Klinika Allen Carr, skuteczne rzucanie palenia.
   

Media o nas

Zobacz co mówią o nas media

Aktualne terminy

<<  Maja 2012  >>
 Pn  Wt  Śr  Cz  Pt  So  N 
   1  2  3  4  5  6
  7  8  910111213
14151617181920
21222324252627
28293031   

Dlaczego palimy?

Czy zastanawiałeś się kiedyś dlaczego palisz? Zaznacz jedną z odpowiedzi.
 

Jesteśmy również na...





Kanał RSS

Witrynę przegląda teraz 26 gości 

Jak legalnie pozbyć się palacza z firmy?

Zamiast szykanowania palaczy, wpychania do ciasnych i nie wentylowanych palarni, bądź wyrzucania ich poza budynek – firma może ich wesprzeć w rzuceniu palenia. Większość palaczy chce zerwać z nałogiem, lecz sobie z tym nie radzi. Metoda Allena Carra to sposób, dzięki któremu można zmniejszyć ilość palących osób o ponad 50%. Zysk dla pracownika i firmy! Metoda jest sprawdzona i polecana przez korporacje na całym świecie.

Temat palenia papierosów w coraz większym stopniu dotyka pracodawców, którzy dzielą się na tych, którzy  podejmują w tej kwestii odpowiednie kroki i tych, którzy problem lekceważą. Trwająca od kilku miesięcy dyskusja na temat zakazu palenia w miejscach publicznych, już wkrótce będzie miała swoje rozstrzygnięcie w polskim parlamencie. Z pewnością zmieni to nastawienie pracodawców do problemu palenia w miejscu pracy, a co za tym idzie  - skłoni WSZYSTKICH do poszukiwania sposobów na jego rozwiązanie.

Spadek wydajności i koncentracji
Zanim jednak dojdzie do podjęcia działań, trzeba zdać sobie sprawę, że problem palenia w miejscu pracy realnie istnieje i pociąga za sobą wiele negatywnych skutków, i to nie tylko natury zdrowotnej. Trzeba jasno powiedzieć – to, czy pracownik pali czy nie, przestało być jego indywidualną sprawą. Prawo wprowadzi całkowity zakaz palenia w zamkniętych obiektach miejsca pracy. Zakładając, że palacz zastosuje się do przepisu i w ciągu dnia pracy nie zapali, można by uznać, że jego palenie nie będzie miało wpływu na czas i jakość jego pracy. Tylko pozornie. Ci, którzy palą, wiedzą, jak ciężko wytrwać bez papierosa właśnie wtedy, kiedy nie można, lub nie ma czego zapalić. A to bezpośrednio negatywnie wpływa na koncentrację, kreatywność, wydajność, dokładność, dyscyplinę i bezpieczeństwo pracy. Zatem całkowity zakaz palenia tylko częściowo rozwiąże problem – palacze nadal będą w firmie funkcjonować, ale ich efektywność będzie znacząco pogorszona.

Jeśli można palić – to gdzie?
Pracodawcy często „wypychają” swych pracowników poza budynek, gdyż nie chcą inwestować w wyposażenie palarni. Alternatywą jest zgoda pracodawcy na palenie wewnątrz, jednak  prawo nakłada wówczas obowiązek utworzenia palarni – specjalnie do tego wyznaczonego osobnego pomieszczenia. Pracodawca, który zdecyduje się pójść na rękę palącym pracownikom, ma obowiązek utworzenia  pomieszczenia, spełniającego określone warunki i wyposażonego w urządzenia klimatyzacyjne i wentylacyjne. Jest to kosztowna inwestycja – bogate firmy mogą sobie na nią pozwolić. W innych pracownicy w zasadzie nie mają wyboru, muszą opuścić budynek i zapalić papierosa na zewnątrz. Widok palaczy przed wejściem do budynku niestety nie przysparza firmie prestiżu.
Zdarza się, że pracodawcy przymykają oko na palenie w miejscach nawet do tego nie przeznaczonych, w ciągach komunikacyjnych czy na stanowisku pracy. Owszem, jest to niezgodne z prawem, ale przynajmniej nie kosztuje dodatkowo pracodawcy - jednak tylko do czasu kontroli lub zgłoszonych przez niepalących protestów i skarg, co może  powodować konieczność płacenia wysokich kar za naruszenie przepisów lub odszkodowań.

Czas pracy poszedł z dymem
Pojawia się kolejna kwestia do przeanalizowania – to stracony czas pracy. Niezależnie od tego,  czy palacz spędza czas w palarni czy przed wejściem do budynku – cały czas istnieje problem strat firmy, związanych z utraconym czasem pracy. Koszty związane z opuszczeniem na ok. 10-15 minut miejsca pracy przy każdym wypalonym papierosie są ogromne (5 papierosów to ok. 1 godziny dziennie spędzonej przez pracownika na paleniu, za którą płaci pracodawca).

Jeśli pozwala się pracownikowi na wychodzenie na papierosa, pod warunkiem, że ten czas odpracuje, takie działania, o ile za nadgodziny pracownik nie otrzyma dodatkowego wynagrodzenia, są w zasadzie niezgodnie z prawem. Z takim procederem mają kłopot zwłaszcza przedsiębiorstwa, których kadra posługuje się kartami wejścia-wyjścia. Jeśli pracownik jest na etacie z 40-godzinnym czasem pracy, nie może zostawać po godzinach, bez otrzymywania dodatkowej zapłaty. Co więcej, nadgodziny kosztują pracodawcę więcej, zatem nawet gdyby postępował uczciwie, traciłby na zatrudnianiu palaczy. Skutkuje to wychodzeniem na papierosa bez odbijania karty, czyli średnio dodatkową godziną relaksu dziennie, której nie mają niepalący.

Niepalący się buntują
I tu rodzi się kolejny dylemat, coraz częściej dostrzegany - konflikt pomiędzy palaczami i niepalącymi. Ci ostatni pracują średnio o jeden miesiąc więcej, otrzymując takie samo wynagrodzenie (czas „przepalony” to ok. 21 dni w roku – 5 papierosów dziennie po 10 min.- za który płaci pracodawca). W czasie, gdy ich kolega czy koleżanka z sąsiedniego biurka „relaksuje się na dymku” i „buduje więzi nieformalne” w palarni – niepalący pracownik musi niejednokrotnie odrywać się od swojej pracy, aby odebrać telefon i wyjaśnić klientowi – że X jest niestety na spotkaniu i będzie za 10 min. Jest to frustrujące dla niepalących, którzy coraz częściej czują się dyskryminowani.

Wróćmy zatem do pytania: Jak „pozbyć się” palacza z firmy? Nie chodzi oczywiście o zwalnianie palaczy, czy zatrudnianie tylko niepalących. Warto natomiast pomyśleć o wsparciu palących pracowników w rzuceniu palenia, gdyż przynosi to wieloaspektowe korzyści. Równolegle z wprowadzeniem zakazu palenia warto podjąć  zupełnie inne działania, zmierzające do ograniczenia ilości palących pracowników w firmie. Takim sposobem są projekty antynikotynowe metodą Allena Carra , które w krajach Europy Zachodniej cieszą się u pracodawców bardzo dużą popularnością.

Skuteczne rozwiązanie problemu
Metoda Allena Carra jest jak dotąd najskuteczniejszym sposobem rozstania z nałogiem. Jak wynika z badań ponad 52% uczestników korzystających z tej metody rzuca trwale palenie (wynik po roku od udziału w sesji, badania przeprowadzone przez Uniwersytet Medyczny w Wiedniu). Sesja Allena Carra jest jednorazowym spotkaniem z terapeutą. Podczas sesji, która jest terapią grupową, terapeuta Allena Carra wyjaśnia działanie pułapki nikotynowej i dostarcza wiedzy o faktycznych motywach trwania w nałogu i mitach temu towarzyszących. Metoda jest opatentowana i z powodzeniem wykorzystywana na świecie przez renomowane przedsiębiorstwa, które już dostrzegły istotę problemu. W ten sposób problem może być stopniowo minimalizowany – będzie coraz mniej palaczy w firmie. Firma płaci tylko za sukces gdyż Klinika Rzucania Palenia Metodą Allena Carra dodatkowo oferuje GWARANCJĘ ZWROTU PIENIĘDZY w przypadku braku rezultatów.

W Polsce sesje antynikotynowe Allena Carra dla swoich pracowników zrealizowały już m.in. takie firmy jak SONY, ALSTOM POWER, PLAY, CARGILL, HMI, DANSKE BANK, SCHNEIDER ELECRIC.

Dziś już wiadomo, że przez zjawisko palenia papierosów tracą nie tylko sami palacze, ale także firmy ich zatrudniające (poza koncernami tytoniowymi). Dodatkowo, przyszłe regulacje prawne, które lada dzień wejdą w życie, sprawią, że problem palenia w miejscu pracy stanie się jeszcze bardziej kosztowny. Dlatego warto przestać udawać, że problemu nie ma. Warto pomóc palącym pracownikom, sięgając po skuteczne narzędzie, jakim są projekty antynikotynowe dla pracowników firm METODĄ ALLENA CARRA.

Autor: Kinga Balter
Dyrektor Zarządzający Allen Carr Polska