3 marca 2010

Piotrek Szczecin: Książka mojego życia !!!

To najważniejsza książka w moim życiu, gdyż zwróciła mi zdrowie i świeży oddech. Nie palę od ponad 2 lat, a rzuciłem właśnie czytając tą książkę. Polecam każdemu kto chce rzucić, niestety wiele osób tylko tak gada że ją przeczyta, a tak naprawdę odkłada na później.

piątek, 26 lutego 2010

Guest: ma3ej

Dis a dokladnie teraz o godz. 21.15 minelo wlasnie 20 dni jak nie pale.Jestem bardzo szczesliwy z tego powodu bo nie przypuszczalem ze uda mi sie to osiagnac.Przedtem marzylem o tym aby gdy sie rano obudze nie czuc tego wstretnego glodu do papierosa a teraz moge sie tym codziennie cieszyc ze juz nie pale. Ksiazka bardzo mi pomogla zerwac z tym paskudnym nalogiem i polecam ja kazdemu znajomemu.Kto sie jeszcze nie zdecydowal niech to zrobi jak najszybciej bo szkoda kazdego dnia.

czwartek, 25 lutego 2010

Michał Przybył ( Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. ): Nie palę :)

Witam Właśnie minął rok od momentu kiedy rzuciłem palenie. Ta niewielka broszurka z Internetu "Łatwy sposób na rzucenie palenia" sprawiła to, co nie dało się "silną wolą", plastrami i gumami N.. :). Nie palę i cieszę się z tego. Wydawałem ok 400 zł na papierosy miesięcznie. Paliłem średnio 1,5 paczki dziennie, (czasem 3). Dałem pdf-a z tą książką 4 osobom, które "chciałyby rzucić palenie". Wiecie ilu przeczytało ją?. Nikt. Myślę, że obawiali się tego, że pozbędą się powodów którymi usprawiedliwiają swoje palenie. Trudno. Ich życie. Ja czuję się dobrze. Koniec z rannym kaszlem :). Super. Nie wyobrażam sobie - jak mógłbym sięgnąć po papierosa. Pozdrawiam Michał P.S. To nie jest sponsorowana wypowiedź. Po prostu to mój sposób na podziękowanie Panu - Panie Allenie Carr. Pozdrawiam raz jeszcze.

sobota, 20 lutego 2010

demo: enemy

ksiazki nie mialem jeszcze w reku,ale kumpela z pracy rzucila palenie po przeczytaniu i tez zamierzam sprubowac bo na razie siedze w tym syfie i mam juz dosc.Dzis dowiedzialem sie ze kumpel moj ma raka pluc i moze dlatego to pisze.Zycze sobie i wszystkim ktorzy chca sie uwolnic powodzenia,odpowiem za kilka tygodni jak dostane knige,przeczytam,zobacze i bede wiedzial czy to prawda czy reklama bo mimo waszych opini nadal jakos nie chce mi sie wierzyc ze tak latwo stopnac,elo

czwartek, 18 lutego 2010

Guest ( Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. ): Metoda naprawde działa

Witam mam 21 lat, jestem studentką fizjoterapii. do zeszłego tygodnia od 6 lat nie mogłam rozstać sie z papierosem.moementami wydawał mi sie on sensem zycia;) w zajeciach nie uczestniczyłam, przeczytałam za to ksiażke :)jestem najszczesliwszym niepalacym:)Bardzo załuje ze ALLEN CARR nie zyje, tak bardzo chciałam mu podziekowac..mysle ze problem palenia mam juz za soba...bardzo sie z tego ciesze bo zyskałam ***ie,nowe, lepsze zycie.Teraz jedynym moim marzeniem jest to aby easyway dotarł do wsyztskich biednych palaczy:*trzymajcie sie!!!dzieki Allan

piątek, 12 lutego 2010

Mariusz: ...wolności ciąg dalszy cz. 2

....minęło już 8 tygodni...wolność trwa nadal...nie poddawajcie się...ja się trzymam...przepraszam nie trzymam....DELEKTUJĘ wolnością...jest zajebiście...nie okłamujcie sami siebie...to gówno Was omamia i zniewala...trzymam za Was kciuki :)

wtorek, 9 lutego 2010

Dawid: To takie proste

Serdecznie dziękuj za uświadomienie przeczytałem książkę ..... nawet dokładnie nie wiem jak dawno już nie pale ale ok 6-7 miesięcy od przeczytania wcześniej próbowałem różnych sposobów na zerwanie z nałogiem ale nic nie skutkowało i pewnego razu moja Mama podarowała mi książkę właśnie tą początkowo sceptycznie do tego podszedłem ale w końcu przeczytałem i "uciekłem z pułapki" Serdecznie dziękuje i polecam gorąco tym którzy chcą ale nie mogą zerwać z nałogiem >

wtorek, 2 lutego 2010

Guest ( Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. ): ma3ej

Przeczytalem wasze opinie o ksiazce i bardzo mnie zaciekawily. Od 4 dni nie pale ale chcialbym przeczytac te ksiazke aby latwiej przejsc ten trudny okres . czy moge rowniez zamowic te ksiazke przez internet i jak to zrobic. Czekam na kontakt kogos zyczliwego. Moj nr. GG 15795943

wtorek, 2 lutego 2010

Patryk: rewolucyjna metoda!

po przeczytaniu książki bez problemu przestałem palić! to niesamowite, jak ta kasiążka zmienia podejście i sposób myślenia o papierosie! wszystkim gorąco ją polecam!

poniedziałek, 1 lutego 2010

Beata: jestem szczesliwa ,że nie palę, dzięki

Paliłam 30 lat, nigdy nie myślałam o rzucaniu palenia. Uważałam, że palę bo sprawia mi to przyjemność. Córka namówiła mnie do przeczytania książki. Pomyślałam, nie mam nic do stracenia. W dniu, kiedy skończyłam książkę, wypaliłam ostatniego papierosa. Nie palę juz 3 tygodnie, nie mam żadnych ob***ów odstawienia nikotyny, nie ciągnie mnie do papierosów. Mogę przebywać w towarzystwie palących i nic. TO NAPRAWDĘ DZIAŁA!

wtorek, 19 stycznia 2010

Kamil ( Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. ): 12Lat

Palilem 12lat, przeczyatlem ksiazke, a czytalem dlugo, i nie pale juz od pol roku, co wiecej nie mam najmniejszej ochoty na peta.

wtorek, 19 stycznia 2010

Guest: Thank you Allen !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Thank you Allen !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

niedziela, 17 stycznia 2010

Macias ciąg dalszy

[Niestety większości nie udało mi się] przekonać. Większość palaczy chyba boi się, że nie jest na to gotowa. Ja też tak robiłem i robiłbym to w nieskończoność. No cóż, koncerny tytoniowe też muszą z czegoś żyć :( :( a tak poważnie to zabiłbym te fabryki za produkowanie "śmierci na własne życzenie."

piątek, 15 stycznia 2010

Macias

Witam. Mam 21 lat, zacząłem palić jak miałem lat 16. Podczas trwania w nałogu próbowałem różnych sztuczek, aby z nim zerwać, jednak za każdym razem górę brał strach, co ja zrobię z rękami, jak ja sobie poradzę bez mojej podpory-papierosa? Przed samą maturą rzuciłem palenie metodą silnej woli, a na wypadek gdybym się złamał-miałem w portfelu plasterki z nikotyną. Niby się udało, lecz papieros wciąż za mną chodził. Rzucenie to było dla mnie koszmarnym przeżyciem i potężnym obciążeniem dla mojej psyc***ki. Popadłem w "jedzenioholizm" i inne nieprzyjazne nawyki, które miały zastąpić "stary, dobry" dymek. Rok i 4 miesiące nie paliłem jednak wróciłem. Potem paliłem już o wiele więcej, a i brzuch mi urósł od tego rzucania. Można powiedzieć że zamiast sobie pomóc to ja sobie zaszkodziłem. Niedawno dziewczyna poleciła mi książkę "Łatwy sposób narzucenie palenia" i czytałem ją sobie, nie wierząc do końca w to co czytam. Jednak pod koniec książki zacząłem dostrzegać coś, co mnie zdumiało. Jak to, palenie nic nie daje? Cały czas miałem więc klapki na oczach? Kurcze, muszę powiedzieć że poczułem coś pięknego-KAJDANY ZERWAŁY SIĘ A SŁOŃCE ZAŚWIECIŁO JAK NIGDY. To oczywiście metafora tego, co poczułem. 21.12.2009 przestałem palić. Bez plasterków, gum itp, bez silnej woli, bez tęsknoty za dymem. Tak po prostu skończyłem z tym, odrzuciłem to. To zadziwiające, że człowiek który nawet lekarzem nie był, zauważył coś co było tak trudne do zauważenia. Uratował mi życie, a muszę się pochwalić, że ta metoda działa przy każdym uzależnieniu. Było jeszcze jedno podobne do papierosowego i od tygodnia również nie tykam tego, dzięki tej samej książce. Polecam i pozdrawiam gorąco, a jeśli jesteś palaczem to NIE BÓJ SIĘ-KAŻDY SPOSÓB JEST GODNY WYPRÓBOWANIA, JEŚLI CHCESZ SOBIE POMÓC. A dlaczego nie? Niestety większości nie udało mi się

piątek, 15 stycznia 2010

Piotr ( Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. )

Witam Wszystkich!! Mam 37lat paliłem 20 lat,przecztałem książkę i nie palę już 4 tyg....super,ale po trzech tyg poczułem strach,teraz rozmyślam prawie co dzień,walczę z myślami i nie poddaje sie!!!Bardzo bym prosił o pomoc!!!! Jeżeli ktoś ma doświadczenie by przekonac,napisac,nawet zadzwonie!! Jeżeli wyszłeś z tego wstrętnego nałogu i chciałbyś mi pomóc.....napisz!!!4819290 gg pozdrawiam

wtorek, 12 stycznia 2010

Xine: :)

Przeczytalam niecale pol ksiązki -nie palilam 2 miesiace. Zaznaczam ze nie mialam w planach rzucic powaznie palenia,pewnego dnia wstalam rano i nie czulam potrzeby by zapalic! Niestety po 2 miesiacach mialam nerwy i zaczelam spowrotem. Przymierzam sie do przecztania tej ksiazki znow ale jednym tchem. Pozyczylam ksiazke koledze nie palil jakis czas,ale skusil sie pozniej... Poirytowany swoja niemocą, zdecydowal sie pojechac do Wawy na sesję. Nie pali juz od paru miesiecy i nie czuje potrzeby. Zrobię to samo. Jesli ksiazka mi nie pomoze, pojadę tam. Pozdrawiam i zycze wszystkim osiagniecia sukcesu w niepaleniu:)

niedziela, 10 stycznia 2010

Tomek: wielkie dzięki

Dziękuję bardzo, po przeczytaniu książki jak po dotknięciu czarodziejskiej różdżki udało mi się rzucić co prawda minęły dopiero 3 tyg ale wierzę, że mi się uda. Metoda jest zaskakująco skuteczna, a ja jako sceptyk nie byłem do końca do niej przekonany.

niedziela, 10 stycznia 2010

Guest ( Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. ): Jola

Jedyna metoda, która po przeczytaniu książki, mnie przekonuje. Dziękuję, że jesteście łatwo dostępni choć (podejrzewam) dla wielu, mimo kosztów palenia, za drodzy.

środa, 6 stycznia 2010

Mariusz: ...wolności ciąg dalszy

Witam ponownie :) Ostatni raz napisałem gdy nie paliłem od ok. 38 h. W dniu wczorajszym minęło już równe 3 tygodnie od czasu gdy zapaliłem ostatniego papierosa w moim życiu. Od tego momentu każdy dzień jest coraz lepszy....coraz pełniejszy. Ja naprawdę czuję sie coraz lepiej. Znajomi i rodzina patrzą z podziwem (to też jest miłe ;)) Nie mówie że czasem nie przypomnę sobie o papierosku....ale nie ma co robić z tego problemu....jego brak to nic w porównaniu z poczuciem zdrowia i wolności jakie kazdego dnia we mnie rośnie....czego i Wam Szczęśliwi Niepalący życzę w Nowym 2010 Roku. :) P.S. Dziękuję za słowa wsparcia i wiadomości zostawiane mi na gg. Warto trzymać i cieszyć się razem. Radość wszakże ma sens jedynie wtedy gdy można ją z kimś dzielić :)

poniedziałek, 4 stycznia 2010

***rzej , Wrocław ( Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. ): ))

Dziękuję za wspaniałą metodę)) Naprawdę rzucić nałóg jest łatwo! Ostatni papieros wypaliłem 6 marca 2009, ale tak się stało,że we wrześniu na imprezie wypaliłem jednego ... za miesiąc jeszcze jednego na imprezie... nie zacząłem palić,ale wróciła do mnie tęsknota za fajką, więc zamierzam jeszcze raz przeczytać książkę))

środa, 30 grudnia 2009

Michal: Sukces

mam 26 lat , papierosy zaczolem podpalac w podstawowce , palilem jakies 10 lat . Nigdy przez ten okres nie probowalem rzucic - wmawiajac sobie ze papierosy mi nie szkodza . Znajomy polecil mi ksiazke jako obowiazkowa lekture. Po przeczytaniu ksiazki wszelkie watpliwosci zniknely , nie pale od 3 miesiecy i wiem ze juz nigdy nie bede sie w ten sposob truł . czuje sie jak nowonarodzony i ani grama nie przybylo a tego sie rowniez obawialem. wrecz przeciwnie mam duzo energii i zaczolem biegac sam od siebie. Polecam i gratuluje wszystkim bylym palaczom ze nie musza juz karmic głoda :]

wtorek, 29 grudnia 2009

Aga: Agnieszka nie palę

ciag dalszy : ciekawosci ;) i podzielcie sie opinią.

niedziela, 20 grudnia 2009

Aga ( Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. ): Agnieszka nie palę

witam wszystkich serdecznie . Mam 25 lat -ponad 9 lat paliłam papierosy , dziennie ok 10-20 , bez papierosow dostawalam szału -dlatego tez zawsze musialam je miec przy sobie palilam nawet kiedy mi sie nie chcialo na imprezach paieros za papierosem gdy bylam chora itd... Przeczytałam ta ksiazke w 3 dni nie pale jak narazie 6 dni ;))moze to nie dlugo ale zamierzam juz nigdy nie zapalic . musze przyznac ze jest w tej ksiazce cos magicznego co zmienia czlowieka psyc***ke na temat paierosow -fakt dostarcza ona duzo ciekawych wiadomosci gdzie czlowiek zdaje sobie sprawe ze faktycznie zucenie palenia nie jest wcale takie trudne jak by sie moglo wydawac. ogolnie zastanawialam sie nad zuceniem palenia ale nigdy nie mialam odwagi tego zrobic a ksiazke ta przeczytalam z ciekawosci . pomyslalam sobie wtedy ...heh jak to mozliwe ze po przeczytaniu ksiazki czlowiek zuca palenie pprzeciez to niemozliwe i smieszne jednak mi sie udalo -jest w tej ksiazce cos co zmienia nastawienie czlowieka nie potrafie tego okreslic sami przeczytajcie a sie przekonacie . jestem w totalnym szoku ze nie chodze zla jak osa wrecz przeciwnie jestem spokojniejsza ponadto malo mysle o paleniu a jesli juz mysle to nie o tym ze musze zapalic bo zwariuje hehe, wcale nie podjadam , nie mam nawyku ze musze cos trzymac w reku zamiast papierosa , wogole nie mysle o miejscach gdzie palilam wcale mnie to nie rusza , nawet ostatnio poszlam z kolezanka ktora pali do baru obawialam sie ze pekne ale nie nawet mi to bardzo nie przeszkadzalo ze ona pali . czasem wlacza sie ssanie taki maly glodek ale olewam go i nic sie nie dzieje hehe jedyny minus to taki ze od kad nie pale mam problem ze snem , budze sie w nocy a dotego zamiast smacznie spac to o 6-7 rano pobudka i koniec ...niestety -jesli ktos zna przyczyne czemu tak sie dzieje prosze o jaka s porade odpowiedz ... ogolnie kontakt do mnie agusia123-84@o2.pl pozdrawiam wszystkich i polecam przeczytanie tej ksiazki .przeczyajcie ja tak samo jak ja z ci

niedziela, 20 grudnia 2009

Dominik ( Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. ): Wolny Człowiek

Mam 24 lata palił 10 lat. Ostatniego papierosa wypaliłem 30.11 nie pale już 3 tydzień.Zawsze gdy próbowałem rzucić palenie nie udawało mi się.Dostałem tą książkę w kwietniu do listopada nie odważyłem się jej przeczytać... był to mój największy błąd w życiu mogłem przestać się truć już tyle miesięcy wcześniej. Polecam bardzo tą książkę nie sądziłem ze nie będę palił a jednak się udało wogóle mnie nie ciągnie do palenia. Polecam

czwartek, 17 grudnia 2009

Mariusz ( Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. ): ...i poszły z dymem... :)

Dokładnie 37 godzin i 47 min temu zgasiłem ostatniego papierosa w moim życiu po przeczytaniu książki. Jest lepiej niż myślałem...jest fantastycznie i wierzę że będzie jeszcze lepiej. Mam 35 lat i paliłem 20 lat...pod koniec 2 paczki dziennie. W końcu jestem wolny. To naprawdę wielka sprawa.

wtorek, 15 grudnia 2009

elodymek ( Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. ): Koniec sk***alu!

Dzięki Allen :) Kula śniegowa się potoczyła i tylko pozostaje czekać na lawinę ;)

czwartek, 10 grudnia 2009

fid ( Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. ): Działa, ale...

Na wstępie wypada podziękować - za wolność którą cieszę się od 4 miesięcy (11 lat kopcenia za mną). Jestem jednak zdumiony postępowaniem firmy Easyway Polska. Pewnego dnia postanowiłem podzielić się mym szczęściem z przyjaciółmi. Powiadomiłem wszystkich znajomków o fakcie rzucenia i możliwości uwolnienia się z nałogu jaką każdy posiada. Poleciłem książkę, udzieliłem wstępnych rad i podałem link do elektronicznej wersji książki zamieszczonej przeze mnie na serwerze. Po miesiącu otrzymałem informację o zablokowaniu dostępu do pliku: "... Firma Allen Carr's Easyway Polska, która skierowała do Portalu *****kuj.pl prośbę o uniemożliwienie ich rozpowszechniania..." Wiem, że nic nie ma na tym świecie za darmo, lecz przez takie praktyki piękne słowa Autora o "uzdrawianiu świata" są tylko czystą ***pokryzją. Czy moje działanie przyniosło Firmie straty? Szczerze w to wątpię. Plik pobrano 15 razy. Książkę natomiast (jestem tego pewien!) kupiło co najmniej sześciu moich znajomych. Jak Państwo myślicie, czy nikt z pozostałych 15 nie odwiedzi także księgarni?? Nawet jeśli nie, to czy oni także nie będą polecać Easyway potencjalnym klientom Firmy??! Fala wyzwalania ludzi nie ruszy jeśli będziecie ograniczać ich wolność!!! Wkurzyłem się, ale... nie zapalę ;)

poniedziałek, 7 grudnia 2009

Estera ( Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. ): książka działa!

Książka działa!od 4 m-cy jestem osobą niepalącą! polecam wszystkim palącym przeczytanie jej!

wtorek, 1 grudnia 2009

wladyslaw ( Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. ): nie pale

palilem 43 lata probowalem nie palic setki razy 15.11.08 na sesji we3 wroclawiu odzyskalem wolnosc ijestem weolny do dnia dzisiejszego wielkie dzieki pani doktor za skuteczne seminarium wladek

wtorek, 1 grudnia 2009

Aga: bilans już zawsze na plus:)

Paliłam 10 lat , przeczytałam książke w 1 dzien...mija tydzień mojej euforii że już nie musże,,,jestem wolna:)szczęsliwa....i tak już będzie.DZIĘKUJE

niedziela, 29 listopada 2009

Malina

od ponad miesiąca szczęśliwa niepaląca :):):)

czwartek, 19 listopada 2009

karol ( Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. )

Jeżeli ktoś ma jakieś pytania odnośnie zerwania z nałogiem piszcie kpodyma@plantico.pl

wtorek, 17 listopada 2009

Karol ( Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. )

Mam 28 lat od 10 lat paliłem papierosy. Nawet po 2 paczki dziennie. Starałem się zerwać z nałogiem parę razy ale bez większych sukcesów. Książkę polecił mi kolega w lutym tego roku. Czytałem ją powoli, kilka stron dziennie w drodze z i do pracy. Powoli kiełkowało we mnie przeświadczenie o bezsensowości palenia. Po kilkudziesięciu stronach marzyłem aby dotrzeć do końca lektury żeby stać się niepalącym człowiekiem, ponieważ nie można rzucić palenia przed zakończeniem książki. Jest listopad i nie zapaliłem ani jednego papierosa i wiem że już nigdy nie zapalę. To działa. Polecam serdecznie książkę palaczom którzy myślą o rzuceniu palenia. Ta książka wam pomoże.

wtorek, 17 listopada 2009

Arek J ( Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. ): .

Przeczytałem książkę 2 razy, wszystko robiłem wg. zaleceń i naprawdę chciałem rzucić. Nie wiem czy ze mną jest coś nie tak, ale było to rok temu i wciąż palę dokładnie tyle samo, i chyba nawet to lubię.

poniedziałek, 16 listopada 2009

Artur F Dąbrowa Górn ( Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. ): Mój sukces

Witam! wczoraj skończyłem czytać książkę i od wczoraj jestem szczęśliwym niepalącym po 5 latach bycia w okropnym nałogu... Niczego nie muszę się wyżekać, nie czuje, żadnego braku, ani luki w moim życiu.... wiem napewno że się uda.... życze wszystkim odwagi i powodzenia

piątek, 6 listopada 2009

Guest

Ja napiszę tylko tyle.. w życiu bym nie uwierzyła, że uda mi się rzucić palenie.. a w dodatku nie przytyć ani kilograma :) To trzeba przeżyć samemu.. a potem tylko być z siebie dumnym i cieszyć się wolnością od nałogu :)

wtorek, 27 października 2009

Wiktor ( Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. ): Polecam Easyway

Książka "Prosta metoda jak skutecznie rzucić palenie" pomogła mi zrozumieć że nie muszę palić i stało się - więcej już nigdy nie zapalę. JESTEM SZCZĘŚLIWYM NIEPALĄCYM :)

niedziela, 25 października 2009

Tomek R. Zamość ( Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. )

2 lata pięknych chwil bez pieprzonego dymka! EASYWAY! Dziękuję :)

czwartek, 15 października 2009

Maria Magdalena, Wejherowo

Drodzy Państwo, to naprawdę działa. :) Jak zobaczyłam pierwszy raz tę książkę umierałam ze śmiechu, że takiej głupoty to jak żywa nie widziałam. Moja przyjaciółka nie pali od maja, ja wreszcie po obserwacjach kolezanki i czekaniu kiedy się złamie, sama się złamałam i przeczytałam. To naprawdę działa. Próbowałam wszystkiego - metody komputerowej, plastrów, gum, pastylek i nic. A tu? Cud ;-) a raczej zrozumienie istoty nałogu :)

środa, 23 września 2009

Kamil ( Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. ): ;)

Wierzcie lub nie, ale rzucenie fajur na prawdę jest tak proste jak wszyscy piszą :) Byłem na sesji ponad pół roku temu i od tamtej pory nie przyszło mi do głowy, że mógłbym znowu zacząć palić :) Świetna sprawa. Jeśli jeszcze się wahasz czy pojechać na sesję to przestań!!! Jedź !!!

sobota, 5 września 2009

Ala

Warstwa literacka książki to tragedia i może zniechęcić bardziej wrażliwych na estetykę słowa. Ale przekaz - niesamowity. Nie palę, jestem po prostu szczęśliwa! Carra poleciła mi koleżanka przy piwku, odpalałam jednego za ***im, szczerze mówiąc zapisałam nazwisko i tytuł z uprzejmości, ale potem coś mnie tknęło do przeczytania, kiedy znalazłam tą wymiętą kartkę...:) I to było najlepsze, co mogło mi się przydarzyć.

poniedziałek, 31 sierpnia 2009

Anna ( Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. )

palilam tylko 5 lat, ksiazke przeczytalam w 2 dni i juz nie pale. co prada dopiero 2 tygodnie ale czuje sie swietnie. nie ciągnie mnie do papierosów ani do cukierków, jedzenia. rzeczywiscie to bylo proste i przyjemne jak napisal p. Carr. Polecam wszystkim, szczesliwa niepaląca

piątek, 28 sierpnia 2009

Guest: Anaval,Rzeszów

Witam, mam 27 lat paliłam papierosy od 16-ego roku życia, wiele prób za mną rzucania tego ochydnego nałogu i nic, dalej powracałam do palenia z wielką przyjemnością.Książke nabyłam jakieś 2 tygodnie temu i od tego czasu nie palę:-) jeszcze jej do końca nie przeczytałam, ale mam nadzieję, że już nigdy nie sięgnę po papierocha, jak narazie wogóle nie mam ochoty na dymka, nawet o nim nie myślę. Warto przeczytać tą książkę.POLECAM!!!!

piątek, 28 sierpnia 2009

eliyahu ( Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. ): EasyWay

Witam.. Około roku temu dostałem od znajomego książkę Allena Carra. Przeczytałem od ***i do ***i z małymi przerwami jednak po przeczytaniu ostatniej strony wiedziałem, że nastąpiła we mnie jakas przemiana. Podczas czytania zauważałem wiele zdań, które swoją konstrukcją wyrazową zmieniały moją psyc***ke i powoli przygotowywały na ten piękny dzień. Cieszę się, ze czytanie książki trwało mi trochę dłużej niż jeden dzień.. Spokojnie mogłem przywyknąć do faktu rzucenia palenia 'już niebawem' i być z tego powodu poprostu szczęśliwym :) ... niepalenie trwało u mnie 3 miesiące gdy przyszła sesja i po ogłoszeniu wyników z jednego egzaminu byłem tak szczęśliwy, ze kolega namówił mnie do zapalenia mówiąc "masz stary, należy Ci się.." ... Zapaliłem.. Od tamtego papierosa minęło parę miesięcy ciągłego palenia. Tak jak Allen mówił. Jeden papieros przekonuje nas do zapalenia kolejnego. Na dzień dzisiejszy żyje pod presją otoczenia rodziców przy, których nie chce palic choć wiedzą, że palę dlatego ponowne czytanie książki z papierosem w ręku nie wchodzi tu w grę. Jak tylko przyjdzie październik i zadomowię się na powrót w akademiku KONIECZNIE MUSZĘ przeczytać EasyWay!.. Z każdym papierosem coraz bardziej nienawidzę siebie a wiem, że jedyną słuszną i bezbolesną drogą do rzucenia jest EasyWay. Wiem, że dzięki niej rzucę raz na zawsze. Chciałem jednak zapytać na wypadek gdyby książka mi nie wystarczyła.. Planujecie może otworzyć klinikę gdzieś bliżej Trójmiasta? :) W miarę możliwości proszę o odpowiedź na email. Pozdrawiam wszystkich, którym się udało. Jesteście naprawdę szczęsliwymi ludźmi. A ja już niebawem do Was dołączę :)

piątek, 28 sierpnia 2009

Ewa ( Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. ): Już nie palę

Mam na imię Ewa. Mam 31 lat. Paliłam 10 lat. Byłam tak zagorzałym palaczem, że nie wyobrażałam sobie życia bez dymka. Oczywiście wiele razy próbowałam rzucić, ale bez rezultatów. W końcu się poddałam. Paliłam już 2 paczki dziennie (oczywiście o tym niechlubnym rekordzie głupoty wiedziałam tylko ja) , aż tu nagle mój kolega z pracy opowiedział mi, że dostał książkę, którą zaczął czytać i po 30-40 stronach rzucił ją w kąt bo się wystraszył, że rzuci palenie. Wydało mi się to na tyle zabawne, że koniecznie chciałam przeczytać tą książkę. Nawet na myśl mi nie przyszło, że rzucę palenie, mało tego ja wcale nie miałam zamiaru rzucać palenia. Przecież to tylko książka. Byłam przekonana, że moje "kochane papierosy" nie opuszczą mnie aż do śmierci. Zaczęłam czytać... im bardziej zbliżałam się do końca książki tym bardziej czułam, że papierosy mi są nie potrzebne. Na termin rzucenia palenia wybrała 1 kwietnia 2008. Trochę przewrotnie, ale zrobiłam to w prima aprilis celowo, bo nie dowierzałam że to może się udać. 2 kwietnia 2008 wiedziałam już, że jestem szczęśliwą niepalącą. Od tej pory jestem wolna od nałogu. Minęło już 1,5 roku a ja czuję się tak, jak bym nigdy nie paliła. Nie mam potrzeby palenia. Za mną nie jedna udana impreza zakrapiana alkoholem, spotkania z nałogowymi palaczami, mega stresy, ciężkie chwile i nawet raz nie pomyślałam, że chciałabym zapalić. Ten mały śmierdziel już mną nie rządzi. Zachęcam wszystkich do skorzystania z tej metody. Jest naprawdę skuteczna. Teraz polecam metodę innym (dwie osoby już powiedziały nałogowi papapa) Jeśli ktoś z Was ma jakieś pytania, chętnie pomogę mój e-mail ecieslik@poczta.onet.pl

wtorek, 25 sierpnia 2009

Jolanta M.

Dzień dobry :) Dziś mija miesiąc od mojego uczestnictwa w sesji rzucania palenia... i co się dzieje ze mną ?... jakim jestem człowiekiem ?.... Nie dzieje się ze mną nic szczególnego oprócz tego, że od miesiąca jestem OSOBĄ NIEPALĄCĄ !!! Dziękuję za pomoc i pozdrawiam serdecznie :))

poniedziałek, 24 sierpnia 2009

Jolanta R. Szczecin

To nieprawdopodobne ale nie wiem w jaki sposób w swoim kalendarzu miałam karteczkę z napisem Rzucenie palenia jest proste\" wpisałam w google i .................. dalej samo się potoczyło. Przeczytałam książkę 7.06.2008 rok i od 8.06.2008 rok jestem SZCZĘŚLIWĄ niepalącą Jolą . Dziękuję ! uwagi: Proszę o zarejestrowanie mojego mężczyzny :

poniedziałek, 24 sierpnia 2009

Artur

Witam, od 2 miesięcy jestem szczęśliwym niepalaczem; Palenie rzucałem z 10 razy, na 10 różnych sposobów, za każdym razem z nie błahym "zapleczem" filozoficzno-psychologicznym. (W swoim pokoju mam nawet na ścianie napis "29.08.2005 - RZUCIŁEM PALENIE", niemalże nad łóżkiem). Przysięgałem przed rodziną, paliłem "ostatniego" papierosa nad grobem Taty, miałem nawet "przygasa", na szczęście blizna zniknęła, biegałem, pływałem itd. - wszystko kończyło się klęską. Książkę "Jak skutecznie rzucić palenie" - ściągnąłem z sieci dwa lata po znamiennym "NAPISIE". Czytałem trochę modnych w dzisiejszych czasach poradników psychologicznych, jak być szczęśliwym, jak mówić nie, jak żyć, jak nie żyć... Do Książki Allena Carr'a podszedłem z dużym sceptycyzmem, teraz wiem, że nie zalicza się do wyżej wymienionych. Następną kupiłem w Empiku i dałem bratu - nie pali od 2 tygodni. Teraz kolej na mamę. Mój dom był popielniczką, teraz go wietrzę, tak jak płuca. Biegam, pływam, rozciągam pęcherzyki płucne, czuję się świetnie. Chciałbym z Wami pracować. Artur - 24 lata, palacz od 16 roku życia. Interesuję się psychologią, mam dobry kontakt z ludźmi, niezłą dykcję, chęć pomagania ludziom, entuzjazm, no i NIE PALĘ. Wyrazy wdzięczności dla ś.p. twórcy metody, Allena Carr'a.

poniedziałek, 24 sierpnia 2009

Sylwia

Szanowni Państwo, Jestem studentką III roku psychologii na Uniwersytecie Gdańskim. Zainteresowałam się metodą Easyway w taki sposób jak większość ludzi - dzięki niej udało mi się łatwo i z przyjemnością rzucić palenie. Coś, co większość życia wydawało mi się niemożliwością, osiągnęłam z zaledwie parę godzin, czytając książkę i... spokojnie sobie paląc. Uważam, iż metoda ta jest tak wspaniała, że warto by ją rozpowszechnić. Niedługo zabieram się do pisania proseminarium i myślałam o czymś w rodzaju badania na temat rzucenia palenia za pomocą dysonansu poznawczego - na czym moim zdaniem polega metoda stosowana przez Allena Carr'a. Obecnie w psychologii społecznej panuje pogląd, iż palenie najłatwiej zwalczać budzeniem strachu. Jednak my, którzy zastosowaliśmy metodę Easyway, wiemy, iż jeżeli by tak było, już dawno nikt by nie palił. pozdrawiam, Sylwia

poniedziałek, 24 sierpnia 2009

Tomek W. USA

znam metode z/od: Ja chciałem tylko napisać że :) Chciałbym serdecznie podziękować Świętej Pamięci Panu Allenowi Carrowi za to ze ocalił moje życie!! !! !! Było to niezwykle smutne kiedy dowiedziałem się o jego śmierci na youtube.com ze umarł 2 lata temu a tym bardziej na raka płuc :( ale taka była jego misja - pomoc potrzebującym palaczom... . . . Ludzie proszę was...spróbujcie dać z siebie wszystko i pomoc jak najwięcej potrzebującym palaczom z wyjścia z tego (przepraszam) poje***ego myślenia że papieros daje nam coś w życiu! :(((( jest to niezmiernie smutne. Pozdrawiam Was! Tomek

poniedziałek, 24 sierpnia 2009

Altman, Dębica

W styczniu kupiłam książkę,przeczytałam i od 6 lutego nie pale !!!!!! Mam 40 lat i paliłam od siedemnastego roku życia. Pozdrówcie Pana Allena.

poniedziałek, 24 sierpnia 2009

Michał F. Nałęczów

Mam 32 lata jestem lekarzem. Przez 13 lat paliłem papierosy z czego prze 5 lat próbowałem rzucić. W tej chwili nie palę od około 6 miesięcy i nie odczuwam potrzeby palenia dzięki metodzie Easyway Allena Carra. Jest to pierwsza tak skuteczna metoda. Chciałbym żeby inni dowiedzieli się o tej metodzie.

poniedziałek, 24 sierpnia 2009

 

Display Num 
Powered by Phoca Guestbook

W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Mogą Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej Polityce Prywatności.

Akceptuję pliki cookies na tej stronie

EU Cookie Directive Module Information