Klinika Allen Carr, skuteczne rzucanie palenia.
   

Media o nas

Zobacz co mówią o nas media

Aktualne terminy

<<  Lutego 2012  >>
 Pn  Wt  Śr  Cz  Pt  So  N 
    1  2  3  4  5
  6  7  8  9101112
13141516171819
20212223242526
272829    

Dlaczego palimy?

Czy zastanawiałeś się kiedyś dlaczego palisz? Zaznacz jedną z odpowiedzi.
 

Jesteśmy również na...





Kanał RSS

Witrynę przegląda teraz 35 gości 
Księga gości


Informujemy, że wpisy obraźliwe, wulgarne i niezgodne z zasadami współżycia społecznego, będą usuwane.



Title:
Name:
E-mail:
Content:
   
 

monika: sesja

Pani Aniu DZIĘKUJĘ

uczestniczyłam w sesji czerwcowej i wzmacniającej w lipcu - udało się dziś już jest  luty  i wszystko co potrzebuję to zajrzeć od czasu do czasu na waszą stronę lub do książki , żeby przypomnieć jak sama sobie szkodziłam - i za każdym razem czuję się wspaniale i wraca ta radość ,że już nie palę  jeszcze raz dziękuję

piątek, 3 lutego 2012

Ela ( Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. ): Głód nikotynowy to mit!

Uwierzyłam i przekonałam się na własnej skórze,że głód nikotynowy to mit. Lektura książek A.Carra pomogła mi nie tylko rzucić palenie, ale i zauważalnie poprawić jakość życia. Polecam wszystkim.

piątek, 3 lutego 2012

Paweł Sałkiewicz ( Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. ): Allen Carr

Nie palę od roku, a moja książka pomogła już 4 innym osobom!

piątek, 3 lutego 2012

ola ( Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. ): Jestem pełna wiary i nadzieji...

Dziś skończylam czytać ksiażkę i przestałam palić.Wierzę że czeka mnie życie ciekawsze, spokojniejsze ,szxczęśliwsze bez papierosa Czuję ulgę i radość z podjętej decyzji Mam dzis 31 lat przez 9 lat się trułam, a teraz wreszcie sobie odetchnę.

środa, 1 lutego 2012

Maciej Ż.: Podziękowanie

Muszę przyznać, że mimo wszystkich moich sceptycznych uwag wiem, że palenie i papierosy przedstawiają zerową wartość. To jest we mnie najważniejsze.
Jeśli mam być szczery to powiem, że Allen Carr mógłby dla mnie nie istnieć, ponieważ to Pani (mowa o terapeutce) mi się kojarzy z osobą, która dużo mądrych rzeczy mi o paleniu powiedziała i wytłumaczyła.

poniedziałek, 30 stycznia 2012

Tomasz K.: Wszystkiego Naj!!!

2 miesiące bez peta. Absolutnie mi to nie przeszkadza. Nie cierpię, nie mdleję na widok palących. Cieszy mnie to, że ten temat już mnie nie dotyczy.

poniedziałek, 30 stycznia 2012

Sławek O.: Sesja Warszawa

Chciałbym pochwalić się, że mimo mojego sceptycyzmu ostatnim wypalonym papierosem przeze mnie był papieros wypalony właśnie na sesji. Do dzisiaj nie mam żadnych dzikich ciągot do papierosa i co jest bardzo ważne w moim przypadku, w ogóle nie wzmógł się mój apetyt. Jem tyle samo, a może nawet mniej niż w trakcie palenia.

Jestem bardzo wdzięczny Pani Annie, że pomogła mi w pozbyciu się tego nałogu, mam nadzieję że na zawsze.

poniedziałek, 30 stycznia 2012

Agata: Dziękuję

Byłam bardzo sceptycznie nastawiona do książki. Po 10 stronie otworzyłam umysł i poprostu przejrzałam na oczy. Dziękuję.

piątek, 27 stycznia 2012

list: Marta M.

Nadal jestem szczęśliwa i wolna i dumna z siebie, a to wszystko dzięki Pani, Pani Aniu. Przekazałam znajomym palaczom informacje o sesji, ale chyba nikt się nie zdecydował. Nie wiem dlaczego boją się uwierzyć, że to działa.

piątek, 27 stycznia 2012

Mieczysław B.: Podziękowanie

Pani Aniu, z radością muszę się Pani pochwalić tym, że od dnia naszej wspólnej sesji antynikotynowej nie zapaliłem ani jednego papierosa. Pani kuracja okazała się bardzo skuteczna. Z wyrazami wdzięczności i życzeniami dalszej takiej skuteczności działania.

piątek, 27 stycznia 2012

Agnieszka G.: Sesja

Uprzejmie donoszę, że czuję sie świetnie i nie palę!!!!

Serdecznie pozdrawiam!!!

piątek, 27 stycznia 2012

Anna: Ms

Być może za wcześnie na cokolwiek, ale ja i tak uważam to za olbrzymi sukces!! Nie palę od 13h.

Jest piątek, 27 stycznia 2012 roku. Książka odmieniła moje życie (tak, wyświechtany tekst, ale jakże adekwatny), gdyż wczoraj wieczorem wypaliłam OSTATNIEGO papierosa!

Wiem, że dam radę wytrwać!!

Dziękuję!!!

Paliłam 10 lat, ale wreszcie przejrzałam na oczy. Nie mogę się doczekać całej reszty życia BEZ PAPIEROSA :)

piątek, 27 stycznia 2012

Dawid: DZIĘKUJĘ!!!!!!!!!!

Po stokroć dziękuję!!!! Płaczę ze szczęścia. Przestałem palić w niedzielę po 12 latach. Nie chcę więcej znać tego świństwa. Pan Carr był genialny, nie wiem jak Wam dziękować, po przeczytaniu książki zgasiłem ostatniego śmierdziucha i jestem bardzo szczęśliwy. Słowa nie opiszą mojego szczęścia. Jeszcze raz serdecznie dziękuję za książkę i za wolność.

Serdecznie pozdrawiam.

środa, 25 stycznia 2012

Zbigniew G.: Dziękuję

Piszę, żeby Państwa poinformować, że minęło już osiem dni a ja.....nie palę!!!!!!

Dziękuję

środa, 25 stycznia 2012

Marcin H.: To działa

Pół roku temu uczestniczyłem w sesji terapeutycznej prowadzonej przez Panią Annę Kabat w hotelu Westin. Byłem i jestem do dzisiaj pod dużym wrażeniem - pełen profesjonalizm Pani Anny i skuteczność metody w moim przypadku. Piszę dopiero teraz - po pół roku, ponieważ chciałem mieć pewność, ze "to działa".

środa, 25 stycznia 2012

Jan Cz.: Palenie

Jestem z sesji w Krakowie. Nie palę dla Państwa statystyk. Reklamacji nie będzie. INSTRUKCJA SZCZĘŚCIA działa.

wtorek, 24 stycznia 2012

Marcin R.: Podziękowanie

Na razie idealnie - mija 3 miesiąc niepalenia.
Jak widać, w moim przypadku metoda poskutkowala.

poniedziałek, 23 stycznia 2012

Anastazja: Okazjonalna palaczka

Do konca ksiazki zostal mi ostatni rozdzial, ale nie... Nie czekam na ostatniego papierosa ,bo nie pale juz od dwoch tygodni, jestem palaczem okazjonalnym wiec przede mna dluga droga,a najwieksza przykrosc sprawia mi ta swiadomosc ,ze przez to swinstwo ,nie tyle co ja ucierpie i moje zdrowie lecz osoby na ktorych najbardziej mi zalezy, m.in. moja mam ktora pali od ponad 20 lat paczke dziennie i zabiera sobie tym samym kilka godzin z zycia , ktore moglaby kiedys poswiecic na zabawianie sie z wnukami !! ;(( to jest narkotyk ktory uzaleznia najszybciej, ze wszystkich dostepnych a nie przyzwyczajenie!!!!!!!

 

niedziela, 22 stycznia 2012

Wojtas: Po 60str rzuciłem

PS. Książkę przeczytałem do końca :)

sobota, 21 stycznia 2012

Wojtas: Po 60str rzuciłem

Witam. Przeczytałem 60str książki akurat został mi ostatni papieros. Zapaliłem jego było zimno jak to w zimie, ale dla palacza warunki atmosferyczne nigdy nie miały znaczenia. Czuje się świetnie. Uczucie niedoopisania. Pozdrawiam

sobota, 21 stycznia 2012

Patryk

1 lutego 2010 wpisałem do tej księgi, że przestałem palić. Od tego czasu jestem szczęśliwym niepalącym i dziwię się wszystkim palącym, że robią to dalej.

niedziela, 15 stycznia 2012

Karolina: Moje pierwsze godziny

Kilka godzin temu przeczytaliśmy wspólnie z chłopakiem książkę. Przyznam, że długo odkładaliśmy ostatni rozdział ale dobrnęliśmy do końca! Szczerze mówiąc przyznaje, że książka otwiera oczy. Daje nowe spojrzenie, którego dotąd nie znałam. Oboje paliliśmy około 10 lat. I od dzisiaj jesteśmy szczęśliwymi niepalącymi. Wiem, że nie minął nawet jeden dzień ale cieszę się na samą myśl o tym, że będę zabijać w sobie tego małego potworka ;) Ta myśl dodała mi siły i wierze w to, że dziś zapaliłam swojego ostatniego papierosa w życiu! Życzę powodzenia wszystkim, którzy chcą rzucić palenie . Nie warto zwlekać, bo im dłużej rozstajemy się z papierosem tym bardziej przedłużamy w sobie poczucie straty, którego w rzeczywistości nie ma, bo przecież nic nie tracimy!! Cool

piątek, 6 stycznia 2012

Dorota: Nie pale już 9 m-cy :)

No własnie zapomniałam już że kiedyś byłam okropnym palaczem , dziś nie pale już 9 m-cy a to wszystko po przeczytaniu tej książki .

Nie wiem jak ale to naprawdę działa !!!! Warto było spróbować :)

czwartek, 5 stycznia 2012

nbv ( Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. ): b

nie wiem czy  dam rade...

poniedziałek, 2 stycznia 2012

Kasia ( Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. ): I juz nie pale :)

Skonczylam czytac ksiazke Allena Carra 6 dni temu i zaraz potem zapalilam ostatniego papierosa. Palilam przez prawie 5 lat :(

Jest mi trudno ale wazniejsze jest to, ze nie bede sie dluzej zatruwac. Szkoda, ze papierosy nie sa obojetne dla zdrowia...

Ciesze sie, ze mi sie udalo dobrnac do konca ksiazki, myslalam, ze jej doczytanie moze nie nastapic, jesli wiecie co mam na mysli...

Kupilam wlasnie te sama ksiazke dla mojej siostry, mam nadzieje, ze jej tez sie przyda.

Dziekuje za pomoc Allen Carr!!!

poniedziałek, 2 stycznia 2012

agent: :)

Paliłem 7 lat. Nie palę od okołu 40 dni. Wszystkim polecam tą metodę. 

niedziela, 1 stycznia 2012

Piotr ( Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. ): inne tematy w postach

Może ktoś by napisał o swoich odczuciach w związku z pozostałymi książkami Allena Carra. Allen Carr też pisał o innej tematyce niż palenie tytoniu. Może ktoś czytał którąś z jego nie przetłumaczonych książek i by chciał się podzielić swoimi wrażeniami. Wszystkie piszą tylko na jeden temat, jakby się zacięli. Ja na przykład czytałem książki o piciu i od czasu przeczytania tak sobie obrzydziłem alkohol, że od prawie 20 miesięcy nie piję. W moim domu może stać alkohol i mi to kompletnie wisi.  Żal mi tylko tych ludzi z odwykówek, którym się robi pranie mózgu i wmawia że dozywotnio muszą się nazywać alkoholikami. Moim zdaniem wystarczyłoby żeby się zastosowali do rad Allena Carra.

środa, 28 grudnia 2011

daber ( Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. ): 2,5 roku juz nie pale

2,5 roku juz nie pale po 11 latach nałogu, gdybym tego na sobie nie wypróbował to bym nigdy nie uwierzył...pzdr

niedziela, 25 grudnia 2011

Jestem wolny i szczęśliwy

To poprostu niesamowite, przeczytajcie tę książke, naprawde warto!! Ja to zrobiłem i nigdy już nie zapalę. Paliłem 5lat

czwartek, 15 grudnia 2011

Adas ( Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. ): A

Twórcy odwalili kawał dobrej roboty.

wtorek, 6 grudnia 2011

rafał ( Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. ): passat

nie palę juz ponad 2 tygodnie  a paliłem  prawie 60 papioerosów dziennie to było niesamowite nagle przestałem palic  choc piwo  chleje  jak idiota moze ktos doradzi aby to piwo tez  zucic  pozdrawiam 

czwartek, 1 grudnia 2011

Magda ( Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. ): podziękowanie

Witam, chciałam podziękować! po przeczytaniu "Prostej metody..." rzuciłam palenie bez trudu, po 22 latach nałogu!!!!!!!!!! Czuję się świetnie, jestem szczęśliwa! Wreszcie WOLNA! Proszę wpisać mnie do grona kolejnego uzdrowionego palacza! Książkę polecam wszystkim moim palącym znajomym i ..... DZIAŁA!!!!!!!!!!!!!

czwartek, 1 grudnia 2011

Elżbieta Szymańska ( Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. ): Mrs

Nalogowo paliłam ponad 25 lat, kilka prób rzucania nałogu, które zawsze z mniejszym lub większym skutkiem kończyły się fiaskiem. O książce słyszałam wcześniej, ale nie miałam do niej dostępu i tak naprawdę nie wiedziałam, na czym ta metoda polega. Myślałam- "kolejny poradnik, który nic nie wnosi a potem tylko kurzy się na półce". Moja córka przyniosła tę książkę do domu, ktoś obcy jej pozyczył. A ja przeczytałam w dwa dni, przy czym w połowie książki już nie paliłam. Niesamowite, jak odmieniło się moje nastawienie do nałogu. Nie karmię nikotynowego potworka już czwarty dzień i dobrze mi z tym, nigdy rzucanie nie było takie łatwe, energii mam za dwóch, chce mi się znowu żyć:)  I mam świadomość, że już nigdy nie zapalę. Wciąż wydaje mi się, że śnię:))) ZROBIŁAM TO CO WYDAWALO SIĘ NIEMOŻLIWE! bez wyrzeczeń, silnej woli czy wspomagaczy. O książce opowiadam moim znajomym, rodzinie, są sceptyczni, nie wierzą, uśmiechają się pod nosem tak samo jak ja do niedawna, dlatego chcę żeby ją przeczytali. Moje corki myślą, że zwariowałam...one są okazjonalnymi palaczkami - też chcą przeczytać tę książkę, jestem ciekawa czy na tak młode osoby wpływ będzie ten sam. Allen Carr jest moim bohaterem, szkoda, że już go nie ma wśrod nas. dzięki, dzięki, i jeszcze raz dzięki!!!

środa, 30 listopada 2011

Wladyslaw ( Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. ): wwiadomosci

wlasnie teraz mija dwa lata niepalenia po czterdziestu trzech latach mocnego i mocnych.15.11.2011.godz.17.  Setki prob przez lata i nic. Po spotkaniu we Wroclawiu papierosy dla mnie sa calkowicie obojetne. Nie panikuje jak inni pala, lecz ciesze sie, ze jestemwolny i zdrowy. Jeszcze raz dziekuje.  Wladek

wtorek, 15 listopada 2011

Radek: Właśnie minęły 3 miesiące...

...jak nie palę. Zaczyna się czwarty, a ja mogę już na spokojnie wypić kawkę poranną. Mijają tygodnie i nie myślę w ogóle o paleniu. Minęło prawie 2 miesiące od mojego ostatniego wpisu - Już nie zapalę. :)

wtorek, 15 listopada 2011

Luka ( Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. ): lol

No, no, książki tego Pana powinny być lekturą obowiązkową w średniej szkole zamiast innych bredni, przynajmniej nikt by nie palił. Ja nie palę kilkanaście dni ale mnie energia rozpiera!! To kosmos, pierwsze kilka nocy nie spałem wogóle, teraz mi 3 godz wystarcza na dobę:) Co tu robić.. Jak ćpun spałem 8 godz i chodziłem niewyspany cały dzień, ludzie czytajcie, proszę Was!

poniedziałek, 14 listopada 2011

Bea: Książka

Dopiero nie palę 1.5 miesiąca ale po przeczytaniu ksiązki po prostu nie miałam ochoty na papierosa. Zazanaczam, ze paliłam paczkę lub nawet 1,5 paczki papierosów dziennie i to mocnych.

Polecam 30 zł to nic w porównaniu z tym co można osiagnąć.

Szybkiego czytania nie polecam bo to trzeba przemyśleć.

Pozdrawiam

czwartek, 10 listopada 2011

potocki ( Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. ): jarek

31 lat niewoli!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!nareszce jestem wolny!!!!!!dzięki książce Allena,którą podarowała mi żona.najlepszy prezent w życiu!około miesiąca nie palę ale nie robię licznika tylko po prostu nie pale i koniec!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

środa, 9 listopada 2011

mayadevi ( Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. ): miss

Nie wiedziałam, że to takie dziecinnie proste! Po 14 latach wreszcze nie palę!Jestem WOLNA! Zaczynam polecać tą metode wszystkim palącym znajomym, by tak jak ja otworzyli umysły i przekonali się jak łatwo stać się niepalącym!

Szkoda, że nie mogę podziękować osobiście - dzieki Allen!

 

niedziela, 6 listopada 2011

***rzej ( Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. ): WOLNY !!!

Również dołączę się do Was jako niepalący.

20 lat niewoli z której nie umiałem się wyrwać.

Dopiero książka otworzyła mi oczy.

Dziękuję Allen.

 

 

 

 

poniedziałek, 24 października 2011

Tadeusz: DZIĘKUJĘ!

Zawdzięczam Ci życie.

czwartek, 20 października 2011

yanek05 ( Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. ): Dziekuje Allan

Dziekuje temu Wilekiemu Czlowikowi ,wiem ze nie ma go wsrod nas , ale nadal czyni dzieki swojej ksiazce duzo duzo dobrego dla palaczy i niezmiernie mi przykro , ze osobiscie nie moge mu podziekowac za ukazanie calego mechanizmu jakim jest ten okropny nalog i wyzwolenia sie od tego niego, nie bede juz karmil tego malego niedobrego potworka:)

OCZYWISCIE PODAJE LINKI I WSZELKIE INFO MOIM PALACYM ZNAJOMYM TYM SzCZESCIEM SIE TRZEBA DZIELIC Z INNYMI PALACZAMI:) jeszcz raz dzieki, yanek. (23 lata w niewloi z malymi przewami)

piątek, 14 października 2011

szkoda

szkoda Allen, że nie mogę podziękować Ci osobiście za to co zobiłeś dla mnie i dla wszystkich palaczy

wtorek, 11 października 2011

Idal: JESTEŚ WIELKI

Allen Jesteś wielkim Człowiekiem!!! Dziękuje Ci za to co dla mnie zrobiła twoja Książka :) Byłem palaczem 11 lat jestem niepalącym od półtora roku odkąd wygasiłem swojego ostatniego papierosa :) teraz zaczynam książke Łatwy sposób na kontrolowanie alkoholu bo wierze że warto przeczytać jeszcze raz dziękuje za ten Cud który się dokonał

 

idal

poniedziałek, 10 października 2011

Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. : przypadek beznadziejny

Witam!

Przygotowując się do rzucania palenia (paliłam 37 lat ) dużo czasu spędziłam przy komputerze czytając  fora i inne informacje  dotyczące walki z nałogiem. Doszłam do wniosku, ze każdy palacz inaczej podchodzi  do tego problemu, ale każdemu potrzebne jest wsparcie i opis przeżyć innych palaczy.  Jestem już osobą niepalącą i postanowiłam opisać swoją ciernistą drogę do niepalenia.  Jedno jest pewne, żeby rzucić trzeba tego chcieć.

Zaczęłam palic w wieku 17 lat w II klasie liceum. Powód był jeden – uznałam to za sposób na schudnięcie, bo wydawało mi się że jestem za gruba. Na początku, jak każdemu bardzo mi nie smakowało i kończyło się wymiotami. Ale dzielnie zniosłam walkę mojego organizmu z trucizną i szybko wpadłam w uzależnienie. Długo się nie przyznawałam, że jestem nałogowcem. Paliłam w ciąży i w czasie karmienia. W tych czasach nie było to piętnowane i potępiane. Lata 70-te były bardzo  przyjazne i wyrozumiałe dla palaczy. Paliło się w biurach, w szpitalu, w pociągu –dosłownie  wszędzie.

W wieku 50 lat coraz bardziej odczuwałam skutki palenia: wieczny kaszel, którego się bardzo wstydziłam, zapalenia oskrzeli, szara gęba.  Patrząc na ludzi poznawałam kto pali a kto nie,  tak jak narkoman poznaje narkomana. Paliła moja córka, a ja nienawidziłam się za to.

środa, 5 października 2011

Magda

Paliłam 34 lata i nawet poważna choroba nie powstrzymała mnie od nałogu, dlatego wydawało mi się, że jestem już skazana na palenie do końca życia. Od znajomych dowiedziałam się o książce, a filmik w internecie z Panią Stalińską (lubię Ją) sprawił, że uwierzyłam, że właśnie ta książka może na mnie zadziałać. Nigdy nie wierzyłam w substytuty typu e-papieros, a silną wolę miałam za słabą:)

Nie palę już dwa miesiące i codziennie się jeszcze dziwię, że to prawda, i że to było takie proste. Ech to cudownie, ze trafiłam na tę książkę. Dziękuję za możliwość jej przeczytania:)

poniedziałek, 3 października 2011

Ludmila ( Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. ): Lulu

Po 15 latach palenia nie palę już pół roku. Bardzo jestem wdzieczna Allanowi. Wszystkim bardzo polecam. Kupcie tą książkę, przeczytajcie, kosztuje bardzo mało porównując jaki jest koszt paczki papierosów. Nic nie stracicie a możecie zyskać SIEBIE. Pozdrawiam

sobota, 1 października 2011

wolna!: jestem

nie sądziłam, że można tak łatwo zerwać z nałogiem, to naprawdę niesamowite :-) a sam proces rzucania palenia ekscytujący !!!

środa, 28 września 2011

Eliza ( Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. ): Eliza

Witam.Książkę czytałam bez przekonania że rzucę papierosy.Paliłam 19 lat i średnio wierzyłam że nie będę chciała już zapalić, czytalam dalej.W połowie książki jakoś zaczełam palić mniej... ale paliłam nadal.Skończyłam czytać, zgasiłam ostatniego papierosa i stwierdziłam to zaczynam.I spokojna opanowana bez nerwów poprostu nie palę, czego wcześniej nie umiełam sobie wyobrazić.To działa, nawet jeśli nie wierzysz to tylko przeczytaj książkę, (kosztuje nie całe 30zł)to śmiech na sali taki koszt.Pozdrawiam Eliza.

środa, 28 września 2011

Radek: Pomogła mi i pomaga moim znajomym.

Książkę przeczytałem, już nie palę ponad miesiąc. Polecam ją wszystkim znajomym palaczom. Dziękuję!

poniedziałek, 26 września 2011

Urbanek ( Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. ): ***rzej

mineło 7 miesiecy od kiedy zapaliłem ostatniego papierosa. Wczesniej próboealem wszystkiego nawet tabletek za 300 zl przepisanych przez lekarza.A wystarczylo kupic ksiazke i poswiecic dwa dni na przeczytanie i jastem wolny. Ps.bylem palaczem astmatykiem, teraz oddcha sie duzo lepiej. Polecam

sobota, 24 września 2011

Apostazy ( Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. ): Dozgonnie wdzięczny

Paliłem 22 lata z kilkoma przerwami bo potrafiłem rzucic palenie metoda silnej woli ,najdłużej nie paliłem 3 lata lecz zawsze powracałem do nałogu ,teraz po przeczytaniu ksiażki ostatniego papierosa zapaliłemi pięć godz temu i wiecie co TERAZ NAPRAWDE CZUJE ZE JESTEM WOLNY OD NAŁOGUCool 

niedziela, 18 września 2011

Mariolina ( Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. ): szczęśliwa niepaląca...

Od 23 dni jestem szczęsliwą niepaląca po 30 latach ciągłego palenia... doszłam juz do 50 papierosów dziennie .Nie miałam zadnych problemów z glodem nikotynowym ...dziękuję Allen za książke ... a tobie Angelo że mi ją wydrukowałes i namówiłes do przeczytania ...natomiast Tobie Zadkielu za to że postawiłes na mojej drodze Angelo ...

środa, 7 września 2011

ek os ( Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. ): oczyszczanie

3 dni temu spaliłem ostatniego papierosa po 26 latach palenia..od 14-stego roku zycia. zaczynam juz czuc przyplywy energii choc jeszcze ciagnie mnie do zapalenia ale dam rade i dziekuje wszystkim ktorzy sie do tego przyczynili poczawszy od Allena..

sobota, 3 września 2011

Edyta: Udało się!!!

Nie palę :D Postanowiłam to sobie 5 dni temu. Tego samego dnia dostałam książkę "Latwy sposób na rzucenie palenia". Pomyślałam, że to znak. Zaczęłam czytać. Właśnie o to mi chodziło. Sama próbowałam już wiele razy, ale z marnym skutkiem. Ta książka uświadomiła mi, że nastawienie to nie jest to z czym się rodzimy, ani z czym przychodzi nam żyć. Każdy sam pracuje na swoje nastawienie i tylko od nas samych zależy, jakie mamy podejście do życia. Dzięki za pomoc!!! Polecę tę książkę wszystkim palaczom, których znam.

piątek, 2 września 2011

Magda: Dziekuje!

Dzieki Allenowi nie pale juz ponad 2 lata po 10 latach trwania w nalogu:D

czwartek, 25 sierpnia 2011

***rzej ( Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. ): Książka

Dostałem książkę odswojej dziewczyny, przeczytanie zajęło mi pół roku, gdy czytałem ostatnie strony płakałem, bo właśnie uwolniłem się od nałogu który dręczył mnie przez ostatnie 14 lat.

piątek, 19 sierpnia 2011

Beata ( Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. ): NIE PALĘ

Usłyszałam o tej książce od mojej znajomej jej się udało! Przycztałam książkę rzucić palenie dla kobiet. I jestem zdumiona, oczywiscie pozytwnie - już od tygodnia nie palę!!!Smile Ale muszę przyznać, że ten ostatni papieros ,,pożegnalny,, w moim przypadku ( było ich aż 3- sztuki!!! ) , juz zaczełam się martwić, czy nie będę musiała paczkę zakopać i przydusić kamieniem - ogromnym!!!Smile Ale się udało, jestem taka dumna i szczęśiwa, że już nie palę. Dziękuję Allen. Pozdrawiam

poniedziałek, 4 lipca 2011

Kasia ( Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. ): Hura !!!!!!!!!! nie palę ;D

ja przeczytałam tą książkę tylko że wersje dla kobiet.
i rzuciłam palenie :)
aktualnie nie pale miesiąc.


Nie było mi łatwo zerwać z nałogiem ponieważ mam w domu 2 osoby palące i wiecznie w salonie jest nadymione.
 próbowałam wszystkich możliwych sposobów, gumy, plastry, tabletki, maksymalnie wytrzymywałam kilka godzin, po czym zawsze się poddawałam i wracałam do nałogu.
dopiero po przeczytaniu tej książki zrozumiałam gdzie popełniam błąd i w końcu udało mi się :) nie pale miesiąc, moi znajomi palą codziennie przy mnie a mnie nawet nie ciągnie :)

Szczerze polecam wszystkim tą książkę... a znalazłam ją dzięki mojej determinacji na internecie.

Mój chłopak nie pali i często mi mówił że śmierdze papierosami (a paliłam 7 lat ponad paczkę dziennie) ale nie zmuszał mnie do żucenia palenia, w końcu sama dojrzałam do tej decyzji, a on mnie wspierał :) dzisiaj jestem z siebie dumna ponieważ udało mi się namówić brata do żucenia :) on również nie pali już miesiąc ;)

oby tak dalej i życze wszystkim udanego żucania palenia :)

sobota, 11 czerwca 2011

Michal ( Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. ): Warto naprawde

Rzucilem ta metoda bezproblemowo i bezstresowo ale po roku niepalenia znowu wpadlem w pulapke a wszystko jak zwykle przez tylko jednego papierosa. Palilem ponad 2 lata i jakies 10 dni temu wzialem ponownie ksiazke Allena i zaczalem czytac od poczatku, od 5 dni jestem niepalacym. Dzis nikotynowy potwor resztkami swoich sil probuje ze mna bardzo mocno walczyc, ale jego szanse topnieja do ZERA. Dzieki Allen tym razem nie zamierzam byc glupcem ktory wpadnie jeszce raz w te sidla HURRRRAAAAAA NIE PALĘ!!!!!!!!!!!

piątek, 10 czerwca 2011

Karolina ( Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. ): Polecam, pomimo iz

Książkę Allan'a Carr'a polecił mi znajomy, który sam ją przeczytał i przestał palic..

Polecam ją wszystkim pomimo iż ja po przeczytaniu jej dwukrotnie nadal pale i cholernie się męczę... :/ i frustruje mnie fakt, że chociaż na większość zadziałała a na mnie nie

Ciekawa jestem tych sesji.. niestety nie stać mnie na nie a ponad to z tego co zauważyłam w dziale aktualne terminy, owe sesje organizowane są wyłącznie w Warszawie... co w moim przypadku - mieszkanki Trójmiasta - podnosi koszta jeszcze wyrzej...

W miesiącu wydaje około 300zł na papierosy więc musiałabym najpierw 4 miesiące (jak nie dłużej) nie palić, odkładać te 10zł dziennie żeby móc sobie na takową sesje pozwolić...

Jasne, że uwolnienie się od tego nałogu jest bezcenne i wiele bym dała żeby przestać jednakże realia w naszej 'kochanej' Polsce są jakie są...

Pozdrawiam i życze wszystkim pragnącym przestać palić powodzenia

piątek, 20 maja 2011

ja: POLECAM

Serdecznie polecam tą metodę wszystkim. Jestem niepalącym juz około pół roku i nie sądzę, zebym kiedykolwiek chciał jeszcze zapalić.

środa, 18 maja 2011

Ada ( Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. ): a

Nie wierzę, że 6 godzin gadania pozwoli mi rzucić. Palę 40-70 fajek dziennie od dziesiątek lat.

poniedziałek, 16 maja 2011

Tomek ( Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. ): W końcu wolny!!

Kupiłem tą książkę dwa lata temu, nie wierząc jednak w to, że coś takiego jak książka może mi pomóc. Pewnie też dlatego dopiero w tym misiącu zacząłem ją czytać. Już w połowie książki zrozumiałem, że naprawdę nie potrzebuję palenia i że napewno uda mi się z tym skończyć. Muszę w tym miejscu napisać, że palę paczkę papierosów dziennie od 10 lat. Wcześniej kilkakrotnie probowałem z tym skończyć, polegając na plasterkach, gumach, silnej woli czy nawet biorezonansach. Nic jednak nie było skuteczne tak jak ta książka!

To niesamowite, że wystarczy poprostu zrozumieć, że papierosy tak naprawdę nic przyjemnego człowiekowi nie dają i że naprawdę w każdej chwili człowiek może z tym skończyć! Polecam każdemu tą metodę, naprawdę jest to tak proste jak napisanie tej wiadomości :)

czwartek, 12 maja 2011

Joko: Dziala :)

To juz ponad pol roku odkad rzucilam palenie. Czuje sie z tym tak niesamowicie, ze mam ochote biegac po ulicy i krzyczec do ludzi, ze mi sie udalo (w co zawsze watpilam) :) I poszlo tak latwo, bez nerwow, obzarstwa, plastrow itp. Z dnia na dzien po prostu stalam sie niepalaca :) 

Zycze palaczom i nie tylko takiego samego samopoczucia jakie mi towarzyszy codziennie :) 

Allen jest genialny :)

czwartek, 5 maja 2011

Szef ( Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. ): Szef

Kazdy powinien dobrac metode do siebie. Nie ma metody dla wszysstkich.

piątek, 22 kwietnia 2011

Allen Carr Easy way ( Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. ): Książka zdejmująca klątwę palenia

środa, 6 kwietnia 2011

Polecam

Polecam książke Allana Carra: Prosta Metoda Jak Skutecznie Rzucić Palenie. Po przeczytaniu jej rzucialam palenie od razu, tak samo mój mąż i ciocia która paliła 35 lat i mimo utraty wzroku nie potrafiła rzucic. Ogólnie do tej pory dzieki tej ksiażce rzucilo 22osoby palenie, w mojej rodzinie już nikt nie pali.

środa, 6 kwietnia 2011

Klinika Allena Carra ( Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. ): Efekt śniegowej kuli

Odnajdujemy w internecie niezależne opinie osób, które rzuciły palenie dzięki metodzie Easyway. Byli palacze wpisują posty w których dzielą się radością, wolnością i polecają sobie na wzajem nasze książki. Obserwujemy taki pozytywny efekt "kuli śniegowej", za który dziękujemy Wam, którzy odzyskaliście wolność dzięki metodzie Allena Carra.

 

wtorek, 5 kwietnia 2011

Polecam książkę

Polecam książkę "Prosta Metoda Jak Skutecznie Rzucić Palenie" Allena Carr'a.

Generalnie niezaleznie od tego czy pomoze, czy nie, kazdy palacz powinien przeczytac.

Ja rzuciłam niezaleznie od książki, ale teoria tam zawarta pomoga mi podejsc do tego w odpowiedni sposób, tzn. myslec w odpowiedni sposób.

Nie wierzcie w gumy i plastry!! Nie ma sensu zastepowac nikotyny - nikotyną!

wtorek, 5 kwietnia 2011

Grzegorz ( Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. ): gregor.poz

Dzięki książce i rodzince( książkę oczymałem na święta Bożego Narodzenia) 2 miesiace już nie palę zero stresu.Zarażam w pracy,nie wierzą-czytają i już dwóch kolegów nie pali.Polecam książkę i metode paliłem 20lat-plastry,tabletki nie pomagały.HURRRA JUŻ NIE PALĘ pomaga.Powodzenia

sobota, 2 kwietnia 2011

Madzia: freedom

DZIĘKUJĘSmile !!!!!!!!!!!!!!!!! W połowie książki, skończyłam z papierosami.To już TYDZIEŃ jak nie palę i więcej nie zapalę!!!!Kiss

czwartek, 31 marca 2011

marcin składanowski ( Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. ): radość

wczoraj skończyłem czytać książkę i jednocześnie skończyłem z papierosami.

to naprawdę działa Smile

czwartek, 31 marca 2011

Maciek: Magia :-)

Paliłem 33lata. Nie palę już ponad pół roku i nie bolało nawet 5minut.

Wcześniej udawało mi się odstawiać fajki na 10-20dni z plasterkami, gumami itp. środkami. Nic nie działało.

Książka jest skuteczna. Pozwala zrozumieć bezsens palenia. Po jej przeczytaniu zapaliłem ostatniego papierosa, zjadłem obiad i 20go lipca 2010 o 17:00 stałem się niepalącym...

...dziękuję Allen, gdziekolwiek jesteś :-D

piątek, 18 marca 2011

Sebastian ( Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. ): Polecam

Witam.

Przeczytalem nie paliłem 2 lata, wpadłem znowu małymi kroczkami i paliłem 6 miesięcy , przeczytałem znowu i mam takie same odczucia jak za pierwszym razem. Mysle ze moim problemem było że nie miałem kisążki żeby w chwili słabości sobie przeczytać :) 

poniedziałek, 28 lutego 2011

Roman ( Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. ): Rzucilem juz wczesniej ale...:

Zanim przeczytałem książke to nie palilem juz od 132 dni, ciagle jednak zulem gumy, pastylki. Teraz skutecznie nie wchlaniam nikotyny pod zadną postacia. Ksiażka warta przeczytania dla byłych palaczy tez !      :) 

piątek, 25 lutego 2011

ewa: NIE PALĘ

Zrozumieć znaczy nie palić -810 dni

niedziela, 20 lutego 2011

marysia

Juz trzeci  miesiąc jak nie palę. Dziękuję Allenie

niedziela, 13 lutego 2011

Lu: :)

13 grudnia - ostatni papieros

31 styczeń - dalej nic... mało tego mam żal do siebie, że wcześniej nie sięgnąłem po tą książkę...

[*]

dzięki Allen za rozwianie wszystkich wątpliwości

poniedziałek, 31 stycznia 2011

Bambi: :)

Dziekuje Allen!!!!!!!!!!

wtorek, 18 stycznia 2011

Ula ( Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. ): Dziękuję

Siostra podsunęła mi książkę Allena Carra ”Prosta metoda jak rzucić palenie”. We wstępie z dystansem przeczytałam, że mogę palić nawet w trakcie lektury. Co mi szkodzi - pomyślałam. Gdy zamknęłam ostatnią stronę (a to było następnego dnia) byłam już „Byłym palaczem”.

Nie towarzyszyło mi żadne poczucie straty, przekonanie, że się czegoś wyrzekam. Przeciwnie, wiedziałam, że wiele zyskuję. Przez parę dni myślałam jeszcze o papierosach jednak zawsze z poczuciem jak wielkim złudzeniem są obietnice, które tkwią w tych papierowych rurkach nabijanych tytoniem i niestety w umysłach palaczy. Pozytywne skutki niepalenia odczułam bardzo szybko. Już po paru tygodniach zauważyłam, że mam więcej czasu (sumując te „chwilki na papieroska” wyszło około 3 godzin dziennie!), zniknęły sińce pod oczami, czułam się świeżo i lekko, ale przede wszystkim czułam, że jestem wolna. Dziękuję!

poniedziałek, 17 stycznia 2011

BOGUSŁAW ( Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. ): mr

Super metoda 2 tygodnie nie palę i nawet nie myślę żeby wrócić do palenia szkoda że Allen nie żyje osobiście bym mu podzienkował - szczerze polecam

piątek, 14 stycznia 2011

KAMIL: Dałem rade

Witam ja juz nie pale 14 dni to moj rekord własnie dzieki tej ksiazce rzucalem 2 raz wczesniej z plastrami ale wytrzymalem 1.5 dnia. Nie jest tak ciezko choc sa chwile slabosci ale daje sobie rade co noc mi sie sni ze pale :(ale wazne jest to ze wytrzymuje w ciagu dniaa:)pozdraiwam i zycze duzo sily jak ja sobie poradzilem to kazdy moze paliłem 12 lat 30 paierosow dziennie

piątek, 14 stycznia 2011

alla: serio :)

2 miesiace temu wypalilam ostatniego papierosa i mimo, ze stale przebywam w kregu osob palacych, nie zapalilam papierosa, malo tego, nie mialam na to nawet ochoty i wiem, ze nigdy wiecej nie zapale :) Ta metoda jest po prostu genialna :) Dziekuje temu czlowiekowi za odzyskanie wolnosci i mam zal, ze nie napisal tej ksiazki 12 temu ;P 

czwartek, 6 stycznia 2011

Piotr ( Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. ): przczytalem

Skonczylem dzis czytac ksiazke. Jestem pod wrazeniem ale... siedzi we mnie strach. W piatek 7-go chce wypalic ostatniego papierosa i wiecej do tego nie wracac. Prosze o wsparcie za co bede bardzo wdzieczny. Piotr

czwartek, 6 stycznia 2011

już : marysia

juz 10 dni jak nie palę.

sobota, 18 grudnia 2010

Książka zdejmująca klątwę palenia

Budzę się – fajka. Zjem – fajka. Kawa – fajka. Najmniejszy stres – fajka. Najmniejsza radość – fajka. Pisanie artykułu czy impreza – armia fajek. Itd., itd… Codzienność. Szara, zadymiona codzienność. Prób zerwania z nałogiem było wiele. Tylko jedna okazała się skuteczna …

… książka. Tak, książka!

Pełna wersja artykułu w tym miejscu: http://gameplay.pl/news.asp?ID=55723

Serdecznie zapraszam do lektury i pozdrawiam.

wtorek, 14 grudnia 2010

Nik ( Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. ): To działa

Co tu dużo mówić... Metoda działa, nie palę od miesiąca, nie wrócę do palenia i komu mogę, to polecam książkę.

Pozdrawiam!

poniedziałek, 13 grudnia 2010

marysia ( Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. ): Ninka

Wczoraj skończyłam  czytać książkę Allena, Czytałam ją od poniedziałku prawie tydzień, bo nie miałam możliwości tak od razu. W połowie tygodnia już prawie nie paliłam, tzn. raz lub  dwa razy tylko się zaciągnęłąm bo tak ten "mały potworek" wołał. Od trzech dni nie palę,  mam 54  lata, czas najwyższy skończyć z tm, myślę cały czas o Allenie, żeby dał mi siłę, jak narazie to działa. Szkoda, że już go nie ma. Odezwę się za jakiś czas jak mi idzie.

niedziela, 12 grudnia 2010

Maciej ( Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. ): Czytać do skutku, rzucać do skutku

Karolino, i inni którzy nie mogą rzucić po przeczytaniu książki - wyjdź z nastawieniem: "będę próbować, aż się uda i nie odpuszczę" - ja tak zrobiłem i udało się! Książka jak książka - jest to teoria. Osobom, którzy mają problemy polecam stosowanie jej w praktyce - nieustanne próby zrywania z nałogiem i nierezygnowanie z prób. Walka z nałogiem jest jak bieganie po dźungli - trzeba miec doświadczenie w praktyce żeby wiedziec jak się poruszać. Pułapki czyhają, TY się nie załamuj. Ja rzucałem około 50 razy, z czego 3 ostatnie po przeczytaniu książki.  za 51. razem się udało. Rzuciłem palenie rok temu i nie miałem ostatecznie nawet jednej myśli że zaraz zapalę. Obecnie jestem niepalący. Potrzebowałem nieco praktyki zanim wygrałem, napierw własnej, potem łącząc ją z wiedzą z książki. Czasu jest sporo na podjęcie ostatecznej decyzji, nie spiesz się, nie załamuj. PRÓBUJ, potem przemyśl i próbuj znowu - do skutku. Jeśli wydaje Ci się że coś zapominasz - przeczytaj książkę ponownie. To nic nie kosztuje, a i napewno wzmocni. Powodzenia! ps.: nawet gdy nie udawało mi się i wątpiłem, to powtarzałem sobie z uśmiechem na twarzy: " w końcu się uda, nie odpuszczę"

środa, 8 grudnia 2010

Karolina ( Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. ): Na mnie nie podzialala

Kochani pomozcie,przeczytalam te ksiazke juz dwa razy i zdaje mi sie ze wszystko romumiem,otworzylam umysl,wszystko co pisze Allen jest prawda,ale cos mnie pozniej kusi zeby zapalic tego wstreciucha.Tak bardzo nie chce palic,a jednak cos mnie popycha do tego.Jak sobie pomoc?przeczytac ksiazke 3 raz?pomocy!!!!!!!!!!

sobota, 4 grudnia 2010

Gosia ( Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. ): Ja również dziekuję

Rzuciłam palenie po przeczytaniu książki. Naprawde polecam lekturę. Nie myslałam że rzucenie jest tak banalnie proste! Pozdrawiam wszystkich którym sie udalo :)

sobota, 4 grudnia 2010

Michele ( Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. ): Dziekuje Allenowi

Dziekuje serdecznie z Wloch, jestem pol wlochem pol polakiem wiec zdecydowalem ze podziekuje tutaj. Moja nadzieja pomoc rodinnych palaczom.

Pozdro z Wloch

Michal

ps.dla tych ktorych maja jeszcze watpliwosci. Pamietajcie: NIE MA KORZYSCI W PALENIA !

poniedziałek, 29 listopada 2010

Mike: Precz z nałogiem

Ładna strona. Życzę wszystkim szybkiego rzucenia nałogu. Potrzeba zmian, zachęcam do zajęcia sie małym przyjacielem. Pierwszy krok w tym kierunku to odwiedzenie Serwisu Szczenieta.pl, gdzie psy są w centrum uwagi.  Pozdrawiam wszystkich walczących z nałogiem.

środa, 10 listopada 2010

Bartek: Ogromne Dziekuje

Witam:) Wiecie czego załuje po przeczytaniu tej ksiazki nie tego ze nie zrobilem tego wczesniej tylko tego ze nie moge osobiscie podziekowac za tak bezinetesowna pomoc:) Jeszcze nigdy w zyciu mi nikt tak nie pomogł a nie moge mu uscisnac reki, Wiec teraz staram sie jak moge zeby przekonac ludzi do tego aby przeczytali ta ksiazke wiem ze autor tego c***al:) Jestem naprawde wdzieczny Allenowi za odkrycie łatwej metody na to zeby byc wolnym szczesliwym czlowiekiem a przedewszyslki za podzielenie sie tym w formie bezpłatnej ksiazki:) Pozdrowienia dla wszystkich:)

środa, 10 listopada 2010

Ania ( Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. ): co jest ze mną nie tak?!

czytam książkę już po raz ***i. Owszem rzucałam na kilka dni ale już 2 razy wróciłam do tego. Zazdroszczę wam wszytskim. Wydaję mi się, że wsyztsko dobrze rozumiem, rozważam, mam otwarty umysł, stosuję wszystkie "przykazania". I nagle coś mną szarpie i znowu zapalam. Widzę tutaj niektóre wypowiedzi aby się nie zniechęcać, że to w niektórych przypadkach działą sesja a książki do końca nie potrafimy zrozumieć. Co mam robić? Tak bardzo chce to zrobić ale stale mnie coś kusi aby zapalić. Pomóżcie kochani

czwartek, 4 listopada 2010

Małgośka ( Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. ): uczciwa firma

Niektórym się nie udaje. Jestem takim przypadkiem - chociaż nigdy nie byłam bliżej rzucenia fajek, niż z Carrem. Firma - jak pisze w gwarancji - w przypadku niepowodzenia - uczciwie zwraca zawinwestowane pieniądze, więc jeśli ktoś chce spróbować - nic nie ryzykuje. Uważam, że przy odpowiednim podejściu da radę przestać palić.

czwartek, 21 października 2010

Marta ( Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. ): Zycie zaczyna sie od nowa

Money mouthWidzicie te twarzyczke to jestem wlasnie ja,wygralam super lottka dzieki ALLENU CARR zucilam wreszcie ten wstretny nawyk ktory zabil mojego tatte.Prosze wszystkich kto kolwiek nawet przes przypadek wejdzie na ta strone i jest palaczem:::::::ZATRZYMAJ SIE BO TU JEST TWOJ RATUNEK NA ZYCIE:::::::

poniedziałek, 11 października 2010

Maciek ( Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. ): Wolność...

„Teraz jesteś gotów, aby wypalić swojego ostatniego papierosa w życiu…” – stwierdzenie, a wręcz zapewnienie Allena Carra w książce-poradniku „Easyway – Prosta metoda jak skutecznie rzucić palenie, brzmi jak wyjęte spomiędzy bajek i żaden, ale to absolutnie żaden palacz w to nie uwierzy.

Nie uwierzy… dopóki nie przeczyta!

Sam z książką Easyway zetknąłem się na początku 2010 roku. Jako nałogowy palacz, który wypróbował już wszystkie metody na rzucenie palenia (tak sądziłem), podszedłem do tego sceptycznie. Pewnie dlatego „czytałem” tę książkę ponad pół roku. Ostatecznie jednak kiedy wreszcie zdecydowałem się ją skończyć, otworzyłem na pierwszej stronie i ostateczne przeczytanie „od ***i do ***i” zajęło mi trzy dni (czytam dość wolno, słyszałem, że książkę można „pochłonąć” w 4-5 godzin). Zgodnie z zaleceniami autora na finale zapaliłem swojego ostatniego papierosa w życiu.

Było to 16 września 2010 roku, o godzinie 9:47 rano.

Książka Allena Carra przede wszystkim obala wszystkie, absurdalne mity na temat palenia papierosów. Pokazuje jak wielkie pranie mózgu serwują społeczeństwu media i otoczenie. U***nia jak sprytnie i przebiegle w filmach, czasopismach, gazetach, teledyskach ukryte są reklamy papierosów. Ukazuje wreszcie prawdziwą istotę tego nałogu – jest to ni mniej ni więcej psyc***czne uzależnienie narkotykowe.

Allen Carr udowadnia, niepodważalnie zresztą, że cała istota nałogu nikotynowego leży w naszej głowie, podświadomości. Udowadnia ponadto, że wraz z pierwszym papierosem w naszym organizmie legną się dwa potworki: mały w brzuchu i duży w mózgu. Z chwilą kiedy wypalimy ostatniego papierosa skażemy na pewną śmier

poniedziałek, 11 października 2010

MatJK ( Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. ): Już tutaj byłem

Swój poprzedni wpis w tej księdze dodawałem w marcu, dziś mamy październik. Jestem oczywiście cały czas niepalący. Raz jeszcze szczerze polecam przeczytanie książki z otwartym umysłem.

niedziela, 3 października 2010

EASYWAY

TA METODA TO REWELACJA ,JEDYNA SESOWNA PSYCHOLOGICZNA METODA UWOLNIENIA SIE OD NARKOTYKU. NA DODATEK  UWALNIAJACA W BIEDNYM PALACZU  OGROMNA ENERGIE ,RADOSC SIŁE ,ODWAGE ,POZYTYWNE NASTAWIENIE .KONKRETNA PODSTAWE DO TEGO BY SIE UDAŁO .SMUTEK ZASTAPIC RADOSCIA I WIARA W SUKCES ,CO CZYNI TA METODE NAJBARDZIEJ SKUTECZNA  .TYLKO JEDNA ZASADA  NIE PALIC JUZ NIGDY I CIESZYC SIE SUKCESEM  .METODA ESYWAY MI POMOGŁA JESTEM KOLEJNYM  SZCZESLIWYM NIEPALACYM DZIEKUJE ALLEN ZA PROSTA WESOŁA DROGE Z LABIRYNTU :)

niedziela, 3 października 2010

David ( Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. ): NIE PALĘ!!! :)

Dzięki sesji rzucania palenia, NIE PALĘ i jestem bardzo szczęśliwy!

Ta metoda jest po prostu niesamowita! Paliłem przez 15 lat a po 6 godzinach sesji wyszedłem jako SZCZĘŚLIWA osoba niepaląca!!

Co najważniejsze, nie mam uczuciam, że coś straciłem wręcz przeciwnie tylko zyskałem! Nie tęsknię za tym i wpłółczuję wszystkim palaczom:(- którym tę metodę POLECAM w 100%.

P.S. Nie zniechęcaj się jak po przeczytaniu książki nie rzucisz palenia, tak jak to było w moim przypadku. Po prostu idź na sesję i zobaczysz, że warto!!!

Pozdrawiam serdecznie

David

wtorek, 28 września 2010

Karolina ( Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. ): Dziękuję!

Dzięki tej książce stałam się osobą niepalącą! Bardzo dziękuję!!!! Ta metoda jest wyjątkowa i polecam ją każdemu napotkanemu palaczowi.

sobota, 26 czerwca 2010

Bogdan ( Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. ): Podziękowanie

Witam.

Przeczytałem książkę Pana Carr'a "ŁATWY SPOSÓB
NA RZUCENIE PALENIA" i od trzech miesięcy jestem niepalącym. Ten człowiek pomógł mnie i pewnie wielu innym palaczom. Modlę się za Jego duszę i jestem pewien, że dobry Bóg wynagrodzi mu dobro jakie nam uczynł.

Pozdr.

Bogdan

wtorek, 22 czerwca 2010

jagoda ( Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. ): dla byłych palaczy

Cześć. Kilka dni temu minął rok jak rzuciłam palenie metodą Allena.To wielkie szczęście,że trafiłam na jego książkę,ponieważ paliłam ponad 20 lat. I dokładnie tak jak opisano w tej książce nie przeżywłam katuszy po rzuceniu tego śmierdzącego nałogu. Teraz czuję prawdziwą wolność. Nadwaga. Kilka dni temu przeczytałam kolejne jego wydanie o skutecznym pozbyciu sie zbednych kilogramów. Nie czuję się nieszczęśliwa jedząc dużo owoców,salatek i gasząc pragnienie wodą bez dodatków trucizn. Pozdrawiam bardzo gorąco wszystkich byłych palaczy i "owocożerców" Jagoda

piątek, 11 czerwca 2010

Łukasz: EH!!

mam 26 lat paliłem od 14 roku zycia czyli 12 lat. po przeczytaniu tej książki stwierdzić mogę tylko jedno.!! byłem głupcem. Dziękuje za przeczytanie mego wpisu

piątek, 11 czerwca 2010

Jola ( Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. ): Pocieszenie dla innych

To już 1,5 roku niepalenia.

Rzuciłam to świństwo po przeczytaniu książki . W trzy dni później rzucił rówież mój mąż /zatwardziały palacz/. Oj, jakże nam teraz śmierdzi dym papierosowy!!!!!!

A paliliśmy po ok. trzy paczki dziennie. Przez ponad dwadzieścia lat!

Teraz poszukuję książki o sukcesie, chyba nie tłumaczonej na język polski.

środa, 9 czerwca 2010

Iza ( Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. ): Niestety

A ja nie wiem, gdzie robię błąd, nie mam już siły walczyć dalej. Borykam się już od roku, czytam i czytam w nadziei, że jeszcze coś zrozumiem, że znajdę to, co mi umyka...Rzuciłam teraz dzięki Tabexowi, ale jestem po prostu nieszczęśliwa, wredna, nie mam cierpliwości. Klinika jest za droga niestety, i tracę nadzieję że i ja mogę być szczęśliwą niepalącą...Pozdrawiam wszystkich, którym się udało

środa, 2 czerwca 2010

Marta ( Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. ): GENIALNE :)

Dzisiaj mija miesiąc jak nie palę. Było i jest cudnie i bezproblemowo. To niesamowite biorąc pod uwagę fakt, że przez kilkanaście lat uważałam się za miłośniczkę papierosów. Zamówiłam też "Jak skutecznie kontrolować alkohol" i " Jak skutecznie pozbyć się zbędnych kilogramów". Umieram z ciekawosci cóż to Pan Allen tam napisał. Dzisiaj zabieram sie za te literature:)

środa, 26 maja 2010

Kamil ( Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. ): wierzę

Właśnie skończyłem czytać książkę... Jestem już niepalącym i głęboko w to WIERZĘ!!! Ludzie... Już dawno nie czułem się taki szczęśliwy!!!

niedziela, 23 maja 2010

Marcin ( Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. ): Mr

Dzisiaj co prawda pierwszy dzień ale od dwudziestu lat nie było NIGDY tego jednego dnia... dam radę, jestem silny, nie dam się i nie będe już więcej palił. Papierosy bye  bye! Dziękuję Pani Ani i całej ekipie - polecam sesje a nie książke - szybciej i wygodniej i w towarzystwie. Ludzie, JA JUZ NIE PALE!!!!

sobota, 22 maja 2010

kasik ( Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. ): podobno napisał też książkę o piciu alkoholu

co prawda ja i towarzystwo w którym się obracam nie palimy, ale mieliśmy wśród nas jednego kolegę który potrafił wypalić kilka paczek dziennie i dzięki tej książce po prostu z dnia na dzień przestał, z ciekawości zaczęłam ją czytać- argumentacja po prostu niesamowita, dlatego jak spotykam jakiegoś znajomego który ma z tym problem polecam mu tę książkę, podobno autor napisał również poradnik jak przestać pić, znajomy tak półżartem stwierdził że jej nie przeczyta bo jeszcze przestanie, pozdrawiam i życzę wytrwałości

czwartek, 20 maja 2010

Agusia ( Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. ): Agusia

cześć wszystkim 

 

Wypowiadałam się juz na tym forum w grudniu  w momencie kiedy mijał mój  6 ty dzień bez papierowa po przeczytaniu ksiązki ;)

dzis chciałam tylko dodać że nie pale ponad 5 m-cy i czuje się z tym genialnie !!!

pozdrawiam wszystkich niepalących , a palaczy zachęcam do przeczytania książki ;)

środa, 19 maja 2010

niepal.com.pl ( Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. ): niepale.com.pl

Witam.

Po 8 latach dzisiaj mija tydzień jak nie palę. Jestem bardzo zadowolny z tego powodu ! Mam nadzieję, że wytrywam w stanie już na zawsze ! :)

Również jestem zdziwiony, że metoda ta nie jest nigdzie szerzej popularyzowana ! Na chałowe kampanie antynikotynowe, w żaden sposób nie pomagjące w rzucaniu palenia wydaje się grubą kasę, a łatwa przyjemna i prosta metoda jest pominięta.

Gdyby nie przypadek pewnie bym się nie dowiedział o niej. Na szczęscie stało się inaczej.

Zapraszm także na moje bloga - www.niepale.com.pl . Zamierzam włąsnie poprzez niego szerzyć świadomośc ludzi na temat easyway !

wtorek, 4 maja 2010

Chris ( Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. ): mr

Witam:)Palilem od 14 lat a mam 29! Uwazam ze szkoda mojego zycia na kopcenie! Przeczytalem ksiazke i RZUCILEM:) na razie to moj pierwszy tydzien, ale moj kolega przeczytal i nie pali ''juz'' miesiac:)Jestem w szoku ze tak to latwo przyszlo:) Mozna sobie spokojnie wyjsc na browarka i sie sie nie chce zapalic. Dziekuje autorowi za EasyWay!!!!ksiazka jest napisana niesamowicie zwyklym i dostepnym językiem. Nie straszy, nie jest męcząca, a skutecznie zniechęcajaca:) Polecam ja wszystkim moim znajomym i nie znajomym:)powodzenia dacie rade na bank!!!

poniedziałek, 26 kwietnia 2010

MatJK ( Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. ): To działa!

8 lat tkwiłem w tym paskudnym nałogu. Zdecydowałem się przeczytać książkę - od 24.03 nie palę :)

Naprawdę polecam. Chcąc rzucić i siadając do książki z otwartym umysłem, sukces gwarantowany.

MatJK

niedziela, 25 kwietnia 2010

Piotr ( Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. ): zaproszenie do wypowiedzenia się na temat alkoholu

Serdecznie zapraszam wszystkich alkoholików, którzy przeczytali książkę "Prosta metoda, jak skutecznie kontrolować alkohol" do wypowiedzenia się na temat, czy im pomogła ta książka w rzuceniu alkoholu.

Ja ją prawie już przeczytałem i powiem szczerze, że tak jak  od samego rana mysłąłem o napiciu się, to po przeczytaniu tej książki jakoś bardzo duża część tej obsesji myślowej o napiciu się mi minęła, a jak piję piwo, to jakoś je wlewam bez specjalnego entuzjazmu i przestało mi smakować. Bardzo poważnie rozważam całkowite zaprzestanie picia. Ta książka moim zdaniem nie zastąpi takich organizacji jak np. anonimowi alkoholicy, ale pozwala ujrzeć alkohol w zupełnie innym świetle, bez tych wszystkich fałszywych złudzeń, które towarzyszą piciu.

Wszyscy tu się wypowiadają na temat palenia, ale zapraszam do wypowiedzi natemat alkoholu.

czwartek, 22 kwietnia 2010

Łukasz ( Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. ): już po

Naprawdę dziękuję. Paliłem paczkę dziennie. Próbowałem przestać metodą silnej woli - walka przegrana. Znalazłem info w gdzieś w sieci, przeczytałem kilka recenzji. Kupiłem książkę w lutym, przeczytałem - to naprawdę nie boli i działa :) Jeszcze raz wielkie dzięki (paliłem 20 lat - już miesiąc nie palę i wiem, że nie zapalę) Straciłem motywację do tego, żeby palić ... Cudowne. Pozdrawiam

sobota, 17 kwietnia 2010

rafał ( Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. ): genialne

poprostu działa

piątek, 16 kwietnia 2010

Artur ( Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. ): Rzucanie

Chciałbym  podziękować, dzięki książce po 25 latach zrozumiałem że rzucanie palenia jest bezcelowe i po prostu przestałem palić. Dziękuję pozdrawiam.

środa, 14 kwietnia 2010

Smolik

Sławek ja również zastanawiam sie jak to możliwe ze tak mało ludzi wie o tej metodzie. Jest to naprawde przykre ze media rządy itd itd blokują przepływ takich informacji.

piątek, 9 kwietnia 2010

Dzidzikus: ciekawe ale działa

moja zona przeczytała ta książkę tylko po to żeby mi pokazać że i tak nie rzuci palenia, tak na przekorę i ... przestała palić. Paliła paczkę na 2 dni, czasem trochę więcej. Nie wiem jak ta książka działa i dlaczego dociera głębiej niż inne metody rzucania palenia. Nie pali już od miesiąca. Nawet nie narzeka z tego powodu. Wg mojej oceny metoda działa cuda. Jestem pod dużym wrażeniem. Naprawdę polecam wszystkim, nawet jak nie chcą rzucić palenia to niech przeczytają z ciekawości.

środa, 7 kwietnia 2010

Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. : Slawek

ksiazka jest cudowna polecam ja wszystkim palacym palilem przez 10 lat i po przeczytaniu nawet mnie nie ciagnie trzeba ten sposob rozpromowac ale jak???

wtorek, 30 marca 2010

Krysia ( Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. ): Szok

Przez przypadek dowiedziałam się o tej książce, wcześniej próbowałam już do słownie WSZYSTKIEGO i nic. Tak samo przez przypadek, może  przeznaczenie tym razem, wpadła mi w ręce ta książka, od razu zaczełam ją czytać, nie wierzyłam w jej siłę, po prostu powiedziałam nic nie zaszkodzi przeczytać, czytanie nie boli. I wiecie co, przeżyłam SZOK  już od połowy książki wiedziałam że to koniec. Szok w tym znaczeniu, że rzucenie palenia jest tak proste a ja się 20 lat męczyłam i nieprzyniosło mi to żadnego skutku. Dziękuje że był ktoś taki, kto pragnął nam pomóc i uwolnić nas z łańcucha niewoli. Wieczny odpoczynek Allenie:)

wtorek, 23 marca 2010

Ala: Nowe życie

Ja również nie wierzyłam w siłę tej książki, ale jestem najlepszym przykładem, że można po prostu nie palić i cieszyć się nowym życiem..wyszłam z choroby i jestem szczęśliwa..na imprezie zapaliłam, wzięłam macha i zrobiło mi się niedobrze. To jeszcze bardziej mnie utwierdziło w przekonaniu, że w końcu jestem wolna. Palacze mogą zazdrościć lub przeczytać książkę i zacząć na nowo żyć. DZIĘKUJĘ!!!

niedziela, 21 marca 2010

Bartek ( Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. ): Witam

Witam, przyznam się, że za pierwszym razem ta metoda mi nie pomogła, gdyż przeczytałem tę książkę zbyt szybko. Po niemal roku, bez specjalnych przygotowań coś mnie tknęło by przeczytać ją jeszcze raz i udało się. To nie jest dowód na to, że ta metoda może nie działać, tylko na to że działa nawet jeśli się coś źle zrozumie - tylko trzeba jeszce raz, dokladnie przeczytac

 

i tak jestem wolny od 3 miesięcy:) samo czytanie tej ksiazki bylo nie lada przezyciem oraz ogromna przyjemnością, jestem niewymowmnie wdzięczny śp. Allenowi Carrowi. Cudów nie ma, nie wierze w szarlatanerie, magicznych guru oraz uzdrowicieli etc. ale skuteczność tej metody aż wprawiła mnie w zastanowienie - kurcze, jak to możliwe?!

 

pozdrawiam serdecznie:)

sobota, 20 marca 2010

przemo

Przemo czytaj książke z otwartym umysłem skup sie czytając i myśl o tym co czytasz a napewno zrozumiesz sens zyczxe powodzenia u mnie po przeczytaniu juz 3 osoby nie pala pozdrawiam

piątek, 19 marca 2010

PRZEMO ( Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. ): zapytanie

witam wszystkich n iedawno dostałem od dziewczyny w prezencie ta własnie ksiazke wczoraj zaczałem ja wlasnie czytac przeczytałem połowe i nadal pale powiedzcie mi jak to jest czy to naprawde mi pomoze w oderwaniu sie od papierosów bo boje sie czytac jej do konca bo boje sie ze mi nie pomoze tak jak wam

wtorek, 16 marca 2010

Marcin: 8 dni :D

Paliłem 8 lat nie mniej niż paczke dziennie przeczytałem książke w którą nie wierzyłem o 4 rano gdy doszedłem do rozdziału ostatni papieros cos zrozumiałem to ze pojde tam zapale i skoncze z tym :D i udałeo sie nawet palac ostatniego nie robiłem z tego jakiejs ceremoni paliłem go szybko zeby juz byc wolnym takze polecam!!

wtorek, 16 marca 2010

Angelika ( Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. ): Ciesze sie, ze znalazlam ta metode!

Ja i maz palilismy od dawna, zaczelismy w wieku okolo 17 lat. Ja palilam 6 paczek na tydzien, maz 2 dziennie. Rzucalam palenie kilkakrotnie, potrafilam nie palic nawet rok, ale zawsze wracalam, jak widac, metoda silnej woli szwankowala zawsze. Dzieki ksiazce nie palimy obydwoje od maja 2009 i jestesmy bardzo szczesliwi bez fajki :) Nigdy tez nie rzucalam tak EASY, ani razu nie chcialo mi sie zapalic i z tego sie ciesze.

niedziela, 14 marca 2010

Guest: Pozdrowienia

Pozdrawiam wszystkich, którym się udało! ;-)

piątek, 12 marca 2010

Guest: lol

10?? zejdz do 9 to będzie cos :))

piątek, 12 marca 2010

Piotr ( Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. ): dzięki

wielkie dzięki Po przeczytaniu książki Allena Carra o alkoholiźmie, zaczęłem nareszcie kontrolować alkohol. Zamiast 15 piw dziennie, wypijam teraz 10 i nareszcie czuję że żyję. Ulżyło mi finansowo, bo wydaję na piwo o jedną trzecią mniej i wogóle jest gitara.

wtorek, 9 marca 2010

Guest ( Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. ): ***rzej

Ja rzuciłem dzięki tabletkom nikoret 2 tyg kuracja trwała niecałe karzda metoda jes dobra tylko zeby działała

czwartek, 4 marca 2010

Guest: Tomasz

Ja także juz nie pale po przeczytaniu ksiązki dzieki wielkie:) Dziwi mnie jedno ze znajomi jak zobaczyli ze nie pale to nie chca czytac dalej ksiązki :( ludzie to jednak dziwne stworzenia.

środa, 3 marca 2010

Piotrek Szczecin: Książka mojego życia !!!

To najważniejsza książka w moim życiu, gdyż zwróciła mi zdrowie i świeży oddech. Nie palę od ponad 2 lat, a rzuciłem właśnie czytając tą książkę. Polecam każdemu kto chce rzucić, niestety wiele osób tylko tak gada że ją przeczyta, a tak naprawdę odkłada na później.

piątek, 26 lutego 2010

Guest: ma3ej

Dis a dokladnie teraz o godz. 21.15 minelo wlasnie 20 dni jak nie pale.Jestem bardzo szczesliwy z tego powodu bo nie przypuszczalem ze uda mi sie to osiagnac.Przedtem marzylem o tym aby gdy sie rano obudze nie czuc tego wstretnego glodu do papierosa a teraz moge sie tym codziennie cieszyc ze juz nie pale. Ksiazka bardzo mi pomogla zerwac z tym paskudnym nalogiem i polecam ja kazdemu znajomemu.Kto sie jeszcze nie zdecydowal niech to zrobi jak najszybciej bo szkoda kazdego dnia.

czwartek, 25 lutego 2010

Michał Przybył ( Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. ): Nie palę :)

Witam Właśnie minął rok od momentu kiedy rzuciłem palenie. Ta niewielka broszurka z Internetu "Łatwy sposób na rzucenie palenia" sprawiła to, co nie dało się "silną wolą", plastrami i gumami N.. :). Nie palę i cieszę się z tego. Wydawałem ok 400 zł na papierosy miesięcznie. Paliłem średnio 1,5 paczki dziennie, (czasem 3). Dałem pdf-a z tą książką 4 osobom, które "chciałyby rzucić palenie". Wiecie ilu przeczytało ją?. Nikt. Myślę, że obawiali się tego, że pozbędą się powodów którymi usprawiedliwiają swoje palenie. Trudno. Ich życie. Ja czuję się dobrze. Koniec z rannym kaszlem :). Super. Nie wyobrażam sobie - jak mógłbym sięgnąć po papierosa. Pozdrawiam Michał P.S. To nie jest sponsorowana wypowiedź. Po prostu to mój sposób na podziękowanie Panu - Panie Allenie Carr. Pozdrawiam raz jeszcze.

sobota, 20 lutego 2010

demo: enemy

ksiazki nie mialem jeszcze w reku,ale kumpela z pracy rzucila palenie po przeczytaniu i tez zamierzam sprubowac bo na razie siedze w tym syfie i mam juz dosc.Dzis dowiedzialem sie ze kumpel moj ma raka pluc i moze dlatego to pisze.Zycze sobie i wszystkim ktorzy chca sie uwolnic powodzenia,odpowiem za kilka tygodni jak dostane knige,przeczytam,zobacze i bede wiedzial czy to prawda czy reklama bo mimo waszych opini nadal jakos nie chce mi sie wierzyc ze tak latwo stopnac,elo

czwartek, 18 lutego 2010

Guest ( Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. ): Metoda naprawde działa

Witam mam 21 lat, jestem studentką fizjoterapii. do zeszłego tygodnia od 6 lat nie mogłam rozstać sie z papierosem.moementami wydawał mi sie on sensem zycia;) w zajeciach nie uczestniczyłam, przeczytałam za to ksiażke :)jestem najszczesliwszym niepalacym:)Bardzo załuje ze ALLEN CARR nie zyje, tak bardzo chciałam mu podziekowac..mysle ze problem palenia mam juz za soba...bardzo sie z tego ciesze bo zyskałam ***ie,nowe, lepsze zycie.Teraz jedynym moim marzeniem jest to aby easyway dotarł do wsyztskich biednych palaczy:*trzymajcie sie!!!dzieki Allan

piątek, 12 lutego 2010

Mariusz: ...wolności ciąg dalszy cz. 2

....minęło już 8 tygodni...wolność trwa nadal...nie poddawajcie się...ja się trzymam...przepraszam nie trzymam....DELEKTUJĘ wolnością...jest zajebiście...nie okłamujcie sami siebie...to gówno Was omamia i zniewala...trzymam za Was kciuki :)

wtorek, 9 lutego 2010

Dawid: To takie proste

Serdecznie dziękuj za uświadomienie przeczytałem książkę ..... nawet dokładnie nie wiem jak dawno już nie pale ale ok 6-7 miesięcy od przeczytania wcześniej próbowałem różnych sposobów na zerwanie z nałogiem ale nic nie skutkowało i pewnego razu moja Mama podarowała mi książkę właśnie tą początkowo sceptycznie do tego podszedłem ale w końcu przeczytałem i "uciekłem z pułapki" Serdecznie dziękuje i polecam gorąco tym którzy chcą ale nie mogą zerwać z nałogiem >

wtorek, 2 lutego 2010

Guest ( Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. ): ma3ej

Przeczytalem wasze opinie o ksiazce i bardzo mnie zaciekawily. Od 4 dni nie pale ale chcialbym przeczytac te ksiazke aby latwiej przejsc ten trudny okres . czy moge rowniez zamowic te ksiazke przez internet i jak to zrobic. Czekam na kontakt kogos zyczliwego. Moj nr. GG 15795943

wtorek, 2 lutego 2010

Patryk: rewolucyjna metoda!

po przeczytaniu książki bez problemu przestałem palić! to niesamowite, jak ta kasiążka zmienia podejście i sposób myślenia o papierosie! wszystkim gorąco ją polecam!

poniedziałek, 1 lutego 2010

Beata: jestem szczesliwa ,że nie palę, dzięki

Paliłam 30 lat, nigdy nie myślałam o rzucaniu palenia. Uważałam, że palę bo sprawia mi to przyjemność. Córka namówiła mnie do przeczytania książki. Pomyślałam, nie mam nic do stracenia. W dniu, kiedy skończyłam książkę, wypaliłam ostatniego papierosa. Nie palę juz 3 tygodnie, nie mam żadnych ob***ów odstawienia nikotyny, nie ciągnie mnie do papierosów. Mogę przebywać w towarzystwie palących i nic. TO NAPRAWDĘ DZIAŁA!

wtorek, 19 stycznia 2010

Kamil ( Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. ): 12Lat

Palilem 12lat, przeczyatlem ksiazke, a czytalem dlugo, i nie pale juz od pol roku, co wiecej nie mam najmniejszej ochoty na peta.

wtorek, 19 stycznia 2010

Guest: Thank you Allen !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Thank you Allen !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

niedziela, 17 stycznia 2010

Macias ciąg dalszy

[Niestety większości nie udało mi się] przekonać. Większość palaczy chyba boi się, że nie jest na to gotowa. Ja też tak robiłem i robiłbym to w nieskończoność. No cóż, koncerny tytoniowe też muszą z czegoś żyć :( :( a tak poważnie to zabiłbym te fabryki za produkowanie "śmierci na własne życzenie."

piątek, 15 stycznia 2010

Macias

Witam. Mam 21 lat, zacząłem palić jak miałem lat 16. Podczas trwania w nałogu próbowałem różnych sztuczek, aby z nim zerwać, jednak za każdym razem górę brał strach, co ja zrobię z rękami, jak ja sobie poradzę bez mojej podpory-papierosa? Przed samą maturą rzuciłem palenie metodą silnej woli, a na wypadek gdybym się złamał-miałem w portfelu plasterki z nikotyną. Niby się udało, lecz papieros wciąż za mną chodził. Rzucenie to było dla mnie koszmarnym przeżyciem i potężnym obciążeniem dla mojej psyc***ki. Popadłem w "jedzenioholizm" i inne nieprzyjazne nawyki, które miały zastąpić "stary, dobry" dymek. Rok i 4 miesiące nie paliłem jednak wróciłem. Potem paliłem już o wiele więcej, a i brzuch mi urósł od tego rzucania. Można powiedzieć że zamiast sobie pomóc to ja sobie zaszkodziłem. Niedawno dziewczyna poleciła mi książkę "Łatwy sposób narzucenie palenia" i czytałem ją sobie, nie wierząc do końca w to co czytam. Jednak pod koniec książki zacząłem dostrzegać coś, co mnie zdumiało. Jak to, palenie nic nie daje? Cały czas miałem więc klapki na oczach? Kurcze, muszę powiedzieć że poczułem coś pięknego-KAJDANY ZERWAŁY SIĘ A SŁOŃCE ZAŚWIECIŁO JAK NIGDY. To oczywiście metafora tego, co poczułem. 21.12.2009 przestałem palić. Bez plasterków, gum itp, bez silnej woli, bez tęsknoty za dymem. Tak po prostu skończyłem z tym, odrzuciłem to. To zadziwiające, że człowiek który nawet lekarzem nie był, zauważył coś co było tak trudne do zauważenia. Uratował mi życie, a muszę się pochwalić, że ta metoda działa przy każdym uzależnieniu. Było jeszcze jedno podobne do papierosowego i od tygodnia również nie tykam tego, dzięki tej samej książce. Polecam i pozdrawiam gorąco, a jeśli jesteś palaczem to NIE BÓJ SIĘ-KAŻDY SPOSÓB JEST GODNY WYPRÓBOWANIA, JEŚLI CHCESZ SOBIE POMÓC. A dlaczego nie? Niestety większości nie udało mi się

piątek, 15 stycznia 2010

Piotr ( Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. )

Witam Wszystkich!! Mam 37lat paliłem 20 lat,przecztałem książkę i nie palę już 4 tyg....super,ale po trzech tyg poczułem strach,teraz rozmyślam prawie co dzień,walczę z myślami i nie poddaje sie!!!Bardzo bym prosił o pomoc!!!! Jeżeli ktoś ma doświadczenie by przekonac,napisac,nawet zadzwonie!! Jeżeli wyszłeś z tego wstrętnego nałogu i chciałbyś mi pomóc.....napisz!!!4819290 gg pozdrawiam

wtorek, 12 stycznia 2010

Xine: :)

Przeczytalam niecale pol ksiązki -nie palilam 2 miesiace. Zaznaczam ze nie mialam w planach rzucic powaznie palenia,pewnego dnia wstalam rano i nie czulam potrzeby by zapalic! Niestety po 2 miesiacach mialam nerwy i zaczelam spowrotem. Przymierzam sie do przecztania tej ksiazki znow ale jednym tchem. Pozyczylam ksiazke koledze nie palil jakis czas,ale skusil sie pozniej... Poirytowany swoja niemocą, zdecydowal sie pojechac do Wawy na sesję. Nie pali juz od paru miesiecy i nie czuje potrzeby. Zrobię to samo. Jesli ksiazka mi nie pomoze, pojadę tam. Pozdrawiam i zycze wszystkim osiagniecia sukcesu w niepaleniu:)

niedziela, 10 stycznia 2010

Tomek: wielkie dzięki

Dziękuję bardzo, po przeczytaniu książki jak po dotknięciu czarodziejskiej różdżki udało mi się rzucić co prawda minęły dopiero 3 tyg ale wierzę, że mi się uda. Metoda jest zaskakująco skuteczna, a ja jako sceptyk nie byłem do końca do niej przekonany.

niedziela, 10 stycznia 2010

Guest ( Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. ): Jola

Jedyna metoda, która po przeczytaniu książki, mnie przekonuje. Dziękuję, że jesteście łatwo dostępni choć (podejrzewam) dla wielu, mimo kosztów palenia, za drodzy.

środa, 6 stycznia 2010

Mariusz: ...wolności ciąg dalszy

Witam ponownie :) Ostatni raz napisałem gdy nie paliłem od ok. 38 h. W dniu wczorajszym minęło już równe 3 tygodnie od czasu gdy zapaliłem ostatniego papierosa w moim życiu. Od tego momentu każdy dzień jest coraz lepszy....coraz pełniejszy. Ja naprawdę czuję sie coraz lepiej. Znajomi i rodzina patrzą z podziwem (to też jest miłe ;)) Nie mówie że czasem nie przypomnę sobie o papierosku....ale nie ma co robić z tego problemu....jego brak to nic w porównaniu z poczuciem zdrowia i wolności jakie kazdego dnia we mnie rośnie....czego i Wam Szczęśliwi Niepalący życzę w Nowym 2010 Roku. :) P.S. Dziękuję za słowa wsparcia i wiadomości zostawiane mi na gg. Warto trzymać i cieszyć się razem. Radość wszakże ma sens jedynie wtedy gdy można ją z kimś dzielić :)

poniedziałek, 4 stycznia 2010

***rzej , Wrocław ( Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. ): ))

Dziękuję za wspaniałą metodę)) Naprawdę rzucić nałóg jest łatwo! Ostatni papieros wypaliłem 6 marca 2009, ale tak się stało,że we wrześniu na imprezie wypaliłem jednego ... za miesiąc jeszcze jednego na imprezie... nie zacząłem palić,ale wróciła do mnie tęsknota za fajką, więc zamierzam jeszcze raz przeczytać książkę))

środa, 30 grudnia 2009

Michal: Sukces

mam 26 lat , papierosy zaczolem podpalac w podstawowce , palilem jakies 10 lat . Nigdy przez ten okres nie probowalem rzucic - wmawiajac sobie ze papierosy mi nie szkodza . Znajomy polecil mi ksiazke jako obowiazkowa lekture. Po przeczytaniu ksiazki wszelkie watpliwosci zniknely , nie pale od 3 miesiecy i wiem ze juz nigdy nie bede sie w ten sposob truł . czuje sie jak nowonarodzony i ani grama nie przybylo a tego sie rowniez obawialem. wrecz przeciwnie mam duzo energii i zaczolem biegac sam od siebie. Polecam i gratuluje wszystkim bylym palaczom ze nie musza juz karmic głoda :]

wtorek, 29 grudnia 2009

Aga: Agnieszka nie palę

ciag dalszy : ciekawosci ;) i podzielcie sie opinią.

niedziela, 20 grudnia 2009

Aga ( Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. ): Agnieszka nie palę

witam wszystkich serdecznie . Mam 25 lat -ponad 9 lat paliłam papierosy , dziennie ok 10-20 , bez papierosow dostawalam szału -dlatego tez zawsze musialam je miec przy sobie palilam nawet kiedy mi sie nie chcialo na imprezach paieros za papierosem gdy bylam chora itd... Przeczytałam ta ksiazke w 3 dni nie pale jak narazie 6 dni ;))moze to nie dlugo ale zamierzam juz nigdy nie zapalic . musze przyznac ze jest w tej ksiazce cos magicznego co zmienia czlowieka psyc***ke na temat paierosow -fakt dostarcza ona duzo ciekawych wiadomosci gdzie czlowiek zdaje sobie sprawe ze faktycznie zucenie palenia nie jest wcale takie trudne jak by sie moglo wydawac. ogolnie zastanawialam sie nad zuceniem palenia ale nigdy nie mialam odwagi tego zrobic a ksiazke ta przeczytalam z ciekawosci . pomyslalam sobie wtedy ...heh jak to mozliwe ze po przeczytaniu ksiazki czlowiek zuca palenie pprzeciez to niemozliwe i smieszne jednak mi sie udalo -jest w tej ksiazce cos co zmienia nastawienie czlowieka nie potrafie tego okreslic sami przeczytajcie a sie przekonacie . jestem w totalnym szoku ze nie chodze zla jak osa wrecz przeciwnie jestem spokojniejsza ponadto malo mysle o paleniu a jesli juz mysle to nie o tym ze musze zapalic bo zwariuje hehe, wcale nie podjadam , nie mam nawyku ze musze cos trzymac w reku zamiast papierosa , wogole nie mysle o miejscach gdzie palilam wcale mnie to nie rusza , nawet ostatnio poszlam z kolezanka ktora pali do baru obawialam sie ze pekne ale nie nawet mi to bardzo nie przeszkadzalo ze ona pali . czasem wlacza sie ssanie taki maly glodek ale olewam go i nic sie nie dzieje hehe jedyny minus to taki ze od kad nie pale mam problem ze snem , budze sie w nocy a dotego zamiast smacznie spac to o 6-7 rano pobudka i koniec ...niestety -jesli ktos zna przyczyne czemu tak sie dzieje prosze o jaka s porade odpowiedz ... ogolnie kontakt do mnie agusia123-84@o2.pl pozdrawiam wszystkich i polecam przeczytanie tej ksiazki .przeczyajcie ja tak samo jak ja z ci

niedziela, 20 grudnia 2009

Dominik ( Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. ): Wolny Człowiek

Mam 24 lata palił 10 lat. Ostatniego papierosa wypaliłem 30.11 nie pale już 3 tydzień.Zawsze gdy próbowałem rzucić palenie nie udawało mi się.Dostałem tą książkę w kwietniu do listopada nie odważyłem się jej przeczytać... był to mój największy błąd w życiu mogłem przestać się truć już tyle miesięcy wcześniej. Polecam bardzo tą książkę nie sądziłem ze nie będę palił a jednak się udało wogóle mnie nie ciągnie do palenia. Polecam

czwartek, 17 grudnia 2009

Mariusz ( Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. ): ...i poszły z dymem... :)

Dokładnie 37 godzin i 47 min temu zgasiłem ostatniego papierosa w moim życiu po przeczytaniu książki. Jest lepiej niż myślałem...jest fantastycznie i wierzę że będzie jeszcze lepiej. Mam 35 lat i paliłem 20 lat...pod koniec 2 paczki dziennie. W końcu jestem wolny. To naprawdę wielka sprawa.

wtorek, 15 grudnia 2009

elodymek ( Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. ): Koniec sk***alu!

Dzięki Allen :) Kula śniegowa się potoczyła i tylko pozostaje czekać na lawinę ;)

czwartek, 10 grudnia 2009

fid ( Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. ): Działa, ale...

Na wstępie wypada podziękować - za wolność którą cieszę się od 4 miesięcy (11 lat kopcenia za mną). Jestem jednak zdumiony postępowaniem firmy Easyway Polska. Pewnego dnia postanowiłem podzielić się mym szczęściem z przyjaciółmi. Powiadomiłem wszystkich znajomków o fakcie rzucenia i możliwości uwolnienia się z nałogu jaką każdy posiada. Poleciłem książkę, udzieliłem wstępnych rad i podałem link do elektronicznej wersji książki zamieszczonej przeze mnie na serwerze. Po miesiącu otrzymałem informację o zablokowaniu dostępu do pliku: "... Firma Allen Carr's Easyway Polska, która skierowała do Portalu *****kuj.pl prośbę o uniemożliwienie ich rozpowszechniania..." Wiem, że nic nie ma na tym świecie za darmo, lecz przez takie praktyki piękne słowa Autora o "uzdrawianiu świata" są tylko czystą ***pokryzją. Czy moje działanie przyniosło Firmie straty? Szczerze w to wątpię. Plik pobrano 15 razy. Książkę natomiast (jestem tego pewien!) kupiło co najmniej sześciu moich znajomych. Jak Państwo myślicie, czy nikt z pozostałych 15 nie odwiedzi także księgarni?? Nawet jeśli nie, to czy oni także nie będą polecać Easyway potencjalnym klientom Firmy??! Fala wyzwalania ludzi nie ruszy jeśli będziecie ograniczać ich wolność!!! Wkurzyłem się, ale... nie zapalę ;)

poniedziałek, 7 grudnia 2009

Estera ( Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. ): książka działa!

Książka działa!od 4 m-cy jestem osobą niepalącą! polecam wszystkim palącym przeczytanie jej!

wtorek, 1 grudnia 2009

wladyslaw ( Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. ): nie pale

palilem 43 lata probowalem nie palic setki razy 15.11.08 na sesji we3 wroclawiu odzyskalem wolnosc ijestem weolny do dnia dzisiejszego wielkie dzieki pani doktor za skuteczne seminarium wladek

wtorek, 1 grudnia 2009

Aga: bilans już zawsze na plus:)

Paliłam 10 lat , przeczytałam książke w 1 dzien...mija tydzień mojej euforii że już nie musże,,,jestem wolna:)szczęsliwa....i tak już będzie.DZIĘKUJE

niedziela, 29 listopada 2009

Malina

od ponad miesiąca szczęśliwa niepaląca :):):)

czwartek, 19 listopada 2009

karol ( Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. )

Jeżeli ktoś ma jakieś pytania odnośnie zerwania z nałogiem piszcie kpodyma@plantico.pl

wtorek, 17 listopada 2009

Karol ( Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. )

Mam 28 lat od 10 lat paliłem papierosy. Nawet po 2 paczki dziennie. Starałem się zerwać z nałogiem parę razy ale bez większych sukcesów. Książkę polecił mi kolega w lutym tego roku. Czytałem ją powoli, kilka stron dziennie w drodze z i do pracy. Powoli kiełkowało we mnie przeświadczenie o bezsensowości palenia. Po kilkudziesięciu stronach marzyłem aby dotrzeć do końca lektury żeby stać się niepalącym człowiekiem, ponieważ nie można rzucić palenia przed zakończeniem książki. Jest listopad i nie zapaliłem ani jednego papierosa i wiem że już nigdy nie zapalę. To działa. Polecam serdecznie książkę palaczom którzy myślą o rzuceniu palenia. Ta książka wam pomoże.

wtorek, 17 listopada 2009

Arek J ( Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. ): .

Przeczytałem książkę 2 razy, wszystko robiłem wg. zaleceń i naprawdę chciałem rzucić. Nie wiem czy ze mną jest coś nie tak, ale było to rok temu i wciąż palę dokładnie tyle samo, i chyba nawet to lubię.

poniedziałek, 16 listopada 2009

Artur F Dąbrowa Górn ( Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. ): Mój sukces

Witam! wczoraj skończyłem czytać książkę i od wczoraj jestem szczęśliwym niepalącym po 5 latach bycia w okropnym nałogu... Niczego nie muszę się wyżekać, nie czuje, żadnego braku, ani luki w moim życiu.... wiem napewno że się uda.... życze wszystkim odwagi i powodzenia

piątek, 6 listopada 2009

Guest

Ja napiszę tylko tyle.. w życiu bym nie uwierzyła, że uda mi się rzucić palenie.. a w dodatku nie przytyć ani kilograma :) To trzeba przeżyć samemu.. a potem tylko być z siebie dumnym i cieszyć się wolnością od nałogu :)

wtorek, 27 października 2009

Wiktor ( Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. ): Polecam Easyway

Książka "Prosta metoda jak skutecznie rzucić palenie" pomogła mi zrozumieć że nie muszę palić i stało się - więcej już nigdy nie zapalę. JESTEM SZCZĘŚLIWYM NIEPALĄCYM :)

niedziela, 25 października 2009

Tomek R. Zamość ( Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. )

2 lata pięknych chwil bez pieprzonego dymka! EASYWAY! Dziękuję :)

czwartek, 15 października 2009

Maria Magdalena, Wejherowo

Drodzy Państwo, to naprawdę działa. :) Jak zobaczyłam pierwszy raz tę książkę umierałam ze śmiechu, że takiej głupoty to jak żywa nie widziałam. Moja przyjaciółka nie pali od maja, ja wreszcie po obserwacjach kolezanki i czekaniu kiedy się złamie, sama się złamałam i przeczytałam. To naprawdę działa. Próbowałam wszystkiego - metody komputerowej, plastrów, gum, pastylek i nic. A tu? Cud ;-) a raczej zrozumienie istoty nałogu :)

środa, 23 września 2009

Kamil ( Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. ): ;)

Wierzcie lub nie, ale rzucenie fajur na prawdę jest tak proste jak wszyscy piszą :) Byłem na sesji ponad pół roku temu i od tamtej pory nie przyszło mi do głowy, że mógłbym znowu zacząć palić :) Świetna sprawa. Jeśli jeszcze się wahasz czy pojechać na sesję to przestań!!! Jedź !!!

sobota, 5 września 2009

Ala

Warstwa literacka książki to tragedia i może zniechęcić bardziej wrażliwych na estetykę słowa. Ale przekaz - niesamowity. Nie palę, jestem po prostu szczęśliwa! Carra poleciła mi koleżanka przy piwku, odpalałam jednego za ***im, szczerze mówiąc zapisałam nazwisko i tytuł z uprzejmości, ale potem coś mnie tknęło do przeczytania, kiedy znalazłam tą wymiętą kartkę...:) I to było najlepsze, co mogło mi się przydarzyć.

poniedziałek, 31 sierpnia 2009

Anna ( Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. )

palilam tylko 5 lat, ksiazke przeczytalam w 2 dni i juz nie pale. co prada dopiero 2 tygodnie ale czuje sie swietnie. nie ciągnie mnie do papierosów ani do cukierków, jedzenia. rzeczywiscie to bylo proste i przyjemne jak napisal p. Carr. Polecam wszystkim, szczesliwa niepaląca

piątek, 28 sierpnia 2009

Guest: Anaval,Rzeszów

Witam, mam 27 lat paliłam papierosy od 16-ego roku życia, wiele prób za mną rzucania tego ochydnego nałogu i nic, dalej powracałam do palenia z wielką przyjemnością.Książke nabyłam jakieś 2 tygodnie temu i od tego czasu nie palę:-) jeszcze jej do końca nie przeczytałam, ale mam nadzieję, że już nigdy nie sięgnę po papierocha, jak narazie wogóle nie mam ochoty na dymka, nawet o nim nie myślę. Warto przeczytać tą książkę.POLECAM!!!!

piątek, 28 sierpnia 2009

eliyahu ( Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. ): EasyWay

Witam.. Około roku temu dostałem od znajomego książkę Allena Carra. Przeczytałem od ***i do ***i z małymi przerwami jednak po przeczytaniu ostatniej strony wiedziałem, że nastąpiła we mnie jakas przemiana. Podczas czytania zauważałem wiele zdań, które swoją konstrukcją wyrazową zmieniały moją psyc***ke i powoli przygotowywały na ten piękny dzień. Cieszę się, ze czytanie książki trwało mi trochę dłużej niż jeden dzień.. Spokojnie mogłem przywyknąć do faktu rzucenia palenia 'już niebawem' i być z tego powodu poprostu szczęśliwym :) ... niepalenie trwało u mnie 3 miesiące gdy przyszła sesja i po ogłoszeniu wyników z jednego egzaminu byłem tak szczęśliwy, ze kolega namówił mnie do zapalenia mówiąc "masz stary, należy Ci się.." ... Zapaliłem.. Od tamtego papierosa minęło parę miesięcy ciągłego palenia. Tak jak Allen mówił. Jeden papieros przekonuje nas do zapalenia kolejnego. Na dzień dzisiejszy żyje pod presją otoczenia rodziców przy, których nie chce palic choć wiedzą, że palę dlatego ponowne czytanie książki z papierosem w ręku nie wchodzi tu w grę. Jak tylko przyjdzie październik i zadomowię się na powrót w akademiku KONIECZNIE MUSZĘ przeczytać EasyWay!.. Z każdym papierosem coraz bardziej nienawidzę siebie a wiem, że jedyną słuszną i bezbolesną drogą do rzucenia jest EasyWay. Wiem, że dzięki niej rzucę raz na zawsze. Chciałem jednak zapytać na wypadek gdyby książka mi nie wystarczyła.. Planujecie może otworzyć klinikę gdzieś bliżej Trójmiasta? :) W miarę możliwości proszę o odpowiedź na email. Pozdrawiam wszystkich, którym się udało. Jesteście naprawdę szczęsliwymi ludźmi. A ja już niebawem do Was dołączę :)

piątek, 28 sierpnia 2009

Ewa ( Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. ): Już nie palę

Mam na imię Ewa. Mam 31 lat. Paliłam 10 lat. Byłam tak zagorzałym palaczem, że nie wyobrażałam sobie życia bez dymka. Oczywiście wiele razy próbowałam rzucić, ale bez rezultatów. W końcu się poddałam. Paliłam już 2 paczki dziennie (oczywiście o tym niechlubnym rekordzie głupoty wiedziałam tylko ja) , aż tu nagle mój kolega z pracy opowiedział mi, że dostał książkę, którą zaczął czytać i po 30-40 stronach rzucił ją w kąt bo się wystraszył, że rzuci palenie. Wydało mi się to na tyle zabawne, że koniecznie chciałam przeczytać tą książkę. Nawet na myśl mi nie przyszło, że rzucę palenie, mało tego ja wcale nie miałam zamiaru rzucać palenia. Przecież to tylko książka. Byłam przekonana, że moje "kochane papierosy" nie opuszczą mnie aż do śmierci. Zaczęłam czytać... im bardziej zbliżałam się do końca książki tym bardziej czułam, że papierosy mi są nie potrzebne. Na termin rzucenia palenia wybrała 1 kwietnia 2008. Trochę przewrotnie, ale zrobiłam to w prima aprilis celowo, bo nie dowierzałam że to może się udać. 2 kwietnia 2008 wiedziałam już, że jestem szczęśliwą niepalącą. Od tej pory jestem wolna od nałogu. Minęło już 1,5 roku a ja czuję się tak, jak bym nigdy nie paliła. Nie mam potrzeby palenia. Za mną nie jedna udana impreza zakrapiana alkoholem, spotkania z nałogowymi palaczami, mega stresy, ciężkie chwile i nawet raz nie pomyślałam, że chciałabym zapalić. Ten mały śmierdziel już mną nie rządzi. Zachęcam wszystkich do skorzystania z tej metody. Jest naprawdę skuteczna. Teraz polecam metodę innym (dwie osoby już powiedziały nałogowi papapa) Jeśli ktoś z Was ma jakieś pytania, chętnie pomogę mój e-mail ecieslik@poczta.onet.pl

wtorek, 25 sierpnia 2009

Jolanta M.

Dzień dobry :) Dziś mija miesiąc od mojego uczestnictwa w sesji rzucania palenia... i co się dzieje ze mną ?... jakim jestem człowiekiem ?.... Nie dzieje się ze mną nic szczególnego oprócz tego, że od miesiąca jestem OSOBĄ NIEPALĄCĄ !!! Dziękuję za pomoc i pozdrawiam serdecznie :))

poniedziałek, 24 sierpnia 2009

Jolanta R. Szczecin

To nieprawdopodobne ale nie wiem w jaki sposób w swoim kalendarzu miałam karteczkę z napisem Rzucenie palenia jest proste\" wpisałam w google i .................. dalej samo się potoczyło. Przeczytałam książkę 7.06.2008 rok i od 8.06.2008 rok jestem SZCZĘŚLIWĄ niepalącą Jolą . Dziękuję ! uwagi: Proszę o zarejestrowanie mojego mężczyzny :

poniedziałek, 24 sierpnia 2009

Artur

Witam, od 2 miesięcy jestem szczęśliwym niepalaczem; Palenie rzucałem z 10 razy, na 10 różnych sposobów, za każdym razem z nie błahym "zapleczem" filozoficzno-psychologicznym. (W swoim pokoju mam nawet na ścianie napis "29.08.2005 - RZUCIŁEM PALENIE", niemalże nad łóżkiem). Przysięgałem przed rodziną, paliłem "ostatniego" papierosa nad grobem Taty, miałem nawet "przygasa", na szczęście blizna zniknęła, biegałem, pływałem itd. - wszystko kończyło się klęską. Książkę "Jak skutecznie rzucić palenie" - ściągnąłem z sieci dwa lata po znamiennym "NAPISIE". Czytałem trochę modnych w dzisiejszych czasach poradników psychologicznych, jak być szczęśliwym, jak mówić nie, jak żyć, jak nie żyć... Do Książki Allena Carr'a podszedłem z dużym sceptycyzmem, teraz wiem, że nie zalicza się do wyżej wymienionych. Następną kupiłem w Empiku i dałem bratu - nie pali od 2 tygodni. Teraz kolej na mamę. Mój dom był popielniczką, teraz go wietrzę, tak jak płuca. Biegam, pływam, rozciągam pęcherzyki płucne, czuję się świetnie. Chciałbym z Wami pracować. Artur - 24 lata, palacz od 16 roku życia. Interesuję się psychologią, mam dobry kontakt z ludźmi, niezłą dykcję, chęć pomagania ludziom, entuzjazm, no i NIE PALĘ. Wyrazy wdzięczności dla ś.p. twórcy metody, Allena Carr'a.

poniedziałek, 24 sierpnia 2009

Sylwia

Szanowni Państwo, Jestem studentką III roku psychologii na Uniwersytecie Gdańskim. Zainteresowałam się metodą Easyway w taki sposób jak większość ludzi - dzięki niej udało mi się łatwo i z przyjemnością rzucić palenie. Coś, co większość życia wydawało mi się niemożliwością, osiągnęłam z zaledwie parę godzin, czytając książkę i... spokojnie sobie paląc. Uważam, iż metoda ta jest tak wspaniała, że warto by ją rozpowszechnić. Niedługo zabieram się do pisania proseminarium i myślałam o czymś w rodzaju badania na temat rzucenia palenia za pomocą dysonansu poznawczego - na czym moim zdaniem polega metoda stosowana przez Allena Carr'a. Obecnie w psychologii społecznej panuje pogląd, iż palenie najłatwiej zwalczać budzeniem strachu. Jednak my, którzy zastosowaliśmy metodę Easyway, wiemy, iż jeżeli by tak było, już dawno nikt by nie palił. pozdrawiam, Sylwia

poniedziałek, 24 sierpnia 2009

Tomek W. USA

znam metode z/od: Ja chciałem tylko napisać że :) Chciałbym serdecznie podziękować Świętej Pamięci Panu Allenowi Carrowi za to ze ocalił moje życie!! !! !! Było to niezwykle smutne kiedy dowiedziałem się o jego śmierci na youtube.com ze umarł 2 lata temu a tym bardziej na raka płuc :( ale taka była jego misja - pomoc potrzebującym palaczom... . . . Ludzie proszę was...spróbujcie dać z siebie wszystko i pomoc jak najwięcej potrzebującym palaczom z wyjścia z tego (przepraszam) poje***ego myślenia że papieros daje nam coś w życiu! :(((( jest to niezmiernie smutne. Pozdrawiam Was! Tomek

poniedziałek, 24 sierpnia 2009

Altman, Dębica

W styczniu kupiłam książkę,przeczytałam i od 6 lutego nie pale !!!!!! Mam 40 lat i paliłam od siedemnastego roku życia. Pozdrówcie Pana Allena.

poniedziałek, 24 sierpnia 2009

Michał F. Nałęczów

Mam 32 lata jestem lekarzem. Przez 13 lat paliłem papierosy z czego prze 5 lat próbowałem rzucić. W tej chwili nie palę od około 6 miesięcy i nie odczuwam potrzeby palenia dzięki metodzie Easyway Allena Carra. Jest to pierwsza tak skuteczna metoda. Chciałbym żeby inni dowiedzieli się o tej metodzie.

poniedziałek, 24 sierpnia 2009

 

Display Num 
Powered by Phoca Guestbook